Archiwa kategorii: Bez kategorii

Znamię Bestii – o krok do?..

Ile można ‚załatwić’ ‚jednym , malutkim implantem’, który z technologicznego punktu widzenia, już jest gotowy do wdrażania – można zobaczyć w tym materiale.

(Nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że specyficzny klimat miejsca, podkręcony odpowiednią muzyką, potęgującą jego symbolikę i ponurość, jak i sama ‚procedura’ czipowania, nie były przypadkowe).

Mnie osobiście, w związku z tym tematem, ciarki zaczęły przechodzić już jakiś czas temu, i to bynajmniej nie z niecierpliwego oczekiwania na ten gadżet z piekła rodem, ale dlatego, że na naszych oczach materializuje się diaboliczny scenariusz wydarzeń, który objawiony został ku przestrodze wierzących w Biblii!

Zatrważające!

Kolejny raz, ( na moim blogu poruszam już wcześniej ten temat), zachęcam do obejrzenia materiału ZNAMIĘ BESTII, bo to, o czym tam mowa staje się z dnia na dzień coraz bardziej realne, co potwierdza w/w materiał.


——————
bestii* – w innych tłumaczeniach ‚zwierzęcia’.

Obj. 13:15
15. I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici.

Obj. 13:16-17
16. On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole,
17. I że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia.

Obj. 14:9-13
9. A trzeci anioł szedł za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeżeli ktoś odda pokłon zwierzęciu i jego posągowi i przyjmie znamię na swoje czoło lub na swoją rękę,
10. To i on pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego z kielicha jego gniewu i będzie męczony w ogniu i w siarce wobec świętych aniołów i wobec Baranka.
11. A dym ich męki unosi się w górę na wieki wieków i nie mają wytchnienia we dnie i w nocy ci, którzy oddają pokłon zwierzęciu i jego posągowi, ani nikt, kto przyjmuje znamię jego imienia.
12. Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa.
13. I usłyszałem głos z nieba mówiący: Napisz: Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają. Zaprawdę, mówi Duch, odpoczną po pracach swoich; uczynki ich bowiem idą za nimi.

Przypadek Waszti..

Kim była Waszti, dowiadujemy się z lakonicznej o niej wzmianki z Księgi Estery. Otóż była to żona króla Achaszwerosza, jaśnie panującego w stu dwudziestu siedmiu prowincjach, rozciągających się od Indii aż po Etiopię, jak podają źródła historyczne w okresie od 486 r. przed Chrystusem.

Na wydanej przez siebie uczcie, gdy już wszyscy podochocili sobie winem, król Achaszwerosz zażyczył sobie, aby jego żona Waszti okazała się w całej swej krasie publicznie. Biblia o tym nie informuje, ale są źródła, które mówią, że chodziło o pokazanie się nago, co najwyraźniej nie przypadło do gustu samej królowej.
Nie wiadomo, czy mogła się ona obawiać nawet utraty życia, po sprzeciwieniu się królowi, wobec wszystkich jego znamienitych gości, co podważało w jakimś stopniu jego autorytet, ale z pewnością musiała się ona liczyć z poważnymi konsekwencjami takiej odmowy.

W moim odczuciu był to akt desperackiej odwagi chwili, ale być może królowa liczyła, że z czasem jej piękność uśmierzy królewskie niezadowolenie?

Możliwe, że tak by się nawet mogło stać, skoro czytamy w 2 rozdziale Księgi Estery, że po jakimś czasie gniew króla ustał, ale otaczali go doradcy, którzy mieli jak widać z dalszej treści tej księgi, ogromny wpływ na decyzje króla, i sprawy potoczyły się według ich sugestii. Do realizacji doszedł plan odsunięcia Waszti od godności pierwszej żony króla i zastąpienie jej nową wybranką, została nią Estera, która później odegrała znaczącą rolę, aczkolwiek zostało jej dane do zrozumienia, że po to właśnie dostała swoją szansę.

Jak podają źródła pozabiblijne, np. Herodot, Achaszwerosz był człowiekiem, dumnym, kapryśnym i zmysłowym, ulegającym namowom i wpływom zarówno swoich doradców, jak i kobiet ze swego haremu. (Czytamy o tym tutaj. 

To nie jedyna decyzja, która zapadła po owym wydarzeniu, na uczcie Achaszwerosza, bo za poradą jednego z królewskich ‚mędrców znających się na prawie’, bicz osądu spadł również na wszystkie kobiety zamieszkujące w jurysdykcji króla, aby przypadkiem żadnej z nich nie przyszło do głowy sprzeciwianie się ich mężom.
Tego chyba Waszti nie przewidziała, bo możliwe, że zapomniałaby na chwilę o swoim wstydzie, dla dobra ogółu kobiet, jak zrobiła to na przykład, w innych czasach lady Godiva, dla złagodzenia podatków, które chciał nałożyć jej ekscentryczny mąż na ludność, a miał tego nie zrobić, pod warunkiem, że jego żona przejedzie na koniu nago przez okolicę.

W niektórych rejonach świata, to zarządzenie, ( dotyczące posłuszeństwa mężom) ma daleko idące konsekwencje nawet do dnia dzisiejszego. Nawet widać niekiedy próby implementowania tego starożytnego zwyczaju w środowiskach chrześcijańskich, bez oglądania się na kontekst kulturowy, pod pretekstem bycia w zgodzie z poradami na temat uległości żon, wobec mężów, i bez zadania sobie trudu zbadania skąd takie drakońskie, ( drakoniańskie?..) zwyczaje się wzięły.

Kontekst kulturowy, zawiera w sobie zwyczaje, miejsca, i okresy występowania. Dlatego jest bardzo istotnym, aby odczytywać informacje ze starożytności, biorąc to pod uwagę.
Trudno w obecnej, tak zwanej cywilizacji, (tam, gdzie ona występuje), oczekiwać, przykładowo; że żony będą mówić do mężów per :panie, jak to czytamy w 1 Piotr. 3;6, ( no chyba, że w ramach czułych żartów pomiędzy małżonkami).

Trudno oczekiwać, że będziemy powracać do starożytnego rozumienia bycia przez męża ‚głową’ żony, którą niektórzy chcieliby rozumieć jako sprawowanie władzy absolutnej nad żoną, w różnych aspektach życiowych.

Słyszałam już konserwatywne głosy, że ‚w małżeństwie nie ma partnerstwa, bo to mąż jest głową żony’. Jednak tu nie chodzi o tworzenie hierarchii w rodzinie, ale o różne zadania.
Inne spełnia mężczyzna, a inne kobieta, natomiast oboje współdziałają w partnerstwie i dobrze jest, jeśli się w tym dogadują.

Wracając do postaci Waszti, patrząc na te opisane wydarzenia, dochodzimy do konkluzji, że bycie kobietą , nawet najpiękniejszą, i nawet na wysokiej pozycji, nie było gwarancją udanego życia, o ile była to pozycja zależna od mężczyzny i jego kaprysów.

Być może gdyby Waszti była królową samodzielną, jak na przykład królowa Saby, to miałaby więcej swobody? Również w wyrażaniu swojej woli, wobec ewentualnych, niekoniecznie najmądrzejszych męskich sugestii, czy decyzji.

No i to chyba jest taka ponadczasowa lekcja dla tych kobiet, które cenią sobie bezkompromisową możliwość działania, według własnego uznania, w miarę swej pozycji i możności.

Od czasów królowej Waszti zmieniły się pewne zwyczaje, przynajmniej w naszym geograficznym położeniu, ale role współczesnej kobiety ciągle są trudne i wygląda na to, że stają się coraz trudniejsze. Biblia przestrzega, że przy końcu czasów będzie najtrudniej, i to właśnie kobietom.
Mat. 24:19
19. Biada też kobietom brzemiennym i karmiącym w owych dniach.

Szczęście?..

Okazuje się, że w naszej oświeconej naukowością współczesności, można spotkać się z próbą naukowego podejścia do wszystkiego, w tym nawet do tak efemerycznego zjawiska, jakim są uczucia, a konkretniej chodzi o jedno z najbardziej pożądanych przez rodzaj ludzki, uczucie szczęścia.

Niedawno napotkałam na wykład , pewnego mentora zza wschodniej granicy, gdzie usłyszałam, że ‚szczęście to przyspieszenie wibracji mózgu’, oraz,że nie jest możliwym,;-co wynika z fizyki-, aby te wibracje były cały czas na wysokim poziomie, albo miały tendencje wzrostowe, bez późniejszego upadku w stan niższych wibracji, czyli wtedy, gdy osiągamy stan przeciwny do szczęścia, a więc możemy być ospali, bez energii, depresyjni.

(Gdyby przedstawić ten stan ‚wzrostu i spadku wibracji’ na wykresie , przypominałby sinusoidę).

Osobiście nie widzę potrzeby ubierania w tak zwany naukowy żargon, spraw nie pochodzących ze świata materii, bo przecież odczuwanie szczęścia należy do dziedziny niematerialnej, a nawet co do niektórych spraw z dziedziny materii, też nie uważam, aby trzeba było opisywać je w sposób ‚akademicki’, bo przykładowo taką oczywistą oczywistość jak ta, że woda jest mokra, każdy jest w stanie sprawdzić sam doświadczalne, i co do dalszych właściwości przykładowej wody, które jakie są każdy widzi, i gdyby nauka polegała tylko na tym, że nikt nie będzie próbował w jej majestacie naginać, zaginać i wykrzywiać tego, co proste, to przypuszczam, że lata szkolnej edukacji mogłabym uznać za bardziej inspirujące i pomocne w odkrywaniu prawdy o otaczającym świecie.

I tu dochodzimy niejako do sedna rozważań o uczuciu szczęścia, bo z doświadczenia życiowego, które można zaliczyć do dziedziny nauki naturalnej, (opartej o doświadczalne badanie świata zmysłami i zdolnością logicznego myślenia), wynika, iż samo doświadczanie tego uczucia tak się różni od próby opisywania tego w sposób ‚naukowy’, jak na przykład różnią się od siebie: opis składu chemicznego wody, od jej smaku, i zdolności gaszenia pragnienia.

Tak więc spragnionemu nie trzeba podawać akademickich opisów, formułek, czy wzorów, gdyż to go nie uszczęśliwi, ale należy podać szklankę wody, a natychmiast poczuje się tym bardziej szczęśliwy, im bardziej był spragniony, zanim się wody napił.

Czy komuś kto ma głębokie poczucie nieszczęścia, niespełnienia, bo z różnych powodów znalazł się w sytuacji, która wygenerowała wokół niego niesprzyjające okoliczności pomoże, gdy pozna ‚naukowo zdefiniowany’ stan nieszczęścia, jako ‚zmniejszenie częstotliwości wibracji w mózgu’? Czy wystarczy, aby w takiej sytuacji uświadomił sobie, że w takim razie powinien ‚zwiększyć wibracje’, to poczuje sie lepiej?

Nie neguję, że możliwym jest, by poprawiać sobie nastrój, za pomocą skierowywania myśli na sprawy o pozytywnym wydźwięku, ale ‚myślenie pozytywne’, samo w sobie może nie być wystarczającym remedium, gdy mamy do czynienia z przykładowymi w/wymienionymi, długotrwałymi, niesprzyjającymi okolicznościami, które mogą być generowane różnymi czynnikami.

Oczywiście istnieją różne ‚pomocne substytuty’, mające zaszczytne cele w uszczęśliwianiu ludzkości, w razie, gdyby czuła się nieszczęśliwa, ale sztuczny świat, z tym wszystkim, co zwykliśmy uważać za ‚postęp technologiczny’, który z takim rozmachem, i coraz śmielej proponuje ludzkości swoje ‚rozwiązania’, nie da człowiekowi prawdziwego i długotrwałego poczucia szczęścia, ponieważ Stwórca stworzył człowieka do świata natury, który jako jedyny jest przystosowany i najodpowiedniejszy dla rodzaju ludzkiego i jest w stanie utrzymać człowieka w poczuciu szcżęścia, które powstaje naturalnie, poprzez bezpośrednie obcowanie z naturą.

Czasami oglądam filmy wrzucane na portal youtube, przez zapalonych ogrodników, którzy z entuzjazmem i autentyczną radością, oprowadzają widzów po swych wypielęgnowanych ogrodach, i gdy opowiadają o tych miejscach widać i słychać, jak ten kawałek ziemi, na której rosną piękne rośliny, i obcowanie z naturą, prawdziwie ich uszczęśliwia!

Często rozmyślam, jakże pięknie i cudownie musiało być w rajskim ogrodzie, i jak wspaniały świat został nam przez Stwórcę przeznaczony i przygotowany!

Możliwe,że nie wszyscy marzą o byciu posiadaczami ogrodu np. różanego, albo z innymi kwiatami, i nie mają doświadczenia w uprawie roślin, ale większość ludzi nie ma nawet możliwości posiadania kawałka ziemi, ani czasu, by się nim zajmować, gdyż większość urodziła się i egzystuje w sztucznym świecie.

Poszybujmy przez chwilę na skrzydłach fantazji, i pomyślmy; czy komukolwiek byłby potrzebny sztuczny świat, gdyby miał możliwość zamieszkać w swoim własnym królestwie, gdzie byłby jedynym posiadaczem, właścicielem i dysponentem tego, co posiada?
To oczywiście pytanie retoryczne, bo od starożytności faraonowie tego świata zadbali, aby nawet jeśli jakiemuś ułamkowi procenta maluczkich zaświtałaby taka myśl w głowie, to aby proza i trudy życia szybko zdmuchnęły ten nieśmiały płomyk oświecenia, wskazujący drogę do wolności, która jak w pewnej bajce, którą pamiętam z dzieciństwa, może oświetlić tylko gorejące serce wyzwoliciela i przewodnika, torującego drogę garstce ludzi, zagubionej w gąszczu czarnej knieji .

Ta stara rosyjska baśń zrobiła na mnie spore wrażenie, ale dopiero jako osoba dorosła dowiedziałam się, że w prawdziwym życiu, które bywa dziwniejsze, niż bajki, istnieje Prawdziwy Wyzwoliciel i Przewodnik, którym jest Syn Stwórcy Jezus Chrystus! On toruje nam drogę w gąszczu niebezpieczeństw i pułapek tego świata , abyśmy dotrwali do końca tej drogi i znaleźli się w Jego Królestwie, gdzie jest miejsce dla każdego z nas, którzy wierzymy,!

Jan. 14:1. Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie!
2. W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce.
3. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli.

Ps. 73:28. Lecz moim szczęściem być blisko Boga. Pokładam w Panu, w Bogu nadzieję moją, Aby opowiadać o wszystkich dziełach twoich.

Poświąteczno-noworoczna kawa z Bianką :)

Kilka dni temu, na wieczornym nieboskłonie, albo innymi słowy firmamencie, pojawiła się, zapowiadana na długo wcześniej, koniunkcja gwiazd błądzących; Jowisza i Saturna, zwanych planetami, gdzieniegdzie anonsowana nawet jako kolejna ‚gwiazda betlejemska’, co nawet nie jest takie dziwne, bo o ile jedna gwiazda betlejemska już zaświtała na przywitanie Króla Królów, to teraz należałoby się spodziewać, przy tak szczególnym ‚układzie kosmicznym’, oraz przejściu do nowej ‚kosmicznie’ ery, że chyba to znak, iż ktoś jeszcze usiłuje się tu ludzkości ujawnić, w podobny,  aczkolwiek nawet bardziej spektakularny sposób, dostosowany do percepcji technologicznie przygotowanego do tych anonsów, nowoczesnego człowieka, naszych zaskakujących w wydarzenia, czasów.

Ta kosmiczna era, zwana erą wodnika, chyba faktycznie coś z wodą ma wspólnego, bo w wielu rejonach świata, zanotowano ostatnimi czasy masywne powodzie*, co przywodzi mi na myśl zapowiedź z Księgi Daniela: Dan. 9:26  A po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec będzie zabity i nie będzie go; lud księcia, który wkroczy, zniszczy miasto i świątynię, potem nadejdzie jego koniec w powodzi i aż do końca będzie wojna i postanowione spustoszenie.

Tekst ten jest zagadkowy, ale może powinniśmy tu brać pod uwagę linię czasową, tę nieoficjalną, czyli zamiast upłynięcia oficjalnych dwóch tysięcy lat po ukrzyżowaniu Pana Jezusa, mamy kolejny tydzień, zapowiadany w kolejnym wersecie, bez rzeczonej i oficjalnie proponowanej ‚przerwy czasowej, która trwa dwa tysiące lat’.
Dan. 9:27 I zawrze ścisłe przymierze z wieloma na jeden tydzień, w połowie tygodnia zniesie ofiary krwawe i z pokarmów. A w świątyni stanie obraz obrzydliwości, który sprawi spustoszenie, dopóki nie nadejdzie wyznaczony kres spustoszenia.

Do kwestionowania oficjalnie przyjmowanej linii czasowej, skłaniają mnie własne dociekania, zgodne zresztą z odkryciami niezależnych badaczy dziejów, którzy twierdzą, że dodano nam do historii ponad tysiąc lat.

Rzecz jasna, każdego zainteresowanego tą tematyką zachęcam do własnych poszukiwań, gdyż nie uważam, aby narzucanie komukolwiek jakichkolwiek, nawet najbardziej słusznych i zgodnych z rzeczywistością poglądów, było czymś stosownym, co dotyczy każdej materii, w której wyrażanie własnej opinii, w oparciu o osobistą wiarę i przekonania, powinno być niezbywalnym, naturalnym prawem wyboru, każdego człowieka.

* powodzie i inne wydarzenia jako możliwe znaki czasów ostatecznych na kanale The Two Preachers

Ten szczególny dla wielu, z różnych względów noworoczny czas, to na pewno dobry moment do refleksji nad życiem i jego sensem i celem.
Dla wierzących tym sensem i celem życia, jest wytrwanie w wierze do spotkanie ze Stwórcą w wieczności, jako osobistym Zbawicielem, aby przebywać z Nim już nierozłącznie w cudownej niebiańskiej rzeczywistości, której nie zakłóci już żadne zło i gdzie bólu, chorób, smutku ani śmierci już nie będzie!
To bardzo pocieszająca zapowiedź na każdy czas , dobry czy zły, który jest wpisany w naszą ziemską egzystencję .
A gdy przyjdzie odpowiedni moment, Stwórca objaśni nam wszystko to, czego nie rozumiemy teraz.

Nawiązując do tytułowej kawy, zastanawiam się nad fenomenem tego aromatycznego napoju, który nie powstydziłby się zaszczytnego miana ambrozji współczesnego człowieka, a szczególnie tak zwanych mas pracujących, bez której trudno wyobrazić sobie początek dnia, a często i jego ciąg dalszy. Spotkałam się nawet jakiś czas temu z opiniami, iż ten napój musi wręcz posiadać w sobie jakiś tajemniczy składnik, odpowiedzialny za błogostan, w którym znajduje się pijący kawę, a niekoniecznie to bywa postrzegane jako pozytyw, tak więc niektórzy postanawiają nawet ostatecznie z kawą zerwać.

Póki co, ja z kawą jeszcze nie zrywam, aczkolwiek delektuję się nią z umiarem, gdyż jestem zdania, iż picie i jedzenie tego, co lubimy, i w ogóle, z odpowiednim umiarem, to opcja optymalna, która się sprawdza, przynajmniej w moim przypadku.

Tak się złożyło, że popijając kawę, którą lubię, pomyślałam (drogą skojarzeń ), o youtubowym kanale Użytkownika: Astro Ara, którego kanał już polecałam na moim blogu, i który w dalszym ciągu polecam, a do tego, jeden z ostatnich filmów na tym kanale, który spontanicznie obejrzałam, prezentuje sposób przyrządzania kawy na wyżynach kosmicznej baristiki .aczkolwiek nie wnikając w głębię kosmiczno-technicznej magii tego przyrządzenia , trudno przełknąć samo wyobrażenie owej nieziemskiej ambrozji.

Sposób przyrządzania rzeczonej kosmicznej kawy jest w moim odczuciu wart tych kilku screenów, które wklejam poniżej, bo to pozwoli nam docenić poziom dokonań w sferze popuszczania wyobraźni na nadziemskich wyżynach, a także ewentualnie może pobudzić naszą wyobraźnię, gdyby przyszło nam pobłądzić w labiryntach nieziemskiego astralu, i rozmyślać nad tym, jak przygotowywane jest w sferach kosmicznych i w oparach naukowej estymy, menu bardziej stałe.

źródło screenów:materiał filmowy podlinkowany wyżej.

Przesłanie dla ludzkości?..

Ostatnimi czasy można znaleźć na portalu youtube materiały proponujące różne wizje na bliższą i dalszą przyszłość. Materiały te mają całkiem sporą oglądalność, co nie jest wcale dziwne; ludzie szukają odpowiedzi na pytania dotyczące tego ‚co będzie’, zwłaszcza gdy czasy robią się coraz trudniejsze, i nie jest to nic nowego pod słońcem.
W myśl zasady popytu i podaży, jeśli są nabywcy, są też i sprzedawcy, co dotyczy nie tylko towarów fizycznych, ale również niematerialnych idei.

Dlaczego i kiedy zwykle, ( z przykładowymi wyjątkami, jak zrobiłam to poniżej), nie wklejam linków do materiałów z konkretnych kanałów, mimo, iż znajduję tam tematy, w których jest prezentowany inny, niż heliocentryczny model świata? (Między innymi nie wkleiłam linka do takich materiałów, gdy pisałam o ‚ Otwarciu Domen Życia’, w temacie ‚Idą Święta?..)

Gdy zauważam, że inne materiały na jakimś kanale są nie tylko zaprzeczeniem objawienia dla wierzących w Chrystusa, ale również informacje w materiałach, które tam są zaprezentowane, są sprzeczne z sobą, a Użytkownik postępuje niekonsekwentnie.
Przykładowo – i tu wymienię konkretny film, który nosi tytuł: ‚Przesłanie dla ludzkości. 21.12.20 – Nowa Era. Polskie napisy pl’
(Wkleiłam link, bo omawiam treść tego filmu poniżej, aczkolwiek nie polecam tego materiału, w innym sensie niż informacyjnym, gdyż nie zgadzam się z jego treścią).

Oglądam materiały na w/w kanale od jakiegoś czasu, i owszem, niektóre filmy tam prezentowane, które przedstawiają inne, niż heliocentryczne koncepcje świata są ciekawe, ale potwierdzam to, co kiedyś powiedział na swoim kanale ‚DetektywPrawdytv’,  że Użytkownik tego kanału wymienionego wyżej, obok naprawdę sporej wiedzy o zdrowiu, prezentuje przy tym światopogląd wybitnie niuejdżowski. Film, którego tytuł wymieniłam wyżej, to typowe przesłanie o takim wydźwięku, a gdy dochodzimy do mniej więcej 5 minuty, 25 sek filmu, to wyłania się promocja istoty, nazwanej ‚wielkim aniołem obserwującym’, co powinno zapalić nie jedną czerwona lampkę każdemu wierzącemu w Chrystusa i znającemu objawienie Słowa Bożego, bo jest to anonsowanie upadłego anioła, który chce królować nad potomkami Adama i Ewy i ma plany podbicia całego świata. To ogromne zwiedzenie, przeplatane częścią prawdy o starożytnych przekazach.

Spójrzmy zatem, co mówi ta starożytna Księga, która powinna być wiodącym drogowskazem dla wierzących w Chrystusa.
Jak powiada Biblia, nie wszyscy będą mieli właściwe poznanie:
Dan. 12:8-10
8. Wprawdzie słyszałem to, lecz tego nie rozumiałem, i rzekłem: Panie mój! Jakiż jest koniec tych rzeczy?
9. Wtedy rzekł: Idź, Danielu, bo słowa są zamknięte i zapieczętowane aż do czasu ostatecznego.
10. Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych i wypławionych, lecz bezbożni będą postępować bezbożnie. Żaden bezbożny nie będzie miał poznania, lecz roztropni będą mieli poznanie.

Nie dajmy się zwodzić, mówię do wierzących w Chrystusa, – że potrafimy kreować myślami rzeczywistość, że mają na nią wpływ ‚medytacje i afirmacje’. Że celem życia, to: ‚czuć się dobrze i przestanie robienia tego, czego nie kochamy’. Brzmi zachęcająco,  i byłoby świetnie tak żyć, ale rzeczywistość jest inna,  bo tylko niewielu możnych tego świata ma możliwość ‚robienia tego, co kochają’, z ‚nie robieniem tego, czego nie chcą robić’.. Z tym zawsze są związane ogromne środki i status posiadania, a tego nie osiąga się stanem medytacji i afirmacji, (w relaksacyjnym tych słów rozumieniu), no  chyba, że będą to doznania ze sfery duchowej , a te wykraczają poza znane przeciętnemu człowiekowi normy).

Gdy dojdziemy do 7 minuty, 37 sek. usłyszymy: ‚Zapytajcie siebie, co sprawiłoby, żebyście teraz czuli się dobrze? I zacznijcie to robić. ‚To najszybszy sposób do podniesienia poziomu wibracji Miłość i wszystkie jej pochodne, są najwyższymi i najpotężniejszymi, pozytywnymi wibracjami we wszechświecie’.

Takie uniwersalistyczne ‚ukojenie miłosne’, które ogólnie brzmi przyjemnie i przyjaźnie.

Następnie  pokazuje się na ekranie wirująca kula-ziemska, i pada tekst: ‚Gdy układ słoneczny Ziemi zbliża się do centralnego słońca, planeta osiąga punkt krytyczny w swojej historii i ewolucji’.

W tym miejscu nadmienię, że jeśli chodzi o mnie , to dziejowe kłamstwo o ewolucji i ziemi-kuli, i wydarzeń z historii, osiągnęło swój punkt krytyczny jakiś czas temu.
Oglądając materiały w/w Użytkownika, można w niektórych materiałach odnieść wrażenie, że on też zrewidował te niektóre kłamstwa, no ale wklejenie przez niego tego filmu, (który właśnie omawiam), bez przynajmniej kilku słów wyjaśnień, jest w takim razie ,co najmniej, niekonsekwentne. ( Do tego jeszcze Użytkownik serduszkuje komentarze, pod filmem jak leci, bo i te, które stwierdzają, że ‚ziemia to kula’).

Na końcu przedstawiają nam się owe istoty, jako: ‚Boża prośba, Michał i Plejadianie’.

(Słowo plejadnianie kojarzy mi się z angielska ze słowem play – grać, igrać, odegrać, zagrać.
Zaiste ktoś tu z ludzkością usiłuje pogrywać, nie przebierając w środkach.).


Z kolei ja zachęcam do tego, do czego byli i są zachęcani wierzący:
1 Tes. 5:14-24
14. Wzywamy was też, bracia, napominajcie niesfornych, pocieszajcie bojaźliwych, podtrzymujcie słabych, bądźcie wielkoduszni wobec wszystkich.
15. Baczcie, ażeby nikt nikomu złem za złe nie oddawał, ale starajcie się czynić dobrze sobie nawzajem i wszystkim.
16. Zawsze się radujcie.
17. Bez przestanku się módlcie.
18. Za wszystko dziękujcie; taka jest bowiem wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was,
19. Ducha nie gaście.
20. Proroctw nie lekceważcie.
21. Wszystkiego doświadczajcie*, co dobre, tego się trzymajcie.
22. Od wszelkiego rodzaju zła z dala się trzymajcie.
23. A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
24. Wierny jest ten, który was powołuje; On też tego dokona.

*doświadczajcie – innymi słowy: poddawajcie próbie.

Starając się być wielkoduszna wobec wszystkich, nie chcę niniejszym zniechęcać do samej osoby Użytkownika, którego odbieram jako kogoś sympatycznego, o dużej wiedzy w kwestii utrzymywania zdrowia, lub powrotu do zdrowia przy użyciu naturalnych metod, aczkolwiek nie  zgadzam się z większością jego poglądów w sferze światopoglądowej, i staram się zwrócić uwagę na w/w niekonsekwencje.


Co dzisiaj się wydarza na firmamencie?
Otóż jest zaćmienie całkowite słońca, przy księżycu w nowiu, a także spadanie meteorytów.

To przypomniało mi taką zapowiedź biblijną:

Mat. 24:29-42
29. A zaraz po udręce owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie zajaśnieje swoim blaskiem, i gwiazdy spadać będą z nieba, i moce niebieskie będą poruszone.
30. I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy biadać będą wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą,
31. I pośle aniołów swoich z wielką trąbą, i zgromadzą wybranych jego z czterech stron świata z jednego krańca nieba aż po drugi.
32. A od figowego drzewa uczcie się podobieństwa: Gdy gałąź jego już mięknie i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato.
33. Tak i wy, gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, tuż u drzwi.
34. Zaprawdę powiadam wam. Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.
35. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.
36. A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec.
37. Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego.
38. Bo jak w dniach owych przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki,
39. I nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego.
40. Wtedy dwóch będzie na roli, jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony.
41. Dwie mleć będą na żarnach, jedna będzie wzięta, a druga zostawiona.
42. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, którego dnia Pan wasz przyjdzie.

Nie znamy dnia i godziny, ale z pewnością jest już bliżej, niż dalej, do wypełnienia tychże zapowiedzi w całości!

Idą Święta?..

Zwykle w okresie bożonarodzeniowym, który komercyjnie zaczyna się już mniej więcej od połowy listopada, a w tym roku z tego, co zauważyłam, zaczął się na blogerskich kanałach nawet wcześniej, z dekorowaniem drzewka włącznie, daje się odczuć klimat tradycyjnej świątecznej życzliwości i ogólnie dobrego nastroju, aczkolwiek po takich informacjach, jak na przykład zbliżająca się Wielka Koniunkcja i Otwarcie Wrót Pomiędzy Domenami Życia, jak to określane jest przez niektórych niezależnych badaczy rzeczywistości, skoro te wydarzenia mają rozpocząć się bodajże 21 grudnia br., to nie wiadomo czy w ogóle będzie okazja do zjedzenia świątecznego barszczu z uszkami w zwyczajową Wigilię.

(Rozważam na wszelki wypadek, opcję zrobienia barszczu z uszkami przed tą newralgiczną datą, gdyż mimo, iż nie obchodzę świąt w sensie tradycjonalnym,  ale kiszony własnoręcznie barszcz, z domowymi uszkami jest, jakaś ryba, no i ciasto w postaci przepysznego piernika, robię też sernik według przepisu rodzinnego. Nie mam choinki, bo wolę patrzeć na prawdziwe, rosnące sobie w naturze. Może uda mi się zdobyć jakąś opadłą, w prezencie dla mnie 🙂 ,gałązkę, do wazonu, aby mi pachniało lasem.
Staram się żyć w poczuciu obecności Pana Jezusa cały rok, a z Jego Narodzin jako wierzący, możemy cieszyć się każdego dnia!)

Gdyby jednak się nic nie zadziało na skalę, która mogłaby mieć wpływ na przypuszczalną migrację istot nie z tego świata, do naszego świata i na odwrót, i będzie nam jeszcze umożliwiona w miarę bezstresowa tranzycja do noworocznej przyszłości, to będzie okazja do zjedzenia świątecznego barszczu więcej razy, ( robię taki świąteczny barszcz jeszcze w imieniny Sylwestra).

Gdzieś w zakamarkach duszy chciałabym, aby dało się po prostu pstryknąć palcami, i to, co się dzieje, zniknęłoby w niebycie zapomnienia, i wszyscy moglibyśmy myśleć pozytywnie, i w ten świąteczny okres, po prostu cieszyć się życiem, obdarowywać prezentami, jak co roku większość ludzi zwykła robić. Moglibyśmy zajmować się różnymi sprawami, i snuć marzenia o lepszej przyszłości, na przykład o dożyciu pięknego wieku w zdrowiu i wszelkiej pomyślności, a tu niestety; hipnotyczna bańka w krainie egzystencjonalnej ułudy prysła.. i oto można mieć wrażenie, że obudziliśmy się w czymś, co jawi się jako koszmar z filmów, proponowanych garściami przez matriks.

Ale czy dla kogoś wierzącego w Chrystusa to powinno być wielkim zaskoczeniem?
Bo czyż nie nie zostaliśmy ostrzeżeni przez prorockie przekazy , o których Biblia nam powiada?, – że mamy do czynienia ze sprytną i podstępną bestią!. i że to ona ma licencję na pstrykanie palcami, w celu urzeczywistniania spraw, od których można poczuć się przykładowo tak, jak Heidemarie Stefanyshyn-Piper na jednej z konferencji prasowych.
(Nie wiadomo, co konkretnie się wydarzyło, lub co widziała owa kosmonautka, ale podobne reakcje, bywają naturalne, gdy człowiek zostaje postawiony w obliczu spraw, w które trudno uwierzyć, że dzieją się naprawdę).

Czy jednak jako wierzący mamy ‚usiąść i płakać nad wylanym mlekiem’ ułudy egzystencji?
To oczywiście jest ból, gdy doznajemy straty emocjonalnej lub innej. Nasze ciała i część duszy, wzdraga się przed każdą stratą w tym świecie materii, a im bardziej jesteśmy zrośnięci, czy też zintegrowani z materialną egzystencją i jej targowiskiem (p)różności, tym ten ból jest większy, ale..

I tu dobrze jest przypomnieć sobie: po co jesteśmy jako wierzący na tej ziemi. Dlaczego nasz Pan nas nie odwołał do domu, zaraz po naszym radosnym nawróceniu, oszczędzając nam całej tej ziemskiej szarpaniny z naszym losem, który bywa, że smaga boleśnie, niczym starożytny bat nadzorcy niewolników, i często jest żywotnym zaprzeczeniem tego, co współczesne kaznodziejstwo prosperity proponuje i czym epatuje ‚zwykłych wierzących’, i którego w większości nie rozumiemy, zadając sobie pytania: a po co to wszystko?, dlaczego jeszcze trzeba się zmagać z tym, czy z tamtym?.. (Nie wszyscy mają odczucia zmagania z problemami życiowymi, ale to są nieliczne wyjątki).

Otóż Biblia daje nam odpowiedź wprost, – każdy wierzący w Chrystusa jest Jego ambasadorem na tym ziemskim padole, i tam gdzie nas Bóg umieścił, tam musimy starać się przetrwać w otoczeniu nieudogodnień. Udogodnienia też bywają, ale lepiej, aby były one organizowane przez samego Stwórcę, niż przez samych Jego ambasadorów, bo w tym drugim przypadku o różne nieprawidłowości łatwo, a wtedy mamy sytuację, jakby z Biblii wyjętą, może szerzyć się nikolaityzm, no i wtedy budowa tej duchowej piramidy zwiedzenia postępuje, pod pretekstem budowli Bożej.

Tak więc dopóki nasz Pan nas nie odwoła do domu, mamy tu swoje zadania, jak to zostało przedstawione w 2 liście do Koryntian .
2 Kor. 5:18. A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa i poruczył nam służbę pojednania,
19. To znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania.
20. Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem.

W polskim tłumaczeniu jest słowo ‚poselstwo, a w Biblii KJ jest użyte słowo ‚ambasadorami’.
20 Now then we are ambassadors for Christ, as though God did beseech you by us: we pray you in Christ’s stead, be ye reconciled to God.
Teraz więc jesteśmy ambasadorami Chrystusa, jak gdyby Bóg was błagał przez nas: prosimy was w miejsce Chrystusa, pojednajcie się z Bogiem.

Póki co, czyńmy nasze powołanie, oczekując cierpliwie obietnicy, danej uczniom przez Jezusa, bo tam jest dopiero nasz prawdziwy dom!:

Jan. 14:2. W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce.
3. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli.

Mat. 6:19. Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną;
20. Ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną.
21. Albowiem gdzie jest skarb twój tam będzie i serce twoje.

Nie przywiązujmy się zatem do marności tego świata, i ułud matriksa, podkładanych nam jako wabik przed oczy, próbując przykryć i wykrzywić świat stworzony przez Stwórcę, dany nam darmo, tak pięknie stworzony, ale niszczejący przez zło, które rozrasta się jak rak na żywym ciele stworzenia.

My mamy to, czego nie da się kupić ani sprzedać za całe srebro i złoto świata! :

1 Piotr. 1:18. Wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego,
19. Lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego.
20. Wprawdzie był On na to przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich ze względu na was,
21. Którzy przez niego uwierzyliście w Boga, który go wzbudził z umarłych i dał mu chwałę, tak iż wiara wasza i nadzieja są w Bogu.

Kończąc te przedświąteczne rozważania, (albo jakby to teraz można ‚nowocześne’ określić blogmas), zachęcam wszystkich Gości mojego bloga, do złożenia nadziei w Stwórcy i Jego cudownych obietnicach, które przez wiarę w Chrystusa urzeczywistniają się dla tego, kto w Niego wierzy!

Zobaczmy, co dla Stwórcy jest prawdziwym skarbem w Jego oczach, i czym ubogacone jest Jego zbawienie, którym zostaliśmy obdarowani na całą wieczność!:

Izaj. 33:5. Wyniesiony jest Pan, gdyż mieszka na wysokości, napełnił Syjon prawem i sprawiedliwością.
6. Nadejdą dla ciebie czasy bezpieczne, Bogactwem zbawienia to mądrość i poznanie, bojaźń przed Panem to jego skarb.

Piosenka z dedykacją.. :)

Wiele lat temu, wierząca koleżanka powiedziała mi proroctwo: „Będziesz jak drzewo. Ludzie będą do ciebie przychodzić”. Obie nie wiedziałyśmy, co to znaczy.
A po latach, kiedy pojawił się internet, już to rozumiem.. 🙂

Wszystkim Gościom, zwłaszcza tym najwierniejszym,
odwiedzającym mój blog, dedykuję piosenkę, która nosi tytuł : Tak Zagubieni.*

Tak Zagubieni

Aranżacja i podkład utworu: Tomasz Kałwak.
Tekst, muzyka mojego autorstwa, oraz wokal w moim wykonaniu.

 

*Utwór stanowi moją wlasność  intelektualną i jest chroniony Prawem Autorskim.

Kobieta skromna i pobożna?.. część 8.

Kolejny cytat biblijny, przytoczony w omawianym materiale:
Tyt. 2:3-5
3. Że starsze kobiety mają również zachowywać godną postawę, jak przystoi świętym; że nie mają być skłonne do obmowy, nie nadużywać wina, dawać dobry przykład;
4. Niech pouczają młodsze kobiety, żeby miłowały swoich mężów i dzieci,
5. Żeby były wstrzemięźliwe, czyste, gospodarne, dobre, mężom swoim uległe, aby Słowu Bożemu ujmy nie przynoszono.

Autor omawianego materiału mówi: – ‚to też jest ważna lekcja, jak kochać swoich mężów, wychowywać dzieci, zarządzać domem. Tak powinno być, tak było od zawsze, że kobieta zajmowała się domem, mężczyzna pracował. A teraz dzieci się oddaje obcym ludziom, i to demoralizacja, indoktrynacja, ateizm, całej tej bredni kosmicznej, uczy się tego, wpaja się dzieciom kłamstwo, nie uczy się pobożności. Jeszcze mają kontakt ze zdegenerowanymi ludźmi, z zepsutymi, z nieczystymi, i biorą często przykład, chcą się dopasować, a to jest zepsucie.’

Myślę, że skoro ap.Paweł pozostawił rolę pouczania młodszych kobiet starszym kobietom, to mężczyźni mogą czuć się zwolnieni z tego obowiązku i zająć się swoimi sprawami.

Nie ma powodu uważać, żeby kobiety trzeba było pouczać, w sprawach dla nich naturalnych, aczkolwiek to życie weryfikuje z czasem, czy i jak ludzie są przygotowani do różnych życiowych wyzwań. W obecnych czasach najczęściej pracuje w rodzinie i mężczyzna i kobieta, (nawet jeśli kobieta wolałaby zostać w domu, ale musi iść do pracy ze względów ekonomicznych), więc troska o sprawy domowe i rodzinne, spoczywa na obojgu, aczkolwiek to przeważnie na kobiety , po powrocie z pracy, czeka sterta obowiązków domowych.

W moim odczuciu, nie ma też potrzeby pouczać kobiety wierzące, jak powinny się ubierać, bo jeśli jakieś środowisko wierzących lansuje konkretny styl ubierania się, to kobiety będą same za tym podążać, choćby z tego względu, żeby nie czuły się tam nieswojo.
Te kobiety, które trudnią się pracą zawodową, dostosowują się w dress-kodzie do miejsc, w jakich pracują.

Model życia w naszych czasach uległ totalnej zmianie, zwłaszcza dla kobiet, które zostały postawione w sytuacji spełniania kilku ról jednocześnie, i życie takie, jakie wiodła kobieta , gdy mogła zajmować się domem i rodziną, w dawnym rozumieniu tych spraw. nie jest już możliwe., (poza środowiskami niszowymi, jak przykładowo u Amiszy, czy Mennonitów).
Dzieci nie są oddawane przez rodziców, to się nazywa ‚podleganie, powszechnemu obowiązkowi edukacyjnemu’ .

Nie sądzę, aby ktokolwiek z własnej woli chciał świadomie podażąć za przykładem zdegenerowanego środowiska, ale na tym właśnie polega podstęp ze strony zła, że mimo iż zwykli ludzie chcą dobrze, chcą po prostu spokojnie żyć i wychowywać swoje dzieci jak najlepiej potrafią, to w praktyce dzieją się sprawy niezależne od dobrej woli zwykłych ludzi.
Każde pokolenie to jakby odrębna grupa, zdana na swoje samodzielne poszukiwania Boga i wartości, które budują. osobistą wiarę.
Być może nawet, każde pokolenie musi samo przejść przez swoisty chrzest bojowy , zarówno wiary, jak i życiowy.

To, co wysuwa się na przeciw, gdy czyta się w Biblii o życiu wierzących , a co dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn, to przede wszystkim przekaz, że doczesność nie jest miejscem ostatecznym dla człowieka, że potrzebna jest rozwaga jeśli chodzi o podążanie za określonym modelem życia, aby w tej doczesności nie utknąć. To, co jest naturalnym w świecie, czyli tworzenie rodzin i pokoleń, co oczywiście jest bardzo silnym imperatywem dla wielu ludzi, jednak przez wierzących powinno być rozpatrywane pod kątem objawienia o doczesności pełnej trudów egzystencjonalnych, i wielu ucisków, które mogą spadać na wierzących.

Podstawowym zadaniem wierzących w Chrystusa jest niesienie przekazu o ratunku w Jego Osobie, upadłemu światu, i to jest nadrzędny cel w doczesności, dla każdego wierzącego; czy to kobiety, czy mężczyzny.

Ciągle jeszcze łaska Stwórcy trwa, dla wszystkich, którzy Go szukają:
Ps.145;18
Bliski jest Pan wszystkim, którzy Go wzywają,
Wszystkim, którzy Go wzywają szczerze.

Zachęcam do usilnego wołania bezpośrednio do Stwórcy. Nadzieja jedynie jest w Bogu!

Dz.Ap. 2:19-21
19. I uczynię cuda w górze na niebie, I znaki na dole na ziemi, Krew i ogień, i kłęby dymu.
20. Słońce przemieni się w ciemność, A księżyc w krew, Zanim przyjdzie dzień Pański wielki i wspaniały.
21. Wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pańskiego, zbawiony będzie.

Rzym. 10:9-13
9. Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.
10. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.
11. Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony.
12. Nie masz bowiem różnicy między Żydem a Grekiem, gdyż jeden jest Pan wszystkich, bogaty dla wszystkich, którzy go wzywają.
13. Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie.

Kobieta skromna i pobożna?.. część 7.

Autor materiału dalej omawia werset:
1 Tym. 2:9- Podobnie kobiety powinny mieć ubiór przyzwoity, występować skromnie i powściągliwie, a nie stroić się w kunsztowne sploty włosów ani w złoto czy w perły, czy kosztowne szaty,
10. Lecz jak przystoi kobietom, które są prawdziwie pobożne, zdobić się dobrymi uczynkami.

– twierdząc, że ten werset ‚obala cała dzisiejsza kulturę zdobienia się‚. Twierdzi, że ‚musimy widzieć, kto jest pobożną kobietą, a kto ze świata. musi być rozeznanie, ‚nie łączcie nieczystego z czystym’ – jak zauważa dalej. ‚Kobiety mają się zdobić w dobre uczynki, a nie w szaty, dekolty, biżuterię, kolczyki, szminki, bo to wszystko ze świata.To jest oznaka nierządnicy, nierządu w sercu, bo kobieta próbuje ściągnąć na siebie uwagę, próbuje uwodzić mężczyzn, żeby pożądali, to jest właśnie to, to jest niegodziwe i to jest godne potępienia. Jeśli kobieta maluje się podstępnie, stroi się, jest pod karą potępienia.’

Autor wzywa siostry, aby zapytały Pana Jezusa, czy ich serce jest w tym temacie czyste. ‚Spójrzcie na siebie , jak wyglądacie. Popatrzcie na zdjęcia kobiet sprzed stu lat. Przykładowo, jak się ubierały kobiety. Kiedy ten nierząd przyszedł, kiedy przyszły te krótkie włosy u kobiet. Malowanie włosów, twarzy. Zobaczcie historię.’

Spróbujmy prześledzić, jak to było w czasach, gdy apostoł dawał porady:

1 Kor. 1:26
26. Przypatrzcie się zatem sobie, bracia, kim jesteście według powołania waszego, że niewielu jest między wami mądrych według ciała, niewielu możnych, niewielu wysokiego rodu,

Złoto, perły i kosztowne szaty, były w tamtych czasach i są obecnie, w posiadaniu bogatych ludzi, a znajdując w/w informację,: można przypuścić, że apostolskie zalecenia, co do umiaru w kunsztownych splotach, pereł i złota, musiały być skierowane właśnie do tych niewielu.
Można zatem przypuścić, że biedniejsza większość wierzących nie musiała się obawiać, iż w tych sprawach przesadzą. 

Patrząc na zdjęcie w plenerze, mojej prababki i pradziadka, zrobione ponad 100 lat temu, z gromadką 5 dzieci, co zdawało się być wtedy normą, widzę młodą kobietę, ubraną w długą spódnicę i bluzkę, w stylu edwardiańskim, z upiętymi włosami. Tak ubierano się ówcześnie w rodzinach mieszczańskich. Pamiętam jeszcze dziadka, (jednego z piątki dzieci z fotografii), jako starszego, eleganckiego dżentelmena, o słusznym wzroście.

Takie czasy to już historia, która nigdy nie powróci.

Najprawdopodobniej nie jest możliwe, (może poza małymi wyjątkami), aby obecnie kobieta mogła chodzić tak ubrana; (jak moja prababka), i nosić długie włosy, a przy tym miała kilkoro dzieci, gdyby nie miała do tego odpowiednich warunków , pomocy do prac domowych, i musiała jeszcze przy tym zawodowo pracować.

Do dzisiaj istnieją tylko nieliczne enklawy, w krajach tak zwanych cywilizowanych, gdzie (z wyboru), żyje się jak sto lat temu, nie mając technologii, nie używając prądu. Na przykład tak żyją Amisze, albo ludzie o ekscentrycznym zacięciu, którzy ubierają się jak w czasach wiktoriańskich i nie korzystają z prądu , ani gazu.
Amisze niekiedy korzystają z gazu z butli – ci nowocześniejsi – korzystają z prądu. Mogą również kształcić sami swoje dzieci, poza oficjalnym i obowiązkowym systemem edukacyjnym. Ta społeczność jest oparta na systemie wzajemnej pomocy, kobieta ma tam bardzo dużo pracy w gospodarstwie domowym, ale ma do tego też pomoc innych kobiet.
Amisze są samowystarczalni.

Dla zainteresowanych jak żyją Amisze
W Polsce żyje jedna ich rodzina,  która przyjechała ze Stanów i wytrzymuje trudy życia w naszych realiach, pozostałe kilka rodzin wróciło z powrotem.

Film o rodzinie Amiszy

i bardziej aktualnie tutaj.

A tutaj o Amiszach zza morza.

c.d.n.

Kobieta skromna i pobożna?.. część 6.

Autor omawianego materiału, przytacza również z Księgi Henocha.

(Dokładny) cytat podany z Księgi Henocha ( w ok. 14 minucie 10 sek) brzmi :
8[1 Azazel nauczył ludzi wyrabiać miecze, sztylety, tarcze i napierśniki. Pokazał im metale i sposób ich
obróbki: bransolety i ozdoby, sztukę malowania oczu i upiększania powiek, bardzo cenne i wyszukane
kamienie i wszelki [rodzaj] kolorowych barwników. I świat uległ zmianie.
2 Nastała wielka niegodziwość i wielki nierząd. Pobłądzili, a wszystkie ich drogi stały się zepsute.
3 Amezarak wyuczył zaklinaczy i nacinaczy korzeni, Armaros [nauczył] odklinania, Barakiel [ wychował]
astrologów, Kokabiel złowieszczów, Tamiel wyuczył astrologów, Asradel nauczył dróg księżyca.
4 Ludzie ginąc wołali, a głos ich doszedł do nieba.

Jeśli przyjrzymy się powyższemu przekazowi, to zauważymy, iż problem ludzkości, który powstał w rajskim ogrodzie, został zintensyfikowany przez upadłych aniołów . A jeśli przeczytamy wersety (nie zacytowane w materiale), z tej Księgi, z rozdziału 8 i7, to zrozumiemy, iż dzieje się coś straszniejszego, niż ‚malowanie się, i upiększanie powiek’ przez kobiety w obecnych czasach, gdy stajemy w obliczu straszliwej hekatomby, jaką spowodowali ci aniołowie i ich hybrydzie potomstwo, i że ta straszna historia została przed ludźmi ukryta.
Cytuję w/w rozdziały z Księgi Henocha ( nie cytowane w omawianym materiale):

Grzech aniołów
6. 1 Kiedy ludzie rozmnożyli się, urodziły im się w owych dniach ładne i piękne córki.
2 Ujrzeli je synowie nieba, aniołowie, i zapragnęli ich. Jeden drugiemu powiedział: „Chodźmy, wybierzmy
sobie żony z córek ludzkich i spłodźmy sobie dzieci”.
3 Szemihaza, który był ich dowódcą, powiedział do nich: „Obawiam się, że może nie zechcecie tego zrobić i
że tylko ja sam poniosę karę za ten wielki grzech”.
4 Wszyscy odpowiadając mu rzekli: „Przysięgnijmy wszyscy i zwiążmy się przekleństwami, że nie zmienimy
tego planu, ale doprowadzimy zamiar do skutku”.
5 Następnie wszyscy razem przysięgli i związali się wzajemnie przekleństwami.
6 Był o ich wszystkich dwustu. Zstąpili na Ardis, szczyt góry Hermon. Nazwali ją górą Hermon, albowiem na
niej przysięgali i związali się wzajemnie przekleństwami.
7 Te są imiona ich przywódców: Szemihaza, ich dowódca, Urakiba, Ramiel, Kokabiel, Tamiel, Ramiel,
Daniel, Ezekiel, Barakiel, Asael, Armaros, Batriel, Ananiel, Zakiel, Samsiel, Sartael(…), Turiel, Jomiel, Araziel.
8 Są to dowódcy dwustu aniołów i wszystkich innych z nimi.
7.
l Wzięli sobie żony, każdy po jednej. Zaczęli do nich chodzić i przestawać z nimi. Nauczyli je czarów i zaklęć
i pokazali im, jak wycinać korzenie i drzewa.
2 Zaszły one w ciążę i zrodziły wielkich gigantów. Ich wysokość wynosiła trzy tysiące łokci.
3 Pożerali oni wszelki znój ludzki, a ludzie nie potrafili ich utrzymać.
4 Giganci obrócili się przeciwko ludziom, aby ich pożreć.
5 I grzeszyli przeciw ptakom, zwierzętom, gadom i rybom. Pożerali mięso jedni drugich i pili zeń krew. 6
Wtedy ziemia poskarżyła się na nieprawych.

Oczywiście lepiej jest gdy kobiety (mam na myśli niewiasty wierzące), nie muszą się malować, albo aby robiły to w sposób dyskretny, lecz o ileż lepiej byłoby na świecie, gdyby mężczyźni zaprzestali wyrabiać narzędzia zniszczenia i kolaborować z upadłymi bytami!
To, obok śmiertelnej przypadłości, jaką jest grzech, którą cała ludzkość dziedziczy po upadku Adama i Ewy w Edenie, jest prawdziwy problem i choroba, która toczy ludzkość i ziemię!

Chwała Stwórcy za Jego cudowne obietnice, że przyjdzie taki moment, gdy On sam zniszczy wszelkie zło i śmierć i tych, którzy niszczą Jego stworzenie i ziemię!

c.d.n.