Archiwum miesiąca: wrzesień 2021

Znośna ciężkość bytu, czyli.. część 3.

..Ptaki są wolne!

Któż z wierzących nie słyszał przykładu, który dał Pan Jezus uczniom, o ptakach, co to nie sieją , nie żną, ani nie zbierają do gumien, a Ojciec Niebieski troszczy się o nie, a cóż dopiero o nas. Mat. 6:26
Jako wierzący mamy zapewnienie troski Boga Ojca o nas.
Jakże zatem, w świetle tego zapewnienia od Boga, zdumiewająca może być troska wielu wierzących, w zabieganiu o sprawy tego świata.

Jakiś czas temu obserwowaliśmy z mężem parę gołębi, i ze strony mojego męża padła uwaga, którą zaliczyłam w poczet tych błyskotliwych i wartych przytoczenia, zwłaszcza, że jest dobrą ilustracją do moich dalszych przemyśleń .

Gołębie przysiadły na parapecie i okazywały , że mają się ku sobie, a mój mąż po chwili powiedział: – To one tak bez ślubu?..

No właśnie, gdy spojrzymy na ptaki, natura radzi sobie bez ceremonii, kontraktów i przysiąg, co jak widać dotyczy wszystkich aspektów ptasiego życia.

Co prawda jako ludzie jesteśmy daleko zacniejsi niż ptaki, jak mówi werset 26, więc niektóre aspekty życia człowieka, też mogą wymagać zacniejszej oprawy, stosownej do zacności tego, czego dotyczą, i ja nie zamierzam umniejszać tej zacności ludziom, którzy mają się ku sobie, i pragną dawać temu odpowiedni wyraz i oprawę, ale postaram się wyjaśnić dalej, co mnie nurtuje w tej kwestii, i jakże zdumiewająca może być szczera naiwność i niewiedza wierzących, w sprawach, które gdyby były bardzie j oparte o wzorzec podany przez samego Pana Jezusa:Spójrzcie na ptaki (..)’, to z pewnością wniosłoby to więcej wolności, w wielu aspektach życia wierzących, bez zbędnych komplikacji, tudzież wikłania się we własne słowa przysiąg i przyrzeczeń, których wielu nie jest w stanie z czasem dotrzymać.

Co w temacie matrymonium było zalecane wierzącym, jako najoptymalniejsze wyjście, a co jakby umknęło percepcji pokoleń wierzących?:

1 Kor. 7:26-40
26. Sądzę więc, że w obliczu groźnego położenia dobrze jest człowiekowi pozostać takim, jakim jest.
27. Jesteś związany z żoną? Nie szukaj rozłączenia. Nie jesteś związany z żoną? Nie szukaj żony.
28. A jeśli się ożeniłeś, nie zgrzeszyłeś, a jeśli panna wyszła za mąż, nie zgrzeszyła; wszakże tacy będą mieli doczesne kłopoty, ja zaś chciałbym wam tego oszczędzić.
29. A to powiadam, bracia, czas, który pozostał, jest krótki; dopóki jednak trwa, winni również ci, którzy mają żony, żyć tak, jakby ich nie mieli;
30. A ci, którzy płaczą, jakby nie płakali; a ci, którzy się weselą, jakby się nie weselili; a ci, którzy kupują, jakby nic nie posiadali;
31. A ci, którzy używają tego świata, jakby go nie używali; przemija bowiem kształt tego świata.
32. Chcę, abyście byli wolni od trosk; kto nie ma żony, troszczy się o sprawy Pańskie, o to, jak by się Panu podobać;
33. A żonaty troszczy się o sprawy tego świata, o to, jak by się podobać żonie,
34. I żyje w rozterce. Także kobieta niezamężna i panna troszczy się o sprawy Pańskie, aby być świętą i ciałem i duchem; mężatka zaś troszczy się o sprawy tego świata, jakby się podobać mężowi.
35. A to mówię dla własnego dobra waszego, nie aby sidła na was zarzucać, lecz abyście postępowali przystojnie i trwali przy Panu ustawicznie.
36. A jeśli ktoś uważa, że wobec swej panny zachowuje się niewłaściwie, bo już przekwitła, a powinna była wyjść za mąż, niech czyni, co chce, nie zgrzeszy, niech się pobiorą.
37. Kto jednak mocno postanowił w sercu swoim, bez przymusu, a panuje nad wolą swoją, i rozstrzygnął we własnym sercu, że zachowa swoją pannę w dziewictwie, dobrze uczyni.
38. Tak więc, kto poślubia pannę swoją, dobrze czyni, ale kto nie poślubia, lepiej czyni.
39. Żona związana jest tak długo, dopóki żyje jej mąż; a jeśli mąż umrze, wolno jej wyjść za mąż za kogo chce, byle w Panu.
40. Ale według mojego zdania jest szczęśliwsza, jeśli tak pozostanie; a sądzę, że i ja mam Ducha Bożego.

Osobiście nie spotkałam się z lansowaniem powyższego podejścia, (tego o czynieniu lepiej i byciu szcześliwszym w stanie wolnym),  w kręgach chrześcijańskich, z którymi miałam kontakt.
Egzystencja ludzi wierzących, w większości jest oparta o taki sam wzorzec, jak w tak zwanym świecie, dotyczy to zawierania małżeństw, jak podążania ścieżką edukacji i robienie kariery zawodowej w matriksie., ( o czym wspomniałam w poprzednich częściach).

Ktoś mógłby zapytać, a co w tym złego, gdy wierzący ludzie chcą żenić się i wydawać za mąż, podążać ścieżką edukacji i kariery zawodowej w matriksie?
Jak wyżej, nic złego chcieć tego, czy tamtego, bo chcieć można, i człowiek powinien móc realizować swoje pragnienia,, o ile mieszczą się w intencji dobra własnego i bliźniego, ale tu znowu pojawia się pytanie, ( podobnie jak w temacie o podróżach): czy to jest nadrzędnym celem wierzących?, – aby żyć na modłę tego świata/ matriksa, który jaki jest, każdy wnikliwy wierzący zaczyna z czasem dostrzegać, najpierw z dozą niedowierzania i powątpiewania, a potem już tylko ze zgrozą.

Oczywistym staje się, że to co wiadomo już było pierwszym wierzącym w Chrystusa, (a co zostało zalane błotem milczenia przez wieki ukryte, a następnie wykręcone przez matriksowe omamy, tak zwanego cywilizacyjnego postępu), – nie ma wystarczającej siły przebicia , by konkurować z tym cywilizacyjnym blichtrem, proponowanym z szerokim rozmachem przez matriks, który łudzi blaskiem i oślepia, niczym disnejowska wróżka, machająca różdźką, zdolną zamienić każdego kopciuszka w księżniczkę, (przynajmniej na jeden dzień i noc), i któraż panna o tym nie marzy? (Owszem, są wyjątki, ale to naprawdę zdarza się sporadycznie, i bywa przyjmowane z niedowierzaniem).

Konkludując, ;wiele słyszałam w środowisku wierzących o wstrzemięźliwości wobec picia/ jedzenia, tudzież damskiego ubioru plus makijażu, ale nie słyszałam nawoływania do męskiej wstrzemięźliwości w materii panowania nad wolą swoją, no i damskiej roztropności, w odniesieniu do stanu bycia szczęśliwszą, w nawiązaniu do powyższego przekazu, zacytowanego z 1 Kor. 7:26-40 , oraz do kategorii zdrowo-rozsądkowych, z zastosowaniem wyobraźni przyczynowo-skutkowej, co również zakłada branie pod uwagę trudne dzieje ludzkości, które były i są udziałem rodzaju ludzkiego, i potencjalnie będą przed nami, póki nie nastąpi odnowienie wszechrzeczy.

cdn.