Felietony

cdn: Mały mózg, długie nogi..

(..)W dalszej części artykułu czytamy, że Homo naledi -człowiek gwiezdny – miał średnią wysokość 150 cm i wagę ok. 45 kg.
‚Czaszka
Kształt wskazuje, że jest rozwinięta, ale zmieściłaby się w niej tylko połowa mózgu człowieka współczesnego.
Nogi
Były długie, szczupłe i umięśnione, bardzo podobne do późniejszych przodków człowieka
Stopy
Kształt podeszwy, podobnie jak układ palców, pozwalał na pokonywanie dalekich odległośc’

Jednym słowem rozwój ewolucyjny Homo-naledi poszedł mu raczej w nogi. Ale taka przypadłość jest znana również w niektórych przypadkach Homo-sapiens.

Ponieważ rozwój człowieka stworzonego przez Stwórcę jest bardziej równomierny, dlatego poniższa informacja daje do myślenia:
‚Naukowcy ostatecznie wyciągnęli z komory szczątki kości 15 osobników w różnym wieku, obojga płci. Były wśród nich także dzieci. Jednym z pierwszych pytań było: jak się tam dostali? Być może schronili się tam przed jakimś niebezpieczeństwem, a potem zostali uwięzieni w jaskini o tak wąskim wejściu?’

Jeśli do jaskini dostali się naukowcy, co prawda szczupli jak modelki, to z sugerowanego opisu wynika, że przedstawiciele rzeczonego Homo naledi,  według szacunków owych naukowców , przynajmniej niektórzy z nich, mieli takie gabaryty, że mogli do jaskini i wejść i wyjść, aczkolwiek mogły być powody inne, niż wymiarowe, że tam pozostali.

Dalej sprawa się nieco wyjaśnia, bo czytamy:
‚Eksperci skłaniają się jednak ku wersji, że było to pradawne cmentarzysko. Oznaczałoby to jednak istotnie sensacyjne odkrycie – kultury pochówku u tak dawnego gatunku. Rytualny pochówek jest wręcz unikatowym przejawem ludzkiego zachowania. Możliwe, że jest to najważniejsze odkrycie w tej fazie naszej historii – skomentował, nie ukrywając entuzjazmu, Berger.’

Interesującą może być tu myśl; w jaki rodzaj odczuć mógłby przerodzić się entuzjazm ekspertów, których tok rozmyślań wskazuje na koneksje z ciągle aktualną dla ewolucjonistów, teorią E.B. Tylor’a*, gdyby dowiedzieli się, że została ona już dawno zdezaktualizowana przez materiał dowodowy zebrany w 12 tomowym dziele zatytułowanym: Pochodzenie koncepcji Boga. Pierwsze  tomy  zostały opublikowane w 1912 roku, przez Wilhelma Shmidt’a, który do 1955 roku zgromadził ponad 4 tysiące stron materiału. Niestety pomimo przytłaczających dowodów, ideologiczne potomstwo teorii Tylor’a pozostało pożywką dla teologii liberalnej, nazistowskiego rasizmu i komunizmu. (info z książki pt. Wieczność w ich sercach, autorstwa Don’a Richardson’a, rozdz. zatytułowany: Naukowcy z dziwnymi teoriami.)

W związku z powyższym, naukowcy mający do czynienia z pochówkami w przypadkach, które na pierwszy rzut oka wydają się być ‚prymitywne’, w świetle tej wiedzy, która zadaje kłam ewolucjonistycznym teoriom, nie mają powodu do zdziwienia.

Wczytując się w dane liczbowe podane jako wiek jaskini i szkieletów, standardowo już mamy wrażenie, że to wyjątkowa kumulacja Lotto:
‚Wiele pytań rodzi się także w związku z wiekiem kości, ponieważ wszelkie szacunki oparto dotąd na podstawie analizy geologicznej środowiska, w którym zostały znalezione. Niektórzy eksperci sądzą, że kości są doprawdy bardzo stare. Sam Lee Berger przypuszcza, że mógł to być jeden z pierwszych przedstawicieli rodu Homo, liczący być może ponad 2 miliony lat. Jaskinia Rising Star ma około 3 milionów lat.’

Dalsze dywagacje naukowców, oscylują pomiędzy ich pro-ewolucyjnymi domniemaniami a obarczaniem natury ‚eksperymentowaniem z rozwojem’, w różnych częściach Afryki, co się przełożyło na ‚rozwinięcie różnych stworzeń, podobnych do człowieka’. :

 ‚Brakujące ogniwo rozwojowe?
Jak zwykle w takiej sytuacji pojawiają się spekulacje, że oto znaleziono „brakujące ogniwo” rozwojowe w ewolucji człowieka. Naukowcy są jednak ostrożni. Twierdzą, że Homo naledi może być ciekawym przykładem rozwoju naczelnych i człowieka. Znajdujemy coraz więcej dowodów, które wskazują, że natura eksperymentowała z rozwojem, a w różnych częściach Afryki pozwoliła na jednoczesne rozwinięcie się kilku różnych stworzeń, podobnych do człowieka – komentuje brytyjski antropolog Chris Stringer.

Co można wyczytać ze szkieletu?
Po zbadaniu tysiąca znalezionych kości naukowcy doszli do wniosku, że kształt ramion, miednicy i tułowia Homo naledi wskazuje na dawnego przodka człowieka, na przykład na australopiteka. Dolne kończyny są jednak bardziej rozwinięte, jak u Homo erectusa. Kształt czaszki i zęby stanowią mieszankę cech dawniejszych i młodszych gatunków.’

Niby to ostrożne, ale jak to się mawia w piekarni kupując większą lub mniejszą połowę chleba; naukowcy w większej połowie sugerują, że oto trochę tego, trochę tamtego i mamy naukowo skleconego przez eksperymentującą naturę małpoluda.

A’ propos australopiteka imieniem Lucy, o którym już pisałam na blogu, przy okazji prezentacji podtekstów z filmu Lucy, polecam artykuł : Czy Lucy była małpoludem? , Czy mamy teraz jakąś nową małpę jako kandydatkę na ciocię?

——————————————————————————————————————–

*Swoją teorię Edward.B.Tylor opublikował pt. Primitive Culture:: Researches into the Development of Mithology, Philosophy, Religion, Art and Custom ( Kultura prymitywna: Badania nad rozwojem mitologii, filozofii, religii, sztuki i obyczajów: Londyn 1871) (..) W teorii Tylora religia ewoluuje od animizmu, poprzez politeizm do monoteizmu. (Wieczność w ich sercach, Don Richardson)

*************************************************************************

Rebus z pingwinami w tle.. ciąg dalszy.

Co do do samego spotkania w kraju gościnnego komunistycznego dyktatora, dowiedzieliśmy się, że odbyło się ono ‚nareszcie’ i ‚we właściwym czasie, i miejscu’,  cokolwiek to  ma oznaczać. W 1 minucie  cytowanego materiału usłyszymy  wstrzymując oddech, że ‚w deklaracji podpisanej w Hawanie po dwugodzinnej rozmowie papież i patriarcha stwierdzili; iż proces integracji europejskiej zapoczątkowany po wiekach krwawych konfliktów, został powitany przez wielu z nadzieją, jako gwarancja pokoju i bezpieczeństwa(..)(..sic!)

Po takiej oficjalnej aklamacji, uważnemu czytelnikowi Biblii, powinna  włączyć się czerwona lampka ostrzegawcza, gdyż Biblia w tej kwestii wyraża się nader jasno.
1 Tes. 5:3 Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie umkną.

Podczas lotu patriarchy na Antarktydę zdarzył się tajemniczy i niebezpieczny wypadek,  po którym niejednemu śmiałkowi mogłaby osłabnąć wiara, i chęć do lotu ponownie, ale patriarcha musiał być  bardzo zdeterminowany, bo odważnie poleciał innym samolotem.

O tym, co porabiał patriarcha  Cyryl na Antarktydzie, oficjalne  źródła podają np: Patriarcha Cyryl odprawił mszę w jedynej świątyni Antarktydy i odwiedził pingwiny.

‚17 lutego Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl odwiedził stację „Bellingshausen” na wyspie Waterloo na Antarktydzie, gdzie spotkał się z polarnikami i odprawił nabożeństwo w jedynej stale działającej świątyni na Antarktydzie — kościele Świętej Trójcy.
Przedstawiciel Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej odwiedził także kolonię pingwinów na wyspie Ardley. Patriarcha został zabrany tam motorówką.’

Z tej bardzo lakonicznej, jak na taką długą i niebezpieczną podróż informacji można co najwyżej wnioskować, że polarnicy i pingwiny musiały być w poważnej duchowej potrzebie, ale są też i inne informacje, które mogą skłaniać do poważnych refleksji, mianowicie:
 Podczas spotkania na Kubie, patriarcha Cyryl otrzymał od papieża Franciszka sekretny tekst, który posłużył mu do odprawienia starożytnego rytuału,  nad uwaga – starożytnym artefaktem, zwanym Arką Gabriela, odnalezionym podczas prac remontowych w Mekce w 2015 r, prowadzonych przez grupę konstruktorów, którzy zostali zabici emisją plazmy, podczas tej operacji, a  zginęło wtedy ok 4000 tys. osób. Władze Arabii oficjalnie podały do wiadomości, że te tragiczne wydarzenia działy się  na skutek paniki. .
Artefakt został dostarczony na Antarktydę konwojem rosyjskiej floty, a więcej szczegółów na ten temat w j. polskim tutaj:
W wiadomości sugerowane jest, że treść tego najstarszego Islamskiego rękopisu, Przesłanie Gabriela do Mahometa”, skoncentrowane jest na szeregu poleceń danych Mahometowi przez archanioła Gabriela w jaskini Hira, położonej na wzgórzu o nazwie Jabal an-Nour, w pobliżu Mekki. Tam, niebiański poseł prócz przekazania Koranu, przekazał Mahometowi “ bezgraniczną moc”, którą zabronił mu wykorzystywać ponieważ należała do Boga. Ta moc powinna być przechowana w świątyni w „miejscu pokłonu aniołów przed stworzeniem człowieka”, dopóty, dopóki w przyszłości nie nastąpi otwarcie w dni Jom Al-Qīyāmah lub Qiyâmah, co oznacza dosłownie “dzień zmartwychwstania”.

Zachodząc w głowę, co jest na rzeczy, że takie mistyczne i nieupubliczniane szerzej praktyki nad artefaktami powiązanymi z przesłaniami nie skierowanymi do chrześcijan, zostały odprawione przez taką osobistość kościoła prawosławnego i to na lodowych krańcach świata, miejmy na uwadze, iż  dla chrześcijan, dzień zmartwychwstania jest związany z drugim przyjściem Chrystusa!

W każdym razie dzieje się i to coraz szybciej i dziwniej.. prepersi w Hameryce biją otwarcie na alarm, bo wiedzą to, czego im też w tiwi nikt nie mówi, mianowicie, że wszystkie znaki na ziemi, a zwłaszcza na niebie, wskazują na widoczny już gołym okiem  dziwny obiekt, zwany przez niektórych planetą X, a przez innych Nibiru, lub drugim słońcem.

Cokolwiek to jest, co mają robić wierzący widząc niepokojące i straszne znaki na niebie i ziemi?

Nie bać się!
Pamiętajmy, że Pan Jezus wszystko to, co miało nastąpić przepowiedział!:

Łuk. 21:25-28
25. I będą znaki na słońcu, księżycu i na gwiazdach, a na ziemi lęk bezradnych narodów, gdy zahuczy morze i fale.
26. Ludzie omdlewać będą z trwogi w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na świat, bo moce niebios poruszą się.
27. I wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą.
28. A gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze.

*******************************************************************************

Profesor profesorowi ..

..nierówny i to nie tylko ideologicznie, ale i ilościowo, o czym dowiadujemy się na przykładzie kontrowersji narosłych wokół książki prof. Macieja Giertycha, pt. Ewolucja.Dewolucja.Nauka.

W materiale na ten temat, na portalu  tvn24,  między innymi czytamy, że profesor Maciej Giertych:
Wojnę przeciwko teorii ewolucji prowadzi od lat, ale dopiero teraz tak otwarcie wystąpiło przeciwko niemu środowisko naukowe. Prof. Maciej Giertych rozesłał do wszystkich liceów i techników swoją najnowszą książkę. List protestacyjny do Ministerstwa Edukacji Narodowej podpisało już ponad 400 naukowców. Materiał magazynu „Polska i świat”. (wytłuszczenie moje.)

Gdy tylko przeczytałam to info, zaraz przypomniała mi się historia prosto z kart Biblii, mianowicie:

1 Król. 18:17-22
17. Gdy Achab zobaczył Eliasza, rzekł Achab do niego: Czy to ty jesteś, sprawco nieszczęść w Izraelu?
18. A on odpowiedział: Nie ja sprowadziłem nieszczęście na Izraela, lecz ty i ród twojego ojca przez to, że zaniedbaliście przykazania Pana, a ty poszedłeś za Baalami.
19. Poślij tedy teraz i zgromadź do mnie całego Izraela na górze Karmel oraz owych czterystu pięćdziesięciu proroków Baala i czterystu proroków Aszery, którzy jadają u stołu Izebel.
20. Achab wysłał więc zew do wszystkich synów izraelskich i zgromadził proroków na górze Karmel.
21. Wtedy Eliasz przystąpił do całego ludu i rzekł: Jak długo będziecie kuleć na dwie strony? Jeżeli Pan jest Bogiem, idźcie za nim, a jeżeli Baal, idźcie za nim! Lecz lud nie odrzekł mu ani słowa.
22. Rzekł więc Eliasz do ludu: Ja jeden tylko pozostałem jako prorok Pana, proroków Baala zaś jest czterystu pięćdziesięciu.
(podkreślenie moje)

Jaka niezwykła koincydencja, prawda? A przypuszczam, że do tych 400 wstrząśniętych i nie (z)mieszanych zwolenników teorii, którzy tak odważnie zdecydowali się słać petycje do Ministerstwa Edukacji, może dołączyć kolejnych ośmielonych, nie wykluczone, że nawet w liczbie 50, co by symbolicznie wręcz osiągnęło liczbę proroków Baala, – z liczbą 400 proroków Aszery się zgadza równo -, którzy jak to się  powiada ‚szli w zaparte’, – jak się to dalej okazało – w niewłaściwym kierunku.

Ale skoro wiemy już, z dalszych wersetów  tej historii biblijnej*, jak zakończył się zryw kultowy proroków Baala i Aszery, można tylko pogratulować panu profesorowi Giertychowi wytrwałości  i zwycięstwa w walce o słuszną sprawę, bo  przykład Eliasza w sposób bardzo wymowny pokazał, że na Bogu Stwórcy Wszechrzeczy;  ilość adwersarzy Prawdy nie robi wrażenia, a On sam potrafi spektakularnie i w stosownej porze, wspomóc każdego Wojownika o Prawdę.

*1 Król. 18:23-40
23. Niech nam przeto dadzą dwa cielce. Niech oni wybiorą sobie jednego cielca i poćwiartują go, i położą na drwach, lecz ognia niech nie podkładają. Ja również przygotuję jednego cielca i położę go na drwach, ale ognia nie podłożę.
24. Potem wzywajcie wy imienia waszego boga, ja zaś będę wzywał imienia Pana. Ten zaś Bóg, który odpowie ogniem, ten zaiste jest Bogiem. I odpowiedział cały lud: Dobrze, niech tak będzie.
25. Następnie Eliasz rzekł do proroków Baala: Wybierzcie sobie jednego cielca i przygotujcie go pierwsi, gdyż was jest więcej, i wzywajcie imienia waszego boga, lecz ognia nie podkładajcie.
26. Wzięli tedy cielca, którego im dano, oprawili go i wzywali imienia Baala od rana aż do południa, mówiąc: Baalu, wysłuchaj nas. Lecz nie było żadnej odpowiedzi. Wykonywali przy tym taniec kultowy wokoło ołtarza, który wznieśli.
27. A gdy nastało południe, Eliasz zaczął drwić z nich, mówiąc: Wołajcie głośniej, wszak jest bogiem, ale może się zamyślił lub jest czym innym zajęty, lub może udał się w drogę, albo może śpi? Niech się więc obudzi!
28. Wołali więc głośno i według swojego zwyczaju zadawali sobie rany nożami i włóczniami, aż krew po nich spływała.
29. A gdy minęło południe, oni trwali jeszcze w swoim upojeniu aż do pory składania ofiary z pokarmów, ale nie było żadnej odpowiedzi.
30. Wtedy Eliasz rzekł do całego ludu: przystąpcie do mnie. A gdy cały lud zbliżył się do niego, on naprawił zburzony ołtarz Pana.
31. Eliasz wziął dwanaście kamieni według liczby plemion potomków Jakuba, którego doszło słowo Pana tej treści: Izrael będzie imię twoje.
32. Z tych kamieni zbudował ołtarz w imię Pana, wykopał wokoło ołtarza rów o pojemności dwóch miar zboża,
33. Następnie ułożył drwa, poćwiartował cielca i ułożył na drwach,
34. I rzekł: Napełnijcie cztery wiadra wodą i wylejcie je na ofiarę całopalną i na drwa. Potem rzekł: Powtórzcie to jeszcze raz. I oni powtórzyli to jeszcze raz. I znów rzekł: Uczyńcie to po raz trzeci. I oni uczynili to po raz trzeci.
35. I spłynęły wody te z ołtarza tak, że i rów wypełnił się wodą.
36. A gdy nadeszła pora składania ofiary z pokarmów, prorok Eliasz przystąpił i rzekł: Panie, Boże Abrahama, Izaaka i Izraela! Niech się dziś okaże, że Ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja twoim sługą i że według twego słowa uczyniłem to wszystko.
37. Odezwij się, Panie, odpowiedz mi, a niech ten lud pozna, że Ty, Panie, jesteś Bogiem prawdziwym i że Ty odmienisz ich serca.
38. Wtedy spadł ogień Pana i strawił ofiarę całopalną i drwa, i kamienie, i ziemię, a wodę, która była w rowie, wysuszył.
39. Gdy to cały lud zobaczył, padł na twarz, mówiąc: Pan jest Bogiem, Pan jest Bogiem!
40. Wtedy Eliasz rzekł do nich: Pochwyćcie proroków Baala, niech nikt z nich nie ujdzie. I pochwycili ich, po czym Eliasz sprowadził ich nad potok Kiszon i tam kazał ich zabić.

**********************************************************************************

Chrześcijanin indywidualny a stadny.

Poniższy artykuł postanowiłam napisać po wysłuchaniu wykładu Pastora, z którym w wielu kwestiach mogę się zgodzić, bo w moim odczuciu wyraża on stanowisko oparte na  Słowie Bożym, jednak co do stanowiska zaprezentowanego  w materiale tutaj, jako chrześcijanka uznająca nadrzędny autorytet Słowa Bożego, ponad konwencjonalnym i narosłym przez wieki poglądem, odnoszącym się do zgromadzeń chrześcijan, zgodzić się już nie mogę.

Przy tej okazji pragnę nadmienić, że nie ma to wpływu na mój pełen sympatii i szacunku stosunek do osób, które znam osobiście i o których wiem, że służą Bogu, nauczając i opiekując się innymi wierzącymi i są pastorami i członkami różnych społeczności. Nie twierdzę, że źle jest identyfikować się z jakąś lokalną grupą chrześcijan, zwłaszcza, gdy ktoś jest tak zwanym niemowlęciem w wierze.
Przebywanie wśród chrześcijan dojrzalszych którzy dzielą się swym chrześcijańskim doświadczeniem z  ‚raczkującymi’ w wierze, pomaga im wzrastać i budować zaufanie do Boga i Jego Słowa. Trzeba jednak pamiętać, że nawet najwspanialsza społeczność nie zastąpi chrześcijaninowi jego osobistego zaangażowania we wzrastaniu w wierze, a to z czasem może oznaczać rozpoczęcie samodzielnej służby, w oderwaniu od lokalnej społeczności.

Tak więc nie to jest miarą chrześcijanina, czy jest członkiem jakiejś społeczności, albo się z nią identyfikuje,  ale jego osobisty i indywidualny wkład w rozwój duchowy, którego wytyczne określa Biblia.
Cóż bowiem z tego, gdyby okazało się, że będąc nawet najwierniejszym stażem członkiem społeczności, ktoś uprawia cotygodniowe, albo nawet częstsze chodzenie ‚do kościoła’, ale jego duchowy wzrost ogranicza się tylko do ławkowania i realizowania towarzysko?

Dlaczego zatem  jest tyle kontrowersji wokół chrześcijan, którzy nie są związani z formalnymi społecznościami?
Są to tak zwane, w niektórych sformalizowanych chrześcijańskich środowiskach: wolne elektrony, nie zewidencjonowane, które – z różnych powodów –  nie wykazują potrzeb stadnych, bo nie widzą uzasadnienia biblijnego do takiej konieczności.

Z relacji biblijnej wynika, że nauka apostolska rozprzestrzeniała się w świecie antycznym, dzięki podróżującym apostołom, lub listom, które miały być odczytywane chrześcijanom, którzy w tamtych czasach spotykali się po domach i prowadzili przy tym tryb życia i praktyki, który trudno byłoby przenosić w obecne czasy.
Są kwestie, które należą wybitnie do sfery zwyczajowo-kulturowej i nie powinno to stanowić pretekstu do tworzenia dogmatów, albo trzymania się w sposób kurczowy zwyczajów, albo propagowania opinii negatywnych o osobach, które realizują swoje chrześcijańskie powołanie w sposób niekonwencjonalny, na przykład przez internet, prowadząc vlogi, lub blogi.

Oczywiście wiadomo, że w myśl sprawdzonej zasady, która brzmi: ciągnie swój do swego, i którą potwierdzają ludzkie zachowania w każdej kulturze,  chrześcijanie  wolą spotykać się i przebywać we własnym gronie, nie ma w tym nic złego ani nienaturalnego. I gdyby pozwolić na taką spontaniczność, nieobwarowaną narosłym przez wieki schematem postrzegania kościoła, z pewnością obeszłoby się bez odżegnywania od czci i wiary tych chrześcijan, którzy obecnie pozostają nie związani z żadnym ugrupowaniem, społecznością, czy organizacją.

Dlatego bardzo mnie zbulwersowała przytoczona wypowiedź Richard’a o’Conell’a, którą przywołał Pastor w/w wykładzie (39 min 38 sek)., mianowicie, ta: Bardzo się cieszymy, że przyszliście do naszego zboru, ale jeśli nie jesteście członkami innego zboru lokalnego, albo nie zamierzacie się szybko do naszego przyłączyć, to nie jesteście tu mile widziani.

Co to za weryfikacja według przynależności do jakiegoś lokalnego zboru? Co to ma na celu?
Zawsze byli  i będą tacy, o których apostoł Paweł napisał:
Gal. 2:4-5
4. Nie bacząc na fałszywych braci, którzy po kryjomu zostali wprowadzeni i potajemnie weszli, aby wyszpiegować naszą wolność, którą mamy w Chrystusie, żeby nas podbić w niewolę,
5. A którym ani na chwilę nie ustąpiliśmy, ani się nie poddaliśmy, aby prawda ewangelii u was się utrzymała.

Polecam cały kontekst tego rozdziału listu do Galacjan, bo pokazuje, że ludzki sposób oceny nie ominął nawet apostołów, aczkolwiek udało im się dojść do właściwego rozwiązania.

O Prawdę Ewangelii chodzi, a nie o przynależność członkowską, bo może się okazać, że fałszywym bratem nie jest ktoś, kto nie jest formalnym członkiem społeczności, ale osoba, która od wielu lat nim jest, aby nie wzbudzać podejrzeń.
Jeśli wśród 12 najbliższych uczniów znalazł się zdrajca, o którym wiedział TYLKO Pan Jezus, to byłoby naiwnością sądzić, że w społecznościach, nawet tych kameralnych, taki wzorcowy wariant nie może mieć miejsca.
Dlatego nie upatrujmy modelu biblijnego w tym, co jest wynikiem jedynie poprawności funkcjonalnej w społeczeństwie, i nie wylewajmy tym samym dziecka z kąpielą.

Najważniejszym w chrześcijaństwie jest bowiem to, że mamy kontakt z Żywym Bogiem i Jego Słowem, to jest podstawa trwania przy Bogu, a nie to, czy jesteśmy członkami jakiejś społeczności, mniej lub bardziej sformalizowanej.

Jako chrześcijanie jesteśmy powołani przez Boga i wybrani. Naszym zabezpieczeniem w sprawowaniu tego cudownego daru i chrześcijańskiego zadania jest to, o czym przypominał w listach m.in.apostoł Piotr :
2 Piotr. 1:10-11
10. Dlatego, bracia, tym bardziej dołóżcie starań, aby swoje powołanie i wybranie umocnić; czyniąc to bowiem, nigdy się nie potkniecie.
11. W ten sposób będziecie mieli szeroko otwarte wejście do wiekuistego Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.

Obowiązkiem chrześcijanina jest osobiste dążenie do dojrzałości w wierze, trzeba w końcu wyrastać z etapu niemowlęctwa, albo z bycia ociężałym w słuchaniu, a dzieje się to poprzez poznawanie Słowa Bożego i stosowanie w życiu zasad, o którym ono mówi.

Apostołowie przekazali wierzącym wskazówki aktualne do dziś i one znajdują się w Biblii. Nic i nikt nas bardziej nie oświeci w zrozumieniu prawdy tam zawartej, niż samo Słowo i Duch Święty.
Musimy o tym pamiętać, aby nie przeceniać roli i czynnika ludzkiego, który jest omylny i który nie daje gwarancji, że nasze chrześcijaństwo będzie chronione, bo  zapiszemy się do takiej, czy innej społeczności, albo organizacji. To nam oszczędzi również wielu rozczarowań ludźmi, ale najważniejsze będzie chroniło przed tymi, którzy sami będąc zwiedzionymi, zwodzą  innych, na manowce doktryn nie opartych bezpośrednio na Słowie Bożym.

**************************************************************************************

Wierzyć prawidłowo

Poniższy felieton jest napisany w odpowiedzi na  komentarz jednego z Gości mojego bloga – Rembov’a (zacytowany w tekście poniżej, wraz z moją odpowiedzią na przytoczone przez Gościa cytaty biblijne).

Co to oznacza dla chrześcijanina: wierzyć prawidłowo.

Dla chrześcijanina powinno być jasnym i zrozumiałym, gdzie szukać fundamentu , na którym powinien budować wiarę. Jest nim spisane Słowo Boga: Biblia, z której dowiadujemy się, iż tym fundamentem życia chrześcijańskiego, wyznaczonym przez Boga jest sam Jezus Chrystus – nikt inny. Ta prawda została jasno sformułowana w 1 liście do Koryntian 3:11.
11. Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus.
Jeśli zatem wiara chrześcijańska nie będzie budowana na tym jedynym prawidłowym fundamencie, nie będzie można o niej mówić, ze jest prawidłowa, bo wtedy taka wiarę można  przyrównać do domu zbudowanego na piasku, a nie na skale, czyli opoce.

Wiele osób traktuje Biblię powierzchownie, nie starając się – z różnych powodów – docierać samemu do sensu jej przekazu, a to sprawia, że osoby te są narażone na wpływy doktrynalne określonych środowisk religijnych, z którymi są związane, przyjmując w sposób bezkrytyczny poglądy uznanych w tych środowiskach autorytetów i kultywując tradycje i kulty, których źródłem nie jest Słowo Boże, nie uświadamiając sobie wagi błędu podążania za czymś, co można określić jako nie będącym prawidłowym podmiotem wiary, czyniąc tym samym mniejsze lub większe wysiłki w złym kierunku. Taka wiara jest wtedy źle ukierunkowana i można ja przyrównać do podróży, która odbywa się w przeciwnym kierunku, do tego, do którego ktoś myśli i ma nadzieję, że zdąża, podczas gdy w rzeczywistości ten fałszywy kierunek oddala go z każdym krokiem od celu.

Przyjrzyjmy się zatem  jednemu z reprezentatywnych tekstów NT, co do którego istnieją sugestie, jakoby Opoką i Skałą chrześcijaństwa, na którym ma być zbudowany chrześcijański Kościół  jest ktoś inny, niż sam Jezus Chrystus.
Mowa o tekście z ewangelii Mateusza 16;13-18:
Mat. 16:13-18
13. A gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał uczniów swoich, mówiąc: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?
14. A oni rzekli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków.
15. On im mówi: A wy za kogo mnie uważacie?
16. A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego.
17. A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.
18. A Ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go.

Po całkowite wyjaśnienie tego zagadnienia, należy sięgnąć bezpośrednio do greckiego NT. W grece słowo Piotr brzmi petros, co oznacza kamyk, kamyczek, natomiast słowo opoka brzmi po grecku petraskała.
Tak więc czytając tekst wersetu 18 brzmi on w oryginale greckim: Ty jesteś Petros( kamyk) a na tej opoce (petra). zbuduję Kościół (społeczność zwołanych) mój.
Wiedząc powyższe, jak i to, że zarówno ST jak i NT  nazywają Skałą jedynie Boga, rozumiemy ten tekst prawidłowo. Piotr wyznał, że Jezus jest Chrystusem(Pomazańcem), i wiemy, że to objawił mu Bóg , a nie ‚ciało i krew’, czyli nie był to wynik naturalnego rozumowania. Bez tego osobistego ponad naturalnego doświadczenia spotkania z Chrystusem i rozpoczęcia budowania wiary na Nim, jako fundamencie, nie ma prawdziwego chrześcijaństwa.

Wiarę chrześcijańska musi budowana być na Skale, którą  jedynie jest Bóg, a nie żaden człowiek, śmiertelnik, kamyk, nawet jeśli to najmilsza i najbardziej uznana osoba.

Apostołowie założyli ten fundament prawidłowej wiary, poprzez zwiastowanie Chrystusa. 1list doKoryntian 3:9-17 mówi
9. Albowiem współpracownikami Bożymi jesteśmy; wy rolą Bożą, budowlą Bożą jesteście.
10. Według łaski Bożej, która mi jest dana, jako mądry budowniczy założyłem fundament, a inny na nim buduje. Każdy zaś niechaj baczy, jak na nim buduje.
11. Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus.
12. A czy ktoś na tym fundamencie wznosi budowę ze złota, srebra, drogich kamieni, z drzewa, siana, słomy,
13. To wyjdzie na jaw w jego dziele; dzień sądny bowiem to pokaże, gdyż w ogniu się objawi, a jakie jest dzieło każdego, wypróbuje ogień.
14. Jeśli czyjeś dzieło, zbudowane na tym fundamencie, się ostoi, ten zapłatę odbierze;
15. Jeśli czyjeś dzieło spłonie, ten szkodę poniesie, lecz on sam zbawiony będzie, tak jednak, jak przez ogień.
16. Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was?
17. Jeśli ktoś niszczy świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg, albowiem świątynia Boża jest święta, a wy nią jesteście.

Ps. 18:3
3. Pan skałą i twierdzą moją, i wybawieniem moim, Bóg mój opoką moją, na której polegam. Tarczą moją i rogiem zbawienia mego, warownią moją.
Ps. 89:27
27. On wzywać mnie będzie: Tyś Ojcem moim, Bogiem moim i skałą zbawienia mego.

Chrystus jest fundamentem na którym budowana jest prawidłowa wiara chrześcijanina, a w NT jest paralela o budowaniu samych siebie, na mieszkanie  Boże w Duchu List do Efezjan 2;22. Budujmy więc jako chrześcijanie, na tym jedynym fundamencie – w oparciu o najświętsza wiarę przekazaną raz na zawsze świętym:
Judy 1:3-5
3. Umiłowani! Zabierając się z całą gorliwością do pisania do was o naszym wspólnym zbawieniu, uznałem za konieczne napisać do was i napomnieć was, abyście podjęli walkę o wiarę, która raz na zawsze została przekazaną świętym.
4. Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, na których od dawna wypisany został ten wyrok potępienia, bezbożni, którzy łaskę Boga naszego obracają w rozpustę i zapierają się naszego jedynego Władcy i Pana, Jezusa Chrystusa.
5. A chcę przypomnieć wam, którzy raz na zawsze wszystko wiecie, że Pan wybawił wprawdzie lud z ziemi egipskiej, ale następnie wytracił tych, którzy nie uwierzyli;(..)

***********************************************************************************

Rembov napisał w swoim komentarzu:
Ja zaś zachęcam cię do zapoznania się z CAŁYM Nowym Testamentem, a nie tylko z fragmentami, które potwierdzą twoje przekonania, że aby prawidłowo wierzyć wystarczy ci „Duch Święty i Biblia”. Czyli na przykład abyś nie pomijała wzrokiem takich fragmentów jak Łk 22:32, Dz 20,28-31czy 2 Ptr 1:20-21, 3:14-16.
——————-

Przeanalizujmy teraz wymienione przez Rembov’a wersety, mając w pamięci w/w wersety dotyczące jedynego fundamentu – Chrystusa, na którym można budować prawidłową wiarę chrześcijańską.  

Cytuję wersety z komentarza Rembov’a:
Łuk. 22:32
32. Ja zaś prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja, a ty, gdy się kiedyś nawrócisz, utwierdzaj braci swoich.

Odpowiadam:
Z czego Piotr miał się nawrócić? O tym czytamy dalej:
Łuk. 22:33-34
33. On zaś rzekł do niego: Panie, z tobą gotów jestem iść i do więzienia, i na śmierć.
34. A On rzekł: Powiadam ci, Piotrze, nie zapieje dzisiaj kur, a ty się trzykroć zaprzesz, że mnie znasz.

Kolejny przykład zaparcia się Pana:
Judy 1:4
4. Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, na których od dawna wypisany został ten wyrok potępienia, bezbożni, którzy łaskę Boga naszego obracają w rozpustę i zapierają się naszego jedynego Władcy i Pana, Jezusa Chrystusa.

A więc po czym poznać, że ktoś zapiera się Pana, mimo, że jest ‚pomiędzy chrześcijanami’? Wystarczy popatrzeć na styl życia, albo głoszone poglądy, które odbiegają od prawdy objawionej.

 Pan Jezus ustala sposób Bożej hierarchii:
Łuk. 22:24-26
24. Powstał też spór między nimi o to, kto z nich ma uchodzić za największego.
25. On zaś rzekł do nich: Królowie narodów panują nad nimi, a władcy ich są nazywani dobroczyńcami.
26. Wy zaś nie tak, lecz kto jest największy wśród was, niech będzie jako najmniejszy, a ten, który przewodzi, niech będzie jako usługujący.

Jeśli sługa Boży ma  postępować według tego standardu, to jakże to się stało, że przez wieki ten wzorzec nakreślony przez samego Chrystusa, tak straszliwie się zdeprecjonował? Czy to nie dlatego właśnie, że Oblubienica Chrystusa nie ma nic wspólnego z tą instytucją zbudowaną na innym, niż Chrystus fundamencie,  narosłą tradycjami ludzkimi, który jest zatrutą miksturą babilońskiego kultu, zmieszanego z pogańskimi tradycjami, i której nie da się w żaden sposób zreformować?
Biblia przewidziała ten scenariusz, dlatego wytycza właściwy drogowskaz temu, kto chce słuchać Chrystusa, a nie ludzi występujących jako Jego ‚zastępcy’, który przez mroczne wieki sprawowali władzę absolutną nad duszami  i nad ciałami tych, którzy zrozumieli o czym mówi Słowo Boże i mieli uszy do słuchania tego Słowa i podążania za nim:
2 list Koryntian 6:14-18.
14. Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością?
15. Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym?
16. Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim.
17. Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; A Ja przyjmę was
18. I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący;

Omówienie cytatu z Dz.Ap. 20:28-31
28. Miejcie pieczę o samych siebie i o całą trzodę, wśród której was Duch Święty ustanowił biskupami, abyście paśli zbór Pański nabyty własną jego krwią.
29. Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody,
30. Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą.
31. Przeto czuwajcie, pamiętając, ze przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami napominać każdego z was.

Odpowiadam:
No to prawda, to właśnie przez wieki daje się obserwować wszędzie tam, gdzie zamiast Ducha Bożego działa duch zwodniczy, a rezultatem tego jest zawsze odejście od objawienia Słowa Bożego i fundamentu w Chrystusie.

Omówienie cytatu z 2 Piotr. 1:20-21  
20. Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi.
21. Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym.

Odpowiadam:
Tak, proroctwa biblijne są niezmienne i wierzący mogą obserwować ich wypełnianie poprzez wieki.

Omówienie cytatu 2 Piotra 3;14-16:
14. Przeto, umiłowani, oczekując tego starajcie się, abyście znalezieni zostali przed nim bez skazy i bez nagany, w pokoju.
15. A cierpliwość Pana naszego uważajcie za ratunek, jak i umiłowany brat nasz, Paweł, w mądrości, która mu jest dana, pisał do was;
16. Tak też mówi we wszystkich listach, gdzie o tym się wypowiada; są w nich pewne rzeczy niezrozumiałe, które, podobnie jak i inne pisma, ludzie niewykształceni i niezbyt umocnieni przekręcają ku swej własnej zgubie.
17. Wy tedy, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, miejcie się na baczności, abyście, zwiedzeni przez błędy ludzi nieprawych, nie dali się wyprzeć z mocnego swego stanowiska.
18. Wzrastajcie raczej w łasce i w poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Jemu niech będzie chwała teraz i po wieczne czasy.

Odpowiadam:
Zaiste Pan jest cierpliwy nawet dla niewykształconych w Pismach – bo o takie wykształcenie chodzi, a nie o współczesne uniwersytety, z teologicznymi włącznie. To Bóg daje  mądrość stępującą od Niego temu, kto o nią prosi Jak.1;5-6, to Bóg otwiera umysł człowieka, aby rozumiał Pisma Łuk. 24:44-45,  to Duch Święty naucza i przypomina, co mówił Pan Jezus Jan 14;26

Jest napisane w 1 liście do Koryntian 7:23
23. Drogoście kupieni; nie stawajcie się niewolnikami ludzi.

Zwłaszcza ludzi, którzy szerząc kulty nie mające oparcia w Słowie Bożym i fałszywe doktryny, zwodzą na manowce, a o których Pan Jezus powiedział Mat. 15:8-9
8. Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie.
9. Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi.

oraz

Ewangelia Mateusza 23:8-13
8. Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden tylko jest – Nauczyciel wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi.
9. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie.
10. Ani nie pozwalajcie się nazywać przewodnikami, gdyż jeden jest przewodnik wasz, Chrystus.
11. Kto zaś jest największy pośród was, niech będzie sługą waszym,
12. A kto się będzie wywyższał, będzie poniżony, a kto się będzie poniżał, będzie wywyższony.
13. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że zamykacie Królestwo Niebios przed ludźmi, albowiem sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy wchodzą.(..)

12 przemyśleń nt. „Felietony

  1. Zastanów się wobec tego, bianko, po co w takim razie Chrystus zakładał Kościół, a w nim Duch Święty ustanawia biskupów i prezbiterów, aby dbali o prawidłową wiarę i nauczanie, skoro według ciebie wystarczy sama Biblia?

    1. Przeczytałeś felieton, ciesze się, lecz szkoda, że bez zrozumienia.

      Czytający Biblię rozumieją, że kościół to społeczność wywołanych lub inaczej zwołanych - wierzących wszystkich wieków, Ciało Chrystusa, którego On sam jest Głową.
      Obecnie słowo kościół straciło swe pierwotne znaczenie i jest raczej utożsamiane z budowlami, albo denominacjami.
      Przyglądając się wzorcowi funkcjonowania społeczności chrześcijan pierwszego wieku, musimy wziąć pod uwagę to, co powiedział jeden z apostołów:
      Dz.Ap. 20:28-30
      28. Miejcie pieczę o samych siebie i o całą trzodę, wśród której was Duch Święty ustanowił biskupami, abyście paśli zbór Pański nabyty własną jego krwią.
      29. Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody,
      30. Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą.

      Jak bardzo prorocze okazały się to słowa, widzimy poprzez wieki kostnienia niebiblijnych doktryn i ustanawiania hierarchii na wzór światowy, mimo nazw odwołujących się do Biblii.

      To nie wyklucza, że są społeczności chrześcijan, których pasterze starają się dostosowywać do wzorca biblijnego, o którym mowa w 1 Tymoteusza 3;1-10
      1 Tym. 3:1-10
      1. Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie.
      2. Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel,
      3. Nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie swarliwy, nie chciwy na grosz,
      4. Który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości,
      5. Bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł mieć na pieczy Kościół Boży?
      6. Nie może to być dopiero co nawrócony, gdyż mógłby wzbić się w pychę i popaść w potępienie diabelskie.
      7. A powinien też cieszyć się dobrym imieniem u tych, którzy do nas nie należą, aby nie narazić się na zarzuty i nie popaść w sidła diabelskie.
      8. Również diakoni mają być uczciwi, nie dwulicowi, nie nałogowi pijacy, nie chciwi brudnego zysku,
      9. Zachowujący tajemnicę wiary wraz z czystym sumieniem.
      10. Niech oni najpierw odbędą próbę, a potem, jeśli się okaże, że są nienaganni, niech przystąpią do pełnienia służby.

      Biskup i diakon – to określenia kojarzące się z hierarchią, przyjęte w tradycji, ale oznaczają:doglądający, ( opiekujący się) starszy oraz ten który służy, sługa.

      Nie zakwestionowałam powyższego, więc może jeszcze raz się wczytasz, o czym napisałam,Rembov,?

  2. Jeżeli mówisz, że nie potrzebujesz żadnego biskupa, który sprawdzi twoje rozumienie Pisma Świętego, bo wystarczy Duch Święty i Biblia, to automatycznie kwestionujesz nauczanie apostolskie na temat ich roli w Kościele. Tak samo zresztą jak kwestionujesz ich nauczanie na temat Kościoła głosząc, że to jest jakaś nieokreślona grupa ludzi, podczas gdy oni tworzyli bardzo konkretne wspólnoty z biskupami na czele głoszące JEDNĄ wiarę.

    1. Tradycjonalne ( czytaj: narosłe od wieków doktrynalne rozumienie roli biskupa), to działka na przykład KRK, a ja się z takim instytucjonalnym podejściem nie identyfikuję, przede wszystkim dlatego, że Biblia mnie do tego nie zachęca.

      Jako osoba wierząca od wielu lat, rozumiem konieczność wzrastania w wierze, ale takiej, która wyrasta bezpośrednio z objawienia Biblii.
      Rola biskupa wymagała w czasach biblijnych spełnienia określonych warunków, i jak widać z biblijnego opisu, patrz wyżej 1 Tym 3 ;1-10, to nie ‚urząd’ czyni biskupa, zdatnym do tej służby, ale w/w warunki, o ile je spełnia’.

      Znajomość Biblii nie jest zależna od tego, czy istnieje ktoś nadzorujący sposób jej rozumienia, skoro i odkąd jest bezpośredni dostęp do samego źródła wiary.

      A ponieważ, w dalszym ciągu nie rozumiesz, o czym jest ten felieton, napiszę w takim razie, o czym nie jest.
      Nie jest zachętą do opuszczania społeczności chrześcijańskiej, propagującej zasady biblijne, w której nowonawrócony wierzący wzrasta w wierze i w poznaniu Słowa Bożego, a nawet wtedy gdy wierzący chce w tej społeczności pozostać, aby czynnie włączyc się w tej społeczności do działań na rzecz wzrostu innych wierzących, gdy ma taką chęć i możliwość.

      Nie jest jednak zachętą do klasyfikowania wierzących ze względu na przynależność do lokalnej struktury, bo sama taka przynależność nie jest świadectwem dojrzałości w wierze, a może się zdarzać, że nawet nie musi świadczyć o byciu chrześcijaninem w ogóle (patrz: fałszywi bracia).

      Oczywiście dobrze jest, gdy się jest wieloletnim chrześcijaninem, ale wolnym elektronem, utrzymywać kontakt z innymi chrześcijanami, co w obecnych czasach można robić na różne sposoby, w tym również przy użyciu internetu, telefonu, gg, albo spotykając się w gronie innych chrześcijan.

  3. A zapowiedź świętego Pawła dotyczy właśnie wszelkich odstępstw od wiary, w tym takie jak „wystarczy Duch Święty i Biblia”.

    1. Tak, sa organizacje, którym nie tylko nie wystarczy Duch Święty i Biblia, ale które , jak wiemy z historii, i robią nadal sporo, aby tak pozostało.

      Są to organizacje o mocnej doktrynie, gdzie rola przywódctwa jest określona i obwarowana wewnętrznymi ustaleniami, tak aby nie było możliwości kwestionowana jej autorytetu. Organizacje te posuwały się w historii do różnych działań, aby po podzieleniu wierzących na kler i podlegających klerowi, uniemożliwić dostęp do Biblii ‚zwykłym wierzącym’. Wiemy, czym kończyły się próby zdobywania Biblii; za posiadanie jej fragmentu groziło spalenie na stosie, za uczenie dzieci modlitwy Ojcze nasz, w j. ojczystym, całe rodziny, wraz z dziećmi szły na stos.

      Obecnie, w czasach, gdy historyczna instytucja żyje własnym życiem, a ‚zwykli wierzący’ żyją własnym, co najwyżej uprawiając coniedzielny kult, taki status wydaje sie odpowiadać większości obu stron.

      Sa też inne, młodsze stażem organizacje, takie jak na przykład świadkowie Jehowy, gdzie pion doktrynalny jest ustalany odgórnie przez Ciało Kierownicze, a rola osób tam sprawujących ten nadrzędny względem innych wyznawców ‚urząd’, jest
      wyznacznikiem aktualnie obowiązującej doktryny i tylko te osoby mają tam prawo do zmian tej doktryny, a jeśli ktoś chciałby to kwestionować, nawet jeśli Biblia przekonywałaby go, że jest inaczej, to nie ma on prawa głosu. A gdyby się tak zdarzyło, że po jakimś czasie, jakaś doktryna zostanie zmieniona przez to decydenckie ‚ciało’, nawet o 180 stopni, to wyznawcy będą musieli taka doktrynę zaakceptować bez kwestionowania, no i zdecydowana większość tak robi. Mniejszość siedzi cicho, albo kwestionuje, ale wtedy to grozi wykluczeniem.

  4. Tak, sa organizacje, którym nie tylko nie wystarczy Duch Święty i Biblia, ale które , jak wiemy z historii, i robią nadal sporo, aby tak pozostało.

    Dowcip w tym, że ani Chrystus, ani Apostołowie nigdy i nigdzie nie przekazali, że dla chrześcijan wystarczy „Duch Święty i Biblia”, aby wyznawać właściwą wiarę. :D

    1. Gratuluję dobrego nastroju, Rembov, widać, że nadchodząca zima Ci nie straszna.

      Wracając do meritum: ważne jest, aby umieć się skupić na tym, co zostało przez Pana Jezusa i apostołów przekazane, a wtedy odpadną wszelkie dylematy związane z domysłami, czego nie przekazano, a co nie powinno zaprzątać głowy chrześcijanom podążającym za bezpośrednim przekazem Biblii W przeciwnym razie, może to zostać wykorzystane do różnych konfabulacji, co na przestrzeni wieków, miało miejsce i to ponad wszelką miarę i stało się pretekstem do tworzenia różnorakich zwodniczych kultów, i wyodrębnienia kasty ‚pośredników’, panujących nad duszami ludzkimi, i to również przy użyciu morderczych i bestialskich metod, których stosowanie nie powinno kalać sumienia nikogo, kto myśli o sobie, że jest chrześcijaninem.
      Zachęcam do przemyśleń w tym temacie, na przykład na podstawie ewangelii Jana 14;23-26, 16;7-15, Łuk. 12;10-12.

      1. Ja zaś zachęcam cię do zapoznania się z CAŁYM Nowym Testamentem, a nie tylko z fragmentami, które potwierdzą twoje przekonania, że aby prawidłowo wierzyć wystarczy ci „Duch Święty i Biblia”. Czyli na przykład abyś nie pomijała wzrokiem takich fragmentów jak Łk 22:32, Dz 20,28-31czy 2 Ptr 1:20-21, 3:14-16.

          1. ROTFL.
            Twoja odpowiedź to brak odpowiedzi, bo ignorujesz wszystkie fragmenty Pisma Świętego, które podważają twoje przekonanie, że aby prawidłowo wierzyć wystarczy ci „Duch Święty i Biblia”. :D
            —–
            Odpowiadam:
            Nikomu, kto rozumie powagę sytuacji, nie powinno być do śmiechu, gdy myśląc o zakończeniu ziemskiej egzystencji nie ma stu procentowej pewności, dokąd zmierza i co go czeka w wieczności. Taką pewność i pokój w sercu i umyśle, może dać człowiekowi jedynie niezafałszowane Słowo Boga. .
            Nie można w tych kwestiach zaufać nikomu innemu, zwłaszcza instytucjom czy organizacjom religijnym, które poprzez wieki wykrzywiły prawdy zawarte w tej Bożej Księdze, i swoim działaniem pokazały, jak daleko są od jej prawdy i zasad.

            Jest takie obrazowe powiedzenie, w środowisku chrześcijan opierających swoją wiarę bezpośrednio na Biblii, że chodzenie ‚do kościoła’ nie zrobi z nikogo chrześcijanina, tak jak chodzenie do garażu nie zrobi z nikogo samochodu i jest to trafne porównanie, które pozwala zrozumieć, że chrześcijaninem nie jest się poprzez rytuały, które nie mają żadnej mocy w kwestii zbawczej, chociaż mogą dawać ludziom złudne poczucie bezpieczeństwa.

            Zapraszam na rozwinięcie tematu w zakładce: Wiara chrześcijańska vs religie – Czy nie wystarczy być religijnym?

  5. Rembow swoimi wywodami zaprzeczasz w istnienie Boga i wątpisz w jego moc.
    Czy bóg jest tak mały i bezsilny, że nie potrafi dać swojego Ducha komu zechce ??
    Czy to nie aby Bóg sam poucza swoje dzieci ?
    „Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ go nie widzi, ani nie zna.Ale wy go znacie ponieważ w was przebywa i wy go znacie.”
    Bóg objawia samego siebie wybranym ludziom, których obdarza swoją Łaską. Zsyła do serca mądrość , nie tego świata, lecz Bożą
    „dam prawo moje w ich myśli, a na sercach ich wypiszę je
    i będę ich Bogiem,
    a oni będą mi ludem.
    I nikt nie będzie uczył swojego rodaka
    ani nikt swego brata, mówiąc
    Poznaj Pana!
    Bo wszyscy mnie poznają.”

    Jezus założył nowy Kościół – duchowy, widoczny dla Boga, nie dla ludzi.
    Bóg nas zna i wspomaga, obdarowuje mądrością, jeżeli go o nią prosimy
    Jeżeli ktoś ma Ducha Bożego wie, że wszystkie instytucje religijne są wytworem ludzi, a Prawdziwy Kościół duchowy, niewidoczny dla świata jest pod osobistą opieką Ojca i Syna, który żyje i udziela mądrości nie ludzkiej, światowej, logicznej dla naukowców, lecz swojej najprawdziwszej mądrości, poznania prawdy i odróżnienia jej od fałszu.
    Czyż sam Pan nie mówi jak mamy się modlić ??
    ” a ty gdy chcesz się modlić, wejdz do swej izdebki ,zamknij drzwi i módl się do Ojca Twego który jest w ukryciu, a Ojciec twój , który jest w ukryciu odda tobie”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>