Nie udawaj Greka..?

W dniu wczorajszym, przy porannej kawie natrafiłam na artykuł z października tego roku, którego tytuł prawdziwie mnie zaintrygował, bo trudno mi było oprzeć się wrażeniu, iż sama moglabym zostać zaliczona do grupy, o jakiej w artykule mowa, dlatego powinnam dowiedzieć się, jakie naukowe konkluzje, zostały światu  zaproponowane w tej materii.  Tytuł artykułu bowiem, sugeruje  już na wstępie, pomimo pytajnika, ( którego i ja lubię  też czasami użyć w charakterze wyzwania), co następuje: Ludzie głęboko wierzący mają niższe IQ?
Cytuję za źródłem:
‚Naukowcy z Uniwersytetu w Helsinkach stwierdzili, że ludzie głęboko religijni charakteryzują się słabszym zrozumieniem rzeczywistej struktury świata, a także wiarą, że obiekty przyrody nieożywionej cechują się posiadaniem ludzkich cech – dowiedzcie się, co wiara w Boga robi z ludzkim mózgiem.
„Częściej sądzą, że kwiaty i skały mogą myśleć i czuć, i zgadzają się ze stwierdzeniem, że np. kamienie są w stanie odczuwać zimno” – twierdzą badacze.
Badania ujawniły, że im wyższy stopień religijności ludzi, tym niższa wiedza dotycząca zjawisk fizycznych i biologicznych. Powodem takiego postrzegania rzeczywistości, według naukowców jest to, że wierzący w celu opisania świata zewnętrznego, często używają określeń subiektywnych.’

Jakkolwiek nie wątpię w naukową powagę  badaczy, którzy mogli dojść do takich wniosków ,obserwując na  przykład sałatę, czy inne warzywa, o których myśli się raczej w kategoriach kulinarnych, nie zastanawiając się nad istotą ich samopoczucia w tym ostatecznym dla nich położeniu, jednakże istnieją badania naukowe, które przeczą powyżej wysuwanym tezom i pokazują wyniki, które co wrażliwszych naukowców mogłyby skłonić do przejścia na breatharianizm.
Oto wymowny przykład: kaktusy uczą się japońskiego alfabetu!

Albo, rośliny reagujące tak, jakby reagował człowiek, gdyby uśpić go eterem, albo gdyby został poparzony ogniem:

Co do dociekliwości owych badaczy wymienionych w cytacie, gdyby takowa istniała w czasach, gdy Pan Jezus chodził po ziemi, z pewnością t, co powiedział o kamieniach: Łuk. 19:40. I odpowiadając, rzekł: Powiadam wam, że jeśli ci będą milczeć, kamienie krzyczeć będą, nie zjednałoby mu wśród nich zwolenników. Niewątpliwie  Pan Jezus miał subiektywny ogląd spraw, ale z racji bycia Synem Boga, był to ogląd jak najbardziej uzasadniony, co udowadniał ponad wszelką wątpliwość podczas swej ziemskiej egzystencji, jak również i potem.

(W każdym razie wiemy, że istnieją  żywe kamienie! Takie jak pyura chilensis, krwisto krwawe w środku, albo rumuńskie trovanty, rosnące po deszczu i przemieszczające się. Całkiem możliwe, że są też inne, o których jeszcze nie wiemy, że istnieją, bo to tajemnica, albo pół-tajemnica, bo jeden profesor i sześciu doktorantów twierdzą, że rozwikłali tajemnicę wędrujących kamieni po Dolinie Śmierci.

Dalej czytamy w artykule, cytuję:
‚W badaniu przeprowadzonym wśród 258 Finów, zapytano respondentów o to, na ile wierzą w istnienie „wszechmocnego, wszechwiedzącego, kochającego Boga” i zjawiska paranormalne, takie jak np. telepatia czy widzenie przyszłości. Odpowiedzi na te pytania, skorelowano z innymi czynnikami, np. z wynikami różnych badań, testów i ankiet.
Badacze wykazali, że ludzie, którzy wierzą w Boga i zjawiska paranormalne, to najczęściej kobiety. Udowodniono, że osoby takie opierają swoje działania bardziej na instynkcie niż na analitycznym myśleniu. Naukowcy porównali ludzi wierzących w Boga lub zjawiska paranormalne, do chorych na autyzm, mówiąc, że jedni i drudzy mają wyraźny problem ze zrozumieniem realiów otaczającej ich rzeczywistości, a zwłaszcza z odróżnieniem sfery fizycznej od psychicznej.
Wcześniejsze badania wykazały, że ludzie religijni mają, w porównaniu do agnostyków i ateistów, niższe IQ.’

Reasumując powyższe:  wszelkie naukowe korelacje za pomocą testów, ankiet i różnych badań, doprowadziły do zadziwiającej konkluzji, że większe inklinacje do wiary w Boga, tudzież w zjawiska paranormalne, przejawia płeć słabsza, z uwagi na instynkty, które nią powodują, bo płeć męska wykazuje się bardziej myśleniem analitycznym. Można tutaj byłoby przychylić się do  takiej opinii, głównie jednak z tego względu, iż jak to jest dzięki mądrości i doświadczeniu ludowemu wiadome, płcią męską zdają się zawiadywać dwa oddzielne i niezależne w działaniu od siebie ośrodki, i tylko jeden z nich jest odpowiedzialny za myślenie analityczne, ( być może nawet, znajdą się profesorowie oraz doktoranci, którzy też mogliby się z taką tezą zgodzić).

Pewne wydarzenia społeczne ostatnich tygodni, które wyrażone zostały przez reprezentantki płci słabszej skonsolidowaniem monochromatycznym  w ubiorze, zdają się potwierdzać częściowo tezę o zachowaniach instynktownych  u tej płci ale nie można nie wziąć tu pod uwagę, iż taki dyktat modowy nie mógł powstać zupełnie spontanicznie, nawet jeśli na taki wyglądał, a jeśli ktoś tak twierdzi, to znaczy, że nie dostrzegł oraz nie docenił w nim:  myślenia analitycznego, gdyż podstawowym instynktem płci słabszej jest możliwie jak największe unikanie podobieństw modowych między sobą, co dotyczy również kolorów.

Co do IQ, to kto jest pierwszy w światowym rankingu?, – sprawdźmy:

Miejsce 1. – Evangelos Katsioulis, Grecja – IQ 198 .
Imię nawiązuje do Dobrej Nowiny,  (nie wykluczone więc, że rodzice są wierzący. To jak takie mrugnięcie okiem w kierunku tych ‚religijnych’, mniej obdarzonych w skali Cattela.)
Dalej czytamy krótkie info:
‚Ma 36 lat i pochodzi z Grecji. Z zawodu jest psychiatrą, ale ukończył także filozofię, psychofarmakologię i technologię medyczną.
Można powiedzieć, że jest uosobieniem mądrości starożytnych Greków. ‚
Prawdziwy człowiek Renesansu. Uwielbia malować, czytać i podróżować, a także pływać. Gratulujemy zdobycia pierwszego miejsca.’

Jednym słowem życiorys krótki, ale  niedościgniony. Teraz dopiero można w pełni zrozumieć starożytne przysłowie: nie udawaj Greka.

A co czytamy dalej? Cytuję:
  „Już w najwcześniejszych latach życia widać wyraźnie, że im bardziej inteligentne dziecko, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie się ono odwracało od religii. W starszym wieku, ludzie z inteligencją powyżej przeciętnej, również są mniej skłonni, by wierzyć. Warto podkreślić, że bardziej inteligentni ludzie mogą liczyć na lepszy poziom zatrudnienia i wyższe wynagrodzenie, co może prowadzić do wyższej samooceny”
– odkryli naukowcy.
Jednak, jak wykazały badania, ludzie wierzący są na ogół szczęśliwsi i odczuwają większą satysfakcję z życia niż agnostycy i ateiści. Są oni również postrzegani przez innych jako bardziej hojni i godni zaufania. (..)

O ile można byłoby polemizować z odkryciami naukowców dotyczących samooceny, to zaiste nie można nie zgodzić się z podsumowującą sentencją, która z dużą dokładnością charakteryzuje ten rodzaj satysfakcji z życia, który, jak to zostało zasugerowane, wydaje się być zależna od zupełnie innych czynników, niż te, którymi kierują się i o które zabiegają ludzie niewierzący.

A na zakończenie  tego felietonu, proponuję fragment z Nowego Testamentu, który pokazuje, jakie są Boże kryteria oceny mądrości, którą On aprobuje:

1 Kor. 1:20-31
20. Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata?
21. Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie.
22. Podczas gdy Żydzi znaków się domagają, a Grecy mądrości poszukują,
23. My zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo,
24. Natomiast dla powołanych – i Żydów, i Greków, zwiastujemy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą.
25. Bo głupstwo Boże jest mędrsze niż ludzie, a słabość Boża mocniejsza niż ludzie.
26. Przypatrzcie się zatem sobie, bracia, kim jesteście według powołania waszego, że niewielu jest między wami mądrych według ciała, niewielu możnych, niewielu wysokiego rodu,
27. Ale to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne,
28. I to, co jest niskiego rodu u świata i co wzgardzone, wybrał Bóg, w ogóle to, co jest niczym, aby to, co jest czymś, unicestwić,
29. Aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Bożym.
30. Ale wy dzięki niemu jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i poświęceniem, i odkupieniem,
31. Aby, jak napisano: Kto się chlubi, w Panu się chlubił.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>