Niedzielne rozważania, czyli..

..tłumaczenie ma znaczenie.

W dniu dzisiejszym, podczas czytania fragmentu z Księgi Daniela, zaczęłam zastanawiać się nad tym, do jakich konkluzji może doprowadzać konkretne tłumaczenie jakiegoś tekstu. ( i czy ewentualnie takie , a nie inne tłumaczenie, mogłoby być intencjonalne).

Oto przykład, z Księgi Daniela , gdy czytamy w tłumaczeniu Biblii Warszawskiej:

Dan. 6:6-7
6. Wtedy rzekli owi mężowie: Nie znajdziemy u tego Daniela żadnego pozoru do skargi, chyba że znajdziemy przeciwko niemu coś na punkcie jego religii.
7. Wówczas owi satrapowie i ministrowie wpadli do króla i tak odezwali się do niego: Żyj wiecznie, królu Dariuszu!

8. Wszyscy ministrowie królestwa, namiestnicy, satrapowie, zwierzchnicy i doradcy doradzają, aby król wydał zarządzenie i nadał mu moc obowiązującą: Kto w ciągu trzydziestu dni o cokolwiek będzie się modlił do jakiegokolwiek boga albo człowieka oprócz ciebie, królu, będzie wrzucony do lwiej jamy.
9. Teraz więc królu, wydaj to zarządzenie i każ sporządzić pismo, które według niewzruszonego prawa Medów i Persów nie może być cofnięte.
10. Wobec tego król kazał sporządzić pismo z tym zarządzeniem

To, co najpierw rzuciło mi się w oczy, i skłoniło do wyobrażenia sobie tej sceny, było stwierdzenie: satrapowie i ministrowie wpadli do króla.
Zaczęłam zastanawiać się, jakby mogła wyglądać owa scena; nagły tumult u drzwi, następnie energiczne i z impetem, który naturalnie sugeruje samo słowo wpadli wtargnięcie -wpadnięcie, grupy wzburzonych poddanych-urzędników, do komnaty króla, który zaskoczony patrzy na wpadających, z pytającym wzrokiem, jakby chciał zapytać: – Co się stało panowie?..

I tu pojawiło się w mojej głowie pytanie, a raczej seria pytań. Gdyż czy do króla można było sobie tak wpadać, nawet jeśli to była grupa wysokich oficjelów królestwa?
Prawem, opisanym w Księdze Estery, było prawo, że jeśli król Achaszwerosz nie wyciągnął berła w kierunku osoby, gdyby ona pojawiała się w jego obecności, to taka osoba miała zginąć, i nawet królowa Estera ryzykowała, gdy pojawiła się u króla nieproszona. (Est.4;11) Czy coś się zmieniło pod tym względem w prawie medo-perskim, tylko nie ma o tym wzmianki, i można  było za panowania Dariusza wpadać do króla?

Postanowiłam sprawdzić w innych tłumaczeniach, no i okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła, bo owszem, brzmią one nieco inaczej, mianowicie:

Biblia Króla Jakuba:

Dan 6;5 Wtedy powiedzieli ci mężowie: Nie znajdziemy żadnej sposobności przeciwko temu Danielowi, chyba że ją znajdziemy przeciwko niemu w prawie Boga jego.

6 Wtedy ci prezydenci i książęta zebrali się przed królem i powiedzieli mu: Królu Dariuszu, żyj na wieki.

7 Wszyscy prezydenci królestwa, namiestnicy i książęta, doradcy i dowódcy naradzili się wspólnie, aby ustanowić statut królewski i wydać stanowczy dekret, aby każdy, kto prosi o nią jakiegokolwiek Boga lub człowieka, trzydzieści dni, z wyjątkiem ciebie, królu, zostanie wrzucony do jaskini lwów.

8 Teraz, królu, ustal dekret i podpisz pismo, aby się nie zmieniło, zgodnie z prawem Medów i Persów, które nie zmienia.

9 Dlatego król Dariusz podpisał pismo i dekret.*

*miejsca inaczej  tłumaczone wyszczególnione  kolorem

Przyjrzyjmy się teraz tekstowi z wersetu 19.

Dan. 6:19
19. Potem udał się król do swojego pałacu i spędził noc na poście, nie dopuścił do siebie nałożnic, a sen go odbiegł.
(BW – Biblia Warszawska)

(W wersji KJV – Króla Jakuba, mamy przesunięcie o jeden werset wstecz).

KJV
18 Potem król udał się do swego pałacu i spędził noc na poście; nie przyniesiono mu też instrumentów muzycznych, a sen jego odszedł od niego.

Dan. 6:18
18. Potem odszedł król na pałac swój, i przenocował nic nie jadłszy, i nic nie przypuścił przed się, coby go uweselić mogło, tak, że i sen jego odstąpił od niego.
(BG- Biblia Gdańska)

W moim odczuciu pomiędzy instrumentami muzycznymi a nałożnicami, istnieje różnica, aczkolwiek, być może powiedzenie, o traktowaniu kogoś instrumentalnie, mogło powstać na kanwie takiego skojarzenia.
Zbadałam również wersję hebrajską, no i w tekście ogólnym mamy ‚instrumenty muzyczne‚, a w opisie znaczenia słów wdług Stronga, zostały wyszczególnione obok instrumentów muzycznych, słowa: tancerki, konkubiny, muzyka.

Oczywiście można założyć, że każda królewska impreza uweselająca, mogła odbywać się zarówno w w oprawie instrumentów muzycznych , jak i jednocześnie z udziałem tancerek, konkubin i muzyki, no ale jednak musiałoby to przebiegać nieco inaczej, niż gdy mamy w tłumaczeniu li tylko samo słowo ‚nałożnice’.

Takich niuansów można znaleźć więcej, zainteresowanych odkrywaniem różnic w tłumaczeniach, zachęcam do samodzielnych badań nad tekstem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *