O Mądrości od Boga.

Mądrość dana od Boga jest innego rodzaju, niż pochodzenia ludzkiego, filozoficznego, nie można się jej nauczyć, to dar.
Ta mądrość może przejawić się na różne sposoby.

Przykładowo o jednym z przejawów mądrości zstępującej od Boga jest napisane w liście Jakuba. 3:13-18
13. Czy jest między wami ktoś mądry i rozumny? Niech to pokaże przez dobre postępowanie uczynkami swymi, nacechowanymi łagodnością i mądrością.
14. Jeśli jednak gorzką zazdrość i kłótliwość macie w sercach swoich, to przynajmniej nie przechwalajcie się i nie kłamcie wbrew prawdzie.
15. Nie jest to mądrość, która z góry zstępuje, lecz przyziemna, zmysłowa, demoniczna.
16. Bo gdzie jest zazdrość i kłótliwość, tam niepokój i wszelki zły czyn.
17. Ale mądrość, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, nie stronnicza, nie obłudna.
18. A owoc sprawiedliwości bywa zasiewany w pokoju przez tych, którzy pokój czynią.

Król Salomon miał szczęście zostać szczególnie obdarowanym mądrością od Boga, czytamy o tym tutaj:
2 Kron. 1:7-12
7. Tej to nocy ukazał się Bóg Salomonowi i rzekł do niego: Proś, co ci mam dać?
8. A Salomon odrzekł Bogu: Ty okazałeś Dawidowi, mojemu ojcu, wielką łaskę i mnie uczyniłeś po nim królem.
9. Niech się tedy teraz Panie, Boże, sprawdzi twoja obietnica, dana Dawidowi, mojemu ojcu, gdyż Ty uczyniłeś mnie królem nad ludem tak licznym, jak proch ziemi.
10. Daj mi więc teraz mądrość i wiedzę, abym mógł godnie występować przed tym ludem; któż bowiem potrafi sądzić ten tak wielki lud?
11. Wtedy odpowiedział Bóg Salomonowi: Ponieważ to miałeś na myśli i nie prosiłeś o bogactwo, mienie i sławę ani aby pomarli ci, którzy cię nienawidzą, ani o długie życie nie prosiłeś, lecz prosiłeś dla siebie o mądrość i wiedzę, abyś mógł sądzić mój lud, nad którym uczyniłem cię królem,
12. Przeto będzie ci dana mądrość i wiedza; a dam ci także bogactwo i mienie, i sławę, jakich nie miał żaden z królów, którzy byli przed tobą, i mieć nie będą.

W Przypowieściach Salomona czytamy:
Przyp. 9:10. Początkiem mądrości jest bojaźń Pana, a poznanie Świętego – to rozum,

A w 1 liście Jana 5:20 czytamy, co to znaczy być prawdziwie rozumnym:
Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym.

O wspieranie służby dla Boga.. część 2.

Stwórca jest w stanie zatroszczyć się o najbardziej podstawowe potrzeby egzystencjonalne wierzących, a a cóż dopiero o służbę dla Niego!

Świat oferuje swoją wizję egzystencji i potrzeb, do których jesteśmy przywykani, i bez których nie możemy już sobie wyobrazić funkcjonowania w codzienności.

Od dzieciństwa planem dla każdego śmiertelnika, (z nielicznymi wyjątkami), jest edukacja, potem praca i zarabianie na utrzymanie siebie i rodziny, oraz ewentualne zdobywanie środków na jakieś rzeczy ekstra, które mogą być dostępne pod warunkiem wylania więcej potu i łez, a o niektórych z tych materialnych dóbr, (tych najładniejszych i najlepszych), zwykły śmiertelnik będzie mógł sobie tylko pomarzyć.

Tak wiem, że są na świecie rzeczy piękne, które cieszą nasze oczy, podobają się i niektóre nawet chcielibyśmy mieć, w końcu człowiek potrafi tworzyć piękno, bo został tak stworzony przez samego Stwórcę, i jest wrażliwy na piękno, ale sprawy tego świata mają się tak, że to, co najlepsze nie jest dla zwykłych ludzi.
Finalnie to gonitwa za wiatrem , ułudą i mrzonką świata materii, która jest napędzana przez narzędzie specjalnie do tego ukute – pieniądz, często wikła do samego końca życia, które mija szybciej, niż można było się tego spodziewać.

Niestety ta wymuszona pogoń za pieniądzem trwa i wśród wierzących, którzy zostali i w tej materii, oraz w innych aspektach doczesności, skierowani na manowce dawno, dawno temu, bo przecież człowiek został stworzony do życia w naturze, w zgodzie z nią i w harmonii, a nie w świecie sztucznie kreowanym przez technologię, która wije się jak ciało obce na życiodajnej kanwie życia i podstępnie ją oplata.

Nie mając już możliwości powrotu do naturalnego życia, musimy egzystować tak, jak potrafimy, więc rozumiem to, że istnieją różne naciski ze strony rzeczy doczesnych, oraz różnych potrzeb, przecież sama też je mam, (lub miewam, gdy mowa o doznaniach o wyższej estetyce),

Cóż, pokusa zawsze jest realna, czegokolwiek dotyczy.
Nie znaczy to, że ;wszystko; co posiadamy lub chcielibyśmy mieć jest złe, o ile zdobycie tego nie wiąże się z działaniami, które by nas w jakiś sposób usidlały na poziomie materialnym czy emocjonalnym.

Tak czy inaczej, cokolwiek chcielibyśmy posiadać w świecie materii, musimy mieć na to ‚środki’ materialne, które zdobywamy najczęściej pracując na nie w matriksie, no chyba, że dostajemy to, czego potrzebujemy albo o czym marzymy, w prezencie.

Ale czy przynajmniej w kwestiach dotyczących pracy na niwie Bożej, nie wypadałoby zastosować się do biblijnego wzoru: darmo wzięliście, darmo dawajcie?

Owszem, Pan Jezus przed swoim odejściem powiedział do uczniów: Łuk. 22:35-38
35. I rzekł do nich: Gdy was posłałem bez trzosa, bez torby, bez sandałów, czy brakowało wam czegoś? A oni na to: Niczego.
36. On zaś rzekł do nich: Lecz teraz, kto ma trzos, niech go weźmie, podobnie i torbę, a kto nie ma miecza, niech sprzeda suknię swoją i kupi.
37. Albowiem mówię wam, iż musi się wypełnić na mnie to, co napisano: Do przestępców był zaliczony; to bowiem, co o mnie napisano, spełnia się.
38. Oni zaś rzekli: Panie, oto tutaj dwa miecze. A On na to: Wystarczy.

Po odejściu Jezusa do Ojca, uczniowie mieli zwiastować Dobrą Nowinę już nie tylko u swoich i szukać, co zginęło, ale iść dalej, do pogan, a tam już panowały inne zwyczaje, Pan Jezus przewidywał, że uczniowie mogą potrzebować trzosa, a czasami nawet miecza, co nie było przecież zachętą dla uczniów do brania się za jakiś byznes, albo trudnienia się szeroko pojętą gladiatorką. (Historia, czy też ‚legenda’ o św. Jerzym jest tego dobrą ilustracją. Prawdopodobnie gdyby św. Jerzy poprzestał na używaniu miecza w walce ze smokami i obroną dziewic przed składaniem ich na ofiarę smokowi, byłby może nie stracił życia tak wcześnie, gdyby nie uwikłał się w służbę władcy, którego decyzje skrytykował, bo nie była zgodna z jego chrześcijańskim sumieniem, za co poniósł męczeńską śmierć.)

Uczniowie mieli swoje życiowe zadanie: głosić ewangelię i mieli z niej żyć, w sposób w jaki Bóg im to umożliwiał. Mieli nie wikłać się w sprawy tego świata, bo to jedno zadanie było nadrzędne. Nawet porady dotyczące spraw damsko-męskich zostały jasno nakreślone, w sposób, który miał ułatwić życie chrześcijan w stopniu sprzyjającym tej służbie, w niesprzyjających realiach otaczającego ich świata.
Lecz niestety, z czasem chrześcijanie uśpieni chwilowym ‚spokojem od prześladowań’, podążyli za modelem tego świata, jak i w innych dziedzinach życia.

Cóż,współczesny świat jest tak samo nieprzyjazny pod wieloma względami dla wierzących, jak ówczesny, stosownie do danej epoki i ‚narzędzi’ zwiedzenia, ze swoją zwodniczą siłę oddziaływania i urokami, które oczywiście nie są za darmo. Dlatego ci którzy chcą w tym świecie żyć na ‚odpowiednim poziomie’, w większości muszą iść na kompromisy, ( czasami kosztujące duszę), na które wierzący, który wie, o co rozgrywa się ten duchowy bój, za pomocą materialnych dóbr, nigdy nie pójdzie.*

Wiem, że nikomu z prawdziwie wierzących nie jest łatwo egzystować w tym świecie, nawet na tak zwanym przeciętnym poziomie, ale musimy pamiętać i ciągle sobie o tym przypominać, gdy dopadają nas chwile słabości, że jako wierzący nie jesteśmy z tego świata, że nasze nagrody są nie tu na ziemi, ale w Niebie, dokąd w wierze zdążamy!


p.s.

W świecie Influencerów, blogowanie bywa związane z zarabianiem, to od jakiegoś czasu dziedzina pozyskiwania środków, która prężnie się rozwija, zwłaszcza za granicą, a i u nas niektórzy też dobrze sobie radzą. Owszem są blogi/ vlogi, które prezentują wiele ciekawych porad co do życia codziennego, itd, i blogerzy/vlogerzy prowadzą te pracę w celach zarobkowych , traktując to zajęcie bardzo poważnie, i wkładając w nie sporo energii oraz wypracowanych środków.
Są blogi/vlogi, które sama odwiedzam co jakiś czas, bo znajduję tam ciekawe porady i interesujące mnie tematy.

*Obserwując różne materiały przez pryzmat tego, jakie moce uzurpują sobie prawo do zarządzania dobrami tego świata, czasami zauważam pewne niepokojące szczegóły, które rzucają mi się w oczy określoną symboliką, lub kolorystyką, i są to najczęściej materiały o dużej popularności.
Tak jest nie tylko w modzie, urodzie oraz stylu życia promowanym dla współczesnych Gospodyń Domowych, ale i w innych dziedzinach.
To daje do myślenia i powinno.

O wspieranie służby dla Boga..

Żyjemy w czasach, gdy niezaprzeczalny urok bożka mamona rozpościera się aż po krańce granic lodowych, ( a być może nawet i dalej, ale póki co chodzi o sprawy dziejące się w zasięgu okolonym liśćmi bobkowymi).

Jeśli chodzi bożka mamona i jego atrybuty, w kontekście tego, jak sprawy w tym temacie, uwidaczniają się w życiu wierzących w Chrystusa, posłużę się jako przykładem z Ew. Mateusza 24.
A gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy dwu drachmowego podatku i rzekli: Nauczyciel wasz nie płaci dwu drachm?
25. Rzecze Piotr: Owszem. A gdy wchodził do domu, uprzedził go Jezus, mówiąc: Jak ci się wydaje, Szymonie? Od kogo królowie ziemi pobierają cło lub czynsz? Od synów własnych czy od obcych?
26. A on rzekł: Od obcych. Na to Jezus: A zatem synowie są wolni.
27. Ale żebyśmy ich nie zgorszyli, idź nad morze, zarzuć wędkę i weź pierwszą złowioną rybę, otwórz jej pyszczek, a znajdziesz stater; tego zabierz i daj im za mnie i za siebie.

Z powodu sił, które przekierowują ludzką uwagę od wieków, niewielu wierzących zwraca uwagę na clue tego przekazu; otóż, dla wierzącego tym Kimś, który zaopatruje w sposób cudowny jest oczywiście sam Bóg! Ależ odkrycie, prawda? 🙂

Co istotnego , a co było oczywistym cudem, wydarzyło się, gdy Jezus wskazał Piotrowi, jak znależć coś, nad czym się nie musiał trudzić sam, a do tego co wystarczyło i pozwoliło na bezkonfliktowe niezgorszenie ówczesnego matriksa? Co jeszcze mówi nam ta historia? Nie chodzi tu tylko o zapewnienie środków, które były ‚wymagane’, aby uiścić rzeczoną opłatę, ale również o zaopatrzenie w postaci samej ryby, którą można było zjeść!

Ta wspaniała pomoc ze strony Jezusa niesie z sobą nadzieję dla każdego wierzącego, którego z pewnością wiele sił ciemności będzie zwodzić wątpliwościami typu: – a co będziesz jadł, jak przyjdzie znak bestii, bez którego nie będziesz mógł nic kupić, nic sprzedać? – jak wyżywisz rodzinę?

Czy cud, który uczynił Jezus, nie jest również pocieszającą lekcja dla wierzących współczesnych, którzy wprzęgnięci na różne sposoby w jarzmo egzystencji, utknęli w nim, a zaczynają dostrzegać coraz wyraźniej czające się widmo czyhającej bestii, i jej zapowiedziane w Biblii zarządzenie, że bez jej znamienia na ręce lub czole, nie będą mogli nic kupić i nic sprzedać?

Wierzący szczególnie powinni być nastawieni na budowanie zaufania i wiary do Stwórcy na nadchodzące coraz cięższe czasy, ale tymczasem nie wszędzie wiara i zaufanie do Stwórcy są propagowane tam, gdzie przecież najbardziej powinny, oto przykład;
(Można sobie wyobrazić konsternację wielu wierzących, po usłyszeniu takiego przekazu): ‚- ja jestem przekonany, że wśród zbawionych będą tacy, którzy będą mieli taki, nie wiem, jakiś tam czip, czy coś innego pod skórą’.. ( Materiał na kanale Detektyw Prawdy tutaj, ok. 9 minuty17 sek.)

Dużo już dziwnych rzeczy w życiu chrześcijańskim słyszałam, ale jestem wstrząśnięta tą wypowiedzią .., niestety, to dzieje się naprawdę.
Mam tylko nadzieje, że wierzący, do których był bezpośrednio skierowany ten przekaz, ockną się w porę i zweryfikują to kłamstwo ze Słowem Bożym, do czego słuchacze są zachęcani w dalszej części podlinkowanego materiału.

W tym miejscu po raz kolejny już, bo zrobiłam to w kilku miejscach na moim blogu wcześniej, zachęcam do obejrzenia filmu Znamię Bestii z portalu Ocaleni Czasów Końca – jest to materiał z upływem czasu coraz bardziej aktualny!

Biblia jest księgą przykładów, jak Bóg troszczy się o swoje dzieci, dlaczego zatem ta oczywista oczywistość jest tak trudna dla zastosowania przez wielu wierzących, w obecnych czasach? Mam takie właśnie odczucie, gdy przykładowo spotykam się tu czy tam, w realu lub na portalach internetowych, z apelami o wsparcie ‚służby dla Boga.

W żadnym razie nie krytykuję samej zbożnej chęci służby dla Boga u wierzących, ale chodzi mi o zachęcenie do większego zaufania samemu Stwórcy, we wspieraniu służby dla Boga , jak i codziennej egzystencji, a On naprawdę potrafi wspaniale zaskakiwać!
To Bogu, a nie ludziom ma się podobać nasza służba dla Niego! A jeśli tak jest, to On nas wspiera i nie trzeba o wsparcie prosić ludzi!
A ileż przy tym odpadanie niepotrzebnych problemów i niepewności.
Gdy prowadzi się służbę dla Boga , to zaspokajanie potrzeb tej służby lepiej przedstawiać bezpośrednio Bogu.
Nie staram się być ‚dogmatyczna’ , rozumiem, że ktoś może inaczej postrzegać tę kwestie i nie będzie miał zastrzeżeń , aby wklejać numer konta na swój blog/vlog, który poświęca sprawom wiary, ale prezentując niniejszym mój pogląd w tej sprawie,  zachęcam do zaufania Bożym możliwościom i rozwiązaniom, które bywają niezwykle!

Słowo Boże zachęca wierzących do całkowitej ufności Stwórcy, w zaspokajaniu wszystkich życiowych potrzeb i gwarantuje ich zaspokajanie, o ile wierzący pójdą za tym wskazaniem:
Mat. 6:24-34
24. Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.
25. Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli albo co będziecie pili, ani o ciało swoje, czym się przyodziewać będziecie. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż odzienie?
26. Spójrzcie na ptaki niebieskie, że nie sieją ani żną, ani zbierają do gumien, a Ojciec wasz niebieski żywi je; czyż wy nie jesteście daleko zacniejsi niż one?
27. A któż z was, troszcząc się, może dodać do swego wzrostu jeden łokieć?
28. A co do odzienia, czemu się troszczycie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną; nie pracują ani przędą.
29. A powiadam wam: Nawet Salomon w całej chwale swojej nie był tak przyodziany, jak jedna z nich.
30. Jeśli więc Bóg tak przyodziewa trawę polną, która dziś jest, a jutro będzie w piec wrzucona, czyż nie o wiele więcej was, o małowierni?
31. Nie troszczcie się więc i nie mówcie: Co będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: Czym się będziemy przyodziewać?
32. Bo tego wszystkiego poganie szukają; albowiem Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie.
33. Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane.
34. Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski. Dosyć ma dzień swego utrapienia.

Wspaniałe przesłanie!

cdn.

Oryginał prawdę Ci powie?..

Materiał, który niedawno obejrzałam, został opublikowany na kanale Jezus Nadchodzi; portalu youtube, noszacy tytuł:Czy Jezus objawił nam imię Antychrysta? –  odnosi się się do znaczenia pewnej zaskakującej frazy w j. oryginalnym, i w moim odczuciu warto wziąć pod uwagę taki scenariusz, jako jeden z możliwych, (uwaga moja: zwłaszcza w świetle następującego wersetu: Obj. 17:8  Zwierzę, które widziałeś, było i już go nie ma, i znowu wyjdzie z otchłani, i pójdzie na zatracenie. I zdumieją się mieszkańcy ziemi, których imiona nie są zapisane w księdze żywota od założenia świata, gdy ujrzą, że zwierzę to było i że go nie ma, i że znowu będzie.

(Jak zwykle zachęcam do przeczytania w/w wersetu w szerszym jego kontekście).

Oto niektóre fragmenty z w/w materiału:  ‚W Łuk. 10;18 Jezus powiedział:Rzekł więc do nich: Widziałem, jak szatan, niby błyskawica, spadł z nieba.
Te słowa zapisano po grecku i przetłumaczono na angielski. Jednak Jezus wypowiedział te słowa po aramejsku, który jest najstarszą formą hebrajskiego. Jak wiecie, Stary Testament spisano po hebrajsku. Dziś współczesny żydowski rabbi wypowiedziałby słowa Jezusa po hebrajsku, tak jak zrobiłby to Jezus.

Jezus po hebrajsku powiedział, że widział szatana spadającego z nieba jak błyskawica. Więc jak po hebrajsku brzmi błyskawica i wysokości/niebo?
Ze słownika hebrajskiego Stronga, słowo nr.1299; pierwotnie oznacza ‚rozjaśniać‚, lub ‚błyskawica‚, lub ‚wyrzucać‚, to słowo to ‚BARAQ’.
Ze słownika hebrajskiego Stronga słowo nr. 1300 to ‚błyskawica’, lub analogicznie ‚błysk‚ , migający miecz’, lub ‚blask’ , lub ‚migotanie’, słowo to po hebrajsku brzmi ‚baraq’.
Więc błyskawica’ lub błysk światła‚ po hebrajsku wymawia się Baraq lub Baw-Rawk.
Rozważ ten niesamowity fakt.

Księga Izajasza jest źródłem pojęcia i zrozumienia szatana, lub Lucyfera (jak go nazywa Izajasz), w rozdziale 14, a szczególnie w wersetach 12-19.
W Izajasza 14;14 Lucyferowi lub szatanowi przypisuje się te słowa:

Izaj. 14:14. Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym. ( W materiale: Wzniosę się na szczyty obłoków, będę równy Najwyższemu).
W wersach Izajasza bezpośrednio odnoszących się do Lucyfera, kilka razy jest wspomniane, że szatan spadł z wysokości lub z nieba.

Po hebrajsku słowo wysokości’, z których spadł szatan, to hebrajskie słowo Stronga nr. 1116, wymawiane jako ‚Bam-maw’. – Ba-ma (zapisałam fonetycznie), najszęściej odnosi się do do ‚wysokiego, świętego miejsca’, jak również do ‚wysokości‚, ‚niebios’, czy ‚chmur’.

W hebrajskim literawaw’ jest często tłumaczona jako u’, niektórzy uczeni używają ‚o’ jako transliterację. Głównie używa się jej jako spójnika, by łączyć pojęcia.
W hebrajskiej poezji, by połączyć pojęcie ‚błyskawicy’ (baraq), i ‚wysokości niebios’, używa się hebrajskiej litery ‚waw’ (‚u‚ lub ‚o’).
Czyli Baraq ‚O’ Bam-Maw, albo Baraq ‚U’ Bam-Maw.

W hebrajskiej poezji, podobnie jak w stylu Izajasza, dosłownie tłumaczymy jako ‚błyskawica’ i ‚wysokości’/ ‚niebiosa/, albo ‚ błyskawica z wysokości nieba/niebios’.
Słowo ‚szatan’ dosłownie po hebrajsku brzmi ‚satan’.

Wróćmy do proroctwa Jezusa z Łukasza 10;18.
Gdyby wypowiedział to dzisiejszy rabbi pod wpływem poezji z Izajasza, to wymówiłby po hebrajsku słowa Jezusa z Łukasza 10;18 jako: ‚Widziałem szatana jako Baraq O Bama (zapisałam fonetycznie)’.
Czy Jezus objawił nam imię antychrysta? ( uwaga moja: tego ostatnich czasów).’

Autor filmu nadmienia, że nie deklaruje, iż BHO jest antychrystem, ale zwraca uwagę na uderzającą korelacje pewnych hebrajskich słów w wypowiedzi Jezusa. Dlatego zrobił ten film, natomiast widzowie sami powinni zdecydować, jakie jest ich zdanie, po obejrzeniu tego materiału.

Kolejnym materiałem na w/w kanale Jezus Nadchodzi: jest ten materiał, zawierający proroctwo, którym podzieliła się pewna wierząca.
W moim odczuciu to proroctwo również koreluje, z informacjami z materiału powyższego, a jest naprawdę wręcz wstrząsowe. Słuchając tego przekazu byłam naprawdę poruszona.. Polecam do przemyśleń.

Co się komu śni?..

Jako że co jakiś czas polecam materiały z kanału Detektyw Prawdy tv. być może Goście mojego bloga zaglądają również bezpośrednio na w/w kanał, dlatego po natrafieniu  na materiał,, pt.:Widziałem wielki ucisk. Proroctwo z 1980 roku BLISKIE WYPEŁNIENIA SIĘ. gdzie został zaprezentowany sen-wizja czasów końca w wykonaniu Kena Petersa, którą miał on w latach 80-tych ubiegłego wieku, pragnę niniejszym odnieść się do niektórych szczegółów tego snu-wizji, które – jak zapewne zauważyli to Czytelnicy mojego bloga – stoi w opozycji do kształtu świata, który prezentuje Biblia.

Weźmy pod uwagę, że w latach 80-tych, był to; można powiedzieć; czas wieków ciemnych, dla niektórych dziedzin badawczych, w tym tych , umożliwiających badanie świata takim, jakim jest – wszak nie tylko system edukacyjny przyczynił się do zupełnej ignorancji i deprecjonowania dostępnych wszystkim metod badania świata za pomocą zmysłów, oraz wyciąganiu zdrowo -rozsądkowych wniosków z tychże obserwacji, ale również nie było wtedy dostępu do materiałów, które demaskowały kosmiczne oszustwa, kosmicznych wojaży, w czarnych otmętach ‚próżni kosmiczne’j.

Nadto, sam Ken Peters w minucie 8.08 stwierdza:Stan, w którym wtedy byłem, nie dawał mi możliwości zrozumienia tych rzeczy ze względu na katolicyzm’ , który ja i moja rodzina praktykowaliśmy.

Ten stan niezrozumienia, o którym wspomniał Ken Peters, należałoby przełożyć również na jego wizje ‚ziemi-kuli’, – stwierdzenie earth -globe pada w tej relacji dość często, i jest wzmocnione o obrazującą ten glob gestykulację. Cóż, w tamtych czasach chyba każdy, (z małymi procentowo wyjątkami), miał ziemię-globus przed oczami, a co niektórzy pamiętają, że widzieli na własne oczy światowe przedstawienie transmitowane z kraju za Wielką Wodą, mianowicie wiekopomny lot na księżyc, o którym już aktualnie wiadomo, że był totalną mistyfikacją, uwieńczoną pokazaniem rzekomej ziemi-globu, ale wtedy patrzyliśmy na ekrany telewizorów zafascynowani i zaczarowani, możliwościami twórczymi Stanleya Kubrika, i nikomu nie przyszło do głowy tego kwestionować.

Przypuszczam, że takich proroczych wizji , gdzie komuś się śniła, albo miał widzenie ‚ziemi jako globu’, można usłyszeć więcej, ja sama pamiętam pewien sen, w którym dryfowałam w ‚próżni kosmicznej’ nad Antarktydą, ale to było jeszcze za czasów, gdy taki właśnie koncept ziemi jako glob miałam wyryty w umyśle przez lata indoktrynacji zwanej edukacją. Tak więc idąc śladem Kena Petersa, mogłabym stwierdzić, ze w tamtym czasie: Stan, w którym wtedy byłam nie dawał mi możliwości zrozumienia tych rzeczy, ze względu na heliocentryzm, który praktykowałam mentalnie’.

Nie mam intencji niniejszym podważać całości wizji Kena Petersa, natomiast chciałam zwrócić uwagę na powyższe, co w moim odczuciu jest istotne, aby ktoś, kto bada temat kształtu ziemi- zarówno z punktu widzenia przekazu biblijnego, jak i doświadczalnego, nie czuł się skonsternowany, że trafia na moim blogu na materiały produkowane albo polecane przez kogoś, kto ciągle tkwi w wierze w heliocentryzm – jak na przykład twórca kanału DetektywPrawdytv .

Jak już pisałam wcześniej, nie wszyscy wierzący przeanalizowali zagadnienie kształtu ziemi z punktu widzenia biblijnego i doświadczalnego, bo nie zagłębiają się w ten temat, co nie umniejsza wartości innych materiałów prezentowanych na w/w kanale, dlatego i ja mogę je polecić, gdy takie znajduję.

Przy tej okazji pragnę zachęcić do zapoznania się z niezwykłym i wstrząsającym świadectwem Tatiany Onisimowej, pt.: Świadectwo o raju i piekle. Była ona martwa 3 doby i została wskrzeszona po 72 godzinach, leżąc na stole prosektoryjnym. Podzieliła się ona zgoła innym widokiem ziemi, którą widziała, po tym gdy zmarła na stole operacyjnym, niż widział to we śnie Ken Peters.

Oto fragment świadectwa:
‚I nagle zobaczyłam Ziemię. Zobaczyłam Ziemię nie w kartograficznej siatce, jak ją rysują na mapach i globusach. Ujrzałam ją całkiem inaczej. Ujrzałam od razu całą, w jednej chwili; Azję, Afrykę, Amerykę i Australię. Nie tylko kontynenty, ale ujrzałam i lasy i rzeki, widziałam każdy dom.’

To nie był sen, ani wizja. Tatiana została zabrana do rajskiej krainy, a następnie do piekła. To co zobaczyła jest naprawdę wstrząsowe.

Przy końcu relacji pojawia się zdanie: Pan przedłużał mu lata życia, objawił cud i przyjął w swe objęcia. Chwałą Bogu! Tak oto Pan pokazał mi piekło i Raj, dlatego, aby wszyscy ludzie na planecie Ziemia, mogli pokutować za swoje grzechy i przyjąć Pana Jezusa Chrystusa do swego serca. Czas ostateczny! Śpieszcie się wszyscy pojednać z żywym Bogiem!

Dygresja moja: po tym, co już zostało powiedziane wcześniej w tym świadectwie o ziemi widzianej całkiem inaczej , stwierdzenie planeta Ziemia, może być albo stwierdzeniem ‚z przyzwyczajenia’ , jak u kogoś, kto ma w umyśle wyryty powszechny model heliocentryczny, albo wtrętem tłumacza, ale określenie planeta ziemia jest bardzo częste, słowo planeta staje się nierozerwalnie związane ze słowem ziemia, zwłaszcza w epoce podbojów umysłów , na skalę ‚kosmiczną’.

Piekło, ciemności zewnętrzne..

Ponieważ z przeglądu statystyk: wejść i poszukiwań konkretnych tematów na moim blogu wynika, iż zaglądający tu Goście , są zainteresowani m.in. tematem piekła, z perspektywy biblijnej, ku przypomnieniu, zachęcam do wysłuchania, w moim odczuciu, reprezentatywnych w tym temacie świadectw, które już wcześniej prezentowałam na moim blogu: Profesor, ateista, umiera i idzie za demonami do piekła 

oraz świadectwo Iana McCormacka, który podzielił się jego doświadczeniami, po tym , gdy umarł i został wskrzeszony. “Przebłysk wieczności”

W temacie ciemności zewnętrznych, zachęcam do wysłuchania poniższego świadectwa, na które trafiłam dzisiaj, a które z pewnością może dawać do myślenia, jeśli chodzi o zagadnienia dotyczące wierzących, takich jak: letniość , lub bycie uznanym za złego sługę.
Autor w tym świadectwie , przekazuje w moim odczuciu ważne spostrzeżenia w tym temacie, oparte na analizie tekstów biblijnych, a także jego własnym, dość wstrząsowym przeżyciu.

Jakkolwiek można spotkać się z różnymi doktrynami w temacie piekła – od traktowania tego miejsca jako realne, aż do całkowitego zaprzeczania, że ono istnieje, to zachęcam do usilnych osobistych poszukiwań tego, co Biblia rzeczywiście przekazuje o tym miejscu i jak ona je przedstawia., aby nie znaleźć się w sytuacji, z której nie będzie już możliwości wyjścia, a w której nikt nie chciałby się znaleźć, niezależnie od tego, czy wierzy w piekło, czy nie.

Słowo piekło w Biblii w j. hebrajskim szeol, w grece. hades -to kraina umarłych. – jako miejsce tymczasowego przebywania duchów ludzi zmarłych, (zanim nie nastąpi Sąd zwany Ostatecznym), – wszystkich zmarłych w czasach przed Chrystusem – z rozdzieleniem na miejsca dla duchów sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
Po zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, które poprzedziło Jego zejście do podziemi (krainy umarłych), i wyprowadzenie duchów ludzi sprawiedliwych na okręgi niebieskie;- duch wierzącego w Jezusa Chrystusa idzie do nieba.

Poniżej reprezentatywne cytaty biblijne:

2 Kor. 5:8. Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana.9. Dlatego też dokładamy starań, żeby, niezależnie od tego, czy mieszkamy w ciele, czy jesteśmy poza ciałem, jemu się podobać.

Efez. 4:8. Dlatego powiedziano: Wstąpiwszy na wysokość, powiódł za sobą jeńców I ludzi darami obdarzył. 9. A to, że wstąpił, cóż innego oznacza, aniżeli to, ze wpierw zstąpił do podziemi?
10. Ten, który zstąpił, to ten sam, co i wstąpił wysoko ponad wszystkie niebiosa, aby napełnić wszystko.

1 Piotr. 3:18. Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu.
19. W nim też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu,
20. Które niegdyś były nieposłuszne, gdy Bóg cierpliwie czekał za dni Noego, kiedy budowano arkę, w której tylko niewielu, to jest osiem dusz, ocalało przez wodę.

Hebr. 12:22. Lecz wy podeszliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego i do niezliczonej rzeszy aniołów, do uroczystego zgromadzenia 23. I zebrania pierworodnych, którzy są zapisani w niebie, i do Boga, sędziego wszystkich, i do duchów ludzi sprawiedliwych, którzy osiągnęli doskonałość, 24. I do pośrednika nowego przymierza, Jezusa, i do krwi, którą się kropi, a która przemawia lepiej niż krew Abla.

Tak więc szeol/ hades – kraina umarłych jest miejscem pobytu czasowym dla duchów, tych, którzy zmarli w czasach przed Chrystusem i nie znaleźli się w miejscu zwanym łonem Abrahama, a o tym miejscu mowa tutaj:

Łuk. 16:19. A był pewien człowiek bogaty, który się przyodziewał w szkarłatne szaty i kosztowne tkaniny i co dzień wystawnie ucztował.
20. Był też pewien żebrak, imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót owrzodziały, 21. I pragnął nasycić się odpadkami ze stołu bogacza, a tymczasem psy przychodziły i lizały jego rany. 22. I stało się, że umarł żebrak, i zanieśli go aniołowie na łono Abrahamowe; umarł też bogacz i został pochowany. 23. A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. 24. Wtedy zawołał i rzekł: Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca swego w wodzie i ochłodził mi język, bo męki cierpię w tym płomieniu.
25. Abraham zaś rzekł: Synu, pomnij, że dobro swoje otrzymałeś za swego życia, podobnie jak Łazarz zło; teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. 26. I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić.

Na podstawie tego opisu można wnioskować, że owe łono Abrahama, – skoro było widoczne z miejsca,- z którego widział je bogacz, było w tej samej krainie umarłych, ale oddzielone przepaścią nie do przebycia.

Biblia mówi o jeszcze jednym miejscu, zwanym gehenną – czyli w tłumaczeniu jest to jezioro ogniste, i jest to miejsce wiecznej kary, już nie tylko dla ducha, duszy, ale też dla zmartwychwstałego ciała.

Biblia informuje również, że finalnie śmierć* i piekło** zostaną też wrzucone do gehenny:
Obj. 20:10. A diabeł, który ich zwodził, został wrzucony do jeziora z ognia i siarki, gdzie znajduje się też zwierzę i fałszywy prorok, i będą dręczeni dniem i nocą na wieki wieków. 11. I widziałem, wielki biały tron i tego, który na nim siedzi, przed którego obliczem pierzchła ziemia i niebo, i miejsca dla nich nie było. 12. I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach. 13. I wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i piekło wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali, i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich.
14. I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. 15. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego.

*, ** najprawdopodobniej chodzi o spersonifikowane postaci śmierci i piekła, możliwe, ze jako aniołów lub ‚duchów strażników’ miejsc, które są im imiennie przypisane, i które reprezentują.
Biblia wspomina o takich postaciach: Obj. 6:8. I widziałem, a oto siwy koń, a temu, który na nim siedział, było na imię Śmierć, a piekło szło za nim; i dano im władzę nad czwartą częścią ziemi, by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta ziemi.

Podsumowująco:

Za dużo jest w Biblii przesłanek, aby zlekceważyć zarówno ostrzeżenie przed znalezieniem się w miejscu, z którego nie ma ucieczki, a które przerasta grozą wyobraźnię ludzką, a jednocześnie zlekceważyć to, co Syn Boży Jezus Chrystus uczynił, aby dać jedyną możliwość ratunku, od tego straszliwego stanu, i móc spędzać wieczność w Jego obecności, w miejscu, które swym pięknem przewyższa wszelką wyobraźnię.

Gorąco zachęcam do poważnych przemyśleń w temacie wieczności, i nie odkładanie sprawy zbawienia na ‚stosowniejszą’ chwilę, bo nie wiemy który dzień, będzie tym naszym ostatnim na ziemi..
Jak jest napisane:

Rzym. 10:9. Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.
10. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu. 11. Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony. 12. Nie masz bowiem różnicy między Żydem a Grekiem, gdyż jeden jest Pan wszystkich, bogaty dla wszystkich, którzy go wzywają.
13. Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie.

Ps. 145:18. Bliski jest Pan wszystkim, którzy go wzywają, Wszystkim, którzy, go wzywają szczerze.

Dz.Ap. 4:10. To niech wam wszystkim i całemu ludowi izraelskiemu wiadome będzie, że stało się to w imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, którego wy ukrzyżowaliście, którego Bóg wzbudził z martwych; dzięki niemu ten oto stoi zdrów przed wami. 11. On to jest owym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, On stał się kamieniem węgielnym. 12. I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.

Jako dowód na aktualność powyższej obietnicy, polecam jeszcze jedno świadectwo: Artura , które wysłuchałam wczoraj, na kanale DetektywPrawdytv, a które niech będzie pocieszeniem i zachęta dla wszystkich, którzy szczerym sercem pragną doświadczać pomocy Stwórcy i podązać za Nim: Dowód na istnienie Jezusa. Świadectwo Artura.

Pogadanki Bianki, czyli..

.. postanowiłam niniejszym tutaj skomentować wybrany materiał z portalu youtube, gdyż jak już informowałam, mam tam od kwietnia zablokowane konto.

Tydzień temu obejrzałam krótkie nagranie, w wydaniu Użytkownika kanału DetektywPrawdyTV, pt. Niebo płacze nad kobietami’. (Od czasu do czasu polecam materiał z tego kanału, który wydaje mi ciekawy, aczkolwiek nie z wszystkimi poglądami tam prezentowanymi się zgadzam).

Po wysłuchaniu w/w materiału mam kilka uwag.

Po pierwsze; nie możemy jako chrześcijanie spodziewać się, że wszyscy, których spotykamy, będą przejawiali określone standardy zachowań, zbliżone do tych, którymi sami mamy wolę się kierować.
Biblia jasno przedstawia taki stan rzeczy i jego przyczyny, na przykładzie tego, z czego nas Stwórca łaskawie wyzwolił:

Efez. 2:1-5
1. I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze,
2. W których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych.
3. Wśród nich i my wszyscy żyliśmy niegdyś w pożądliwościach ciała naszego, ulegając woli ciała i zmysłów, i byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni;
4. Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował,
5. I nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem – łaską zbawieni jesteście

Widzimy zatem, że problem działania ‚ducha tego świata w synach opornych’ , ma już swoją historię i jest ciągle aktualny, dlatego jako, wierzący musimy być przygotowani na różne niespodzianki.

Użytkownik kanału DetektywPrawdyTV martwi się, że ‚brak wychowania biblijnego, które prowadzi do ‚zachowanie, które nie przystoi kobietom’, przyczyni się do ‚masy nieszczęśliwych małżeństw, i że mężczyźni będą się łapać na takie kobiety’.

Cóż, ‚wychowanie biblijne nie jest czymś  powszechnym.

Generalnie rzecz ujmując, kobiety ‚o wychowaniu biblijnym, najczęściej można spotkać w środowisku, gdzie taka tradycja wychowania biblijnego panuje, i tam też najczęściej przebywają mężczyźni o takim samym wychowaniu.

Bywa też jak w starym powiedzeniu: ‚swój przyciąga swego’. Tak więc dla mężczyzn, którzy sami wykazują wysokie standardy zachowań, atrakcyjne będą te kobiety, które posiadają podobne walory, oraz zwrotnie – kobiety o wysokim poczuciu własnej godności i takich standardach zachowań, będą zainteresowane mężczyznami, którzy będą potrafili docenić w nich te pozytywne cechy, a ich zachowanie i charakter będzie na odpowiednim poziomie. 
Mogą oczywiście występować czasami odstępstwa od w/w reguł.

Bywa, że i chrześcijanie popełniają czasami błędy przy ‚żenieniu i wydawaniu się za mąż’, bo to, że ktoś jest wierzący nie musi być stuprocentowym gwarantem udanego związku ‚aż do śmierci’. Na trwały i udany związek ma wpływ wiele czynników, czego nie zawsze młodzi są świadomi w chwili, gdy podejmują tę niełatwą decyzję, pod wpływem afektu lub jakichś zewnętrznych nacisków. Jednym z takich nacisków, może być strach przed ‚staropanieństwem’, lub ‚starokawalerstwem’, lub tak zwanym ‚tykającym zegarem’, co niestety może skutkować nieprzemyślanymi krokami i pochopnymi decyzjami.

Odchodzi w zapomnienie mądrość pokoleniowa, i jest to proces inicjowany właśnie przez ‚ducha tego świata’, a realizowany przez ‚synów opornych’. Wiele wartości zostało przez to zdeprecjonowanych i ten proces gubienia mądrości pokoleniowej, oraz upadku i rozkładu, szeroko pojmowanego morale, postępuje.

Powstaje w związku z powyższym pytanie: Co tu jest tak naprawdę w życiu wierzącego istotne? Wszak Biblia objawia, że świata nie da się ‚naprawić’, że ten świat nie zmieni się na lepsze, i jako wierzący powinniśmy mieć tego świadomość, że jak to określa Biblia: Obj. 22:11
11. Kto czyni nieprawość, niech nadal czyni nieprawość, a kto brudny, niech nadal się brudzi, lecz kto sprawiedliwy, niech nadal czyni sprawiedliwość, a kto święty, niech nadal się uświęca.

A skoro tak się sprawy tego świata mają, czy świadomi chrześcijanie nie powinni raczej zastanawiać się, czy zakotwiczanie się na tym upadłym świecie, na modłę tego świata, to cel, którym powinni się kierować? Większość wysiłków, które podejmowane są w życiu doczesnym, dotyczy zdobywaniu ‚wykształcenia’, i robieniu ‚kariery zawodowej’, w celu ‚zarabiania pieniędzy’, ‚założenia i utrzymania rodziny’, w co zaangażowani są również chrześcijanie. Praktycznie wszystko wokół tego się kręci i jeśli się to udaje, jest to współczesną miarą ‚sukcesu’.
Ale czy taki powinien być priorytet w życiu wierzącego w Chrystusa?
Czy nie jest to raczej jakiś rodzaj ‚uroku/ hipnozy’, którym ulegamy, a które zostały na nas rzucone, gdy nie byliśmy jeszcze tego świadomi, że tkwimy w zmanipulowanej egzystencji, gdzie zostały nam narzucone pewne wzorce zachowań i pragnień?

Słowa Pana Jezusa, unaoczniają, z jakiego to powodu ‚niebo płacze nad kobietami’:
Mar. 13:17-20
17. Biada też kobietom brzemiennym i karmiącym w owych dniach.
18. Módlcie się tylko, aby to nie wypadło zimą.
19. Albowiem dni owe będą taką udręką, jakiej nie było aż dotąd od początku stworzenia, którego dokonał Bóg, i jakiej już nie będzie.
20. A jeśliby Pan nie skrócił tych dni, nie ocalałaby żadna istota, ale ze względu na wybranych, których wybrał, skrócił te dni.

Na pewno mogą to przesłanie najlepiej pojmować ci, których losy zostały wplątane w jakieś zawieruchy dziejowe, a ich spokojne życie legło w gruzach.

Tak więc nawet wtedy, gdy mamy przed sobą roztaczaną, na różne sposoby, iluzję sprzyjającą organizowaniu sobie ‚normalnego, spokojnego, ubranego w ładne gadżety życia’, możliwe, że w którymś momencie, jakieś wydarzenia niemile nas zaskoczą, mimo wielu dobrych życzeń dla siebie samych i dla innych, tak jak miało to miejsce w poprzednich pokoleniach. Przecież nikt z naszych rodziców i dziadków, nie życzył sobie ani wojny, ani moru, ani głodu, ale one nadeszły.

Z bardzo wielu powodów, człowiek naprawdę jest w groźnym położeniu, jak przekazuje to Biblia, tylko zostaliśmy wprowadzenie w letarg egzystencjonalny. Mantra samozaklinania się, że ‚wszystko będzie dobrze’,  w sytuacji, na którą nie mamy żadnego wpływu, może na jakiś czas uspokajać emocje, ale w obliczu dziejowych wydarzeń, nie jest to podejście racjonalne.

Jedyna Osoba, której możemy zaufać w każdej sytuacji to Bóg.

Podróżnicy w czasie?.. część 3.

Lady Elizabeth Blount i.. Bianka?..

Kolejna historia, związana z niezwykłymi , jak ja to nazywam :koincydencjami, która mnie wielce zaintrygowała, dotyczy powiązania pomiędzy lady Elizabeth Blount a ..moim nickiem Bianka, którego używam od kilkunastu lat, ale jak się okazuje – to nie jedyna, zaskakująca zbieżność postaci tej niezwykłej kobiety lady Elizabeth Blount i szczegółami z jej powieści, a moim blogowym nickiem, oraz tematami, którymi od kilku lat się zajmuję, a dotyczącymi odkrywania prawdy o świecie, jak i również powieścią, którą napisałam kilkanaście lat temu!

Poniżej nota biograficzna o lady Blount:

‚Niekiedy znana jako Zeteo, Lady Elizabeth Anne Mold Blount była głośną zwolenniczką teorii Płaskiej Ziemi na przełomie XIX i XX wieku oraz jednym z założycieli Universal Zetetic Society. Pracowała intensywnie z Albertem Smithem („Zetetes”), aby propagować ich punkt widzenia na Płaskiej Ziemi. Lady Blount była pobożną chrześcijanką, a jej pisma wykorzystywały mieszankę pism świętych: Biblii, i eksperymentów jako argumentów na poparcie swoich poglądów. Bogactwo i status społeczny jej męża umożliwiły jej dostęp do elity społecznej Anglii. Pierwszy skład jej członków Universal Zetetic Society obejmuje arcybiskupa, generała dywizji, uczonych i wielu innych arystokratów. Z praktycznie wszystkich relacji Lady Blount była sympatyczna i dobroduszna, równoważąc niektórych bardziej kontrowersyjnych członków ruchu Płaskiej Ziemi w tym czasie.

Oprócz pracy w Universal Zetetic Society była także poetką, autorką tekstów i pisała broszury na różne tematy. Elizabeth Blount był postępową myślicielką i humanitarną osobą. Była wegetarianką i – podobnie jak Marjory Johnson – antywiwisekcjonalistką, często używa pracy ‚Earth is NOT a globe’ (Ziemia nie jest globem‚, aby „omówić te tematy w płynnej prozie i wierszach, obok odniesień do swojej pracy jako prezesa Towarzystwa Ochrony od Wyścigu sił Ciemności.

W 1898 r. Lady Blount opublikowała powieść zatytułowaną Adrian Galilio lub Song Writer’s Story, fantastyczną opowieść o arystokratce, która ucieka przed swoim nieszczęśliwym małżeństwem i zmienia się w światowej sławy zwolenniczkę Flat Earth/(Płaskiej Ziemi), która „podróżuje po Europie, wygłaszając skomplikowane wykłady z kosmologii, stworzeniu, prawdziwej miłości i piekle” ‚. (źródło)

Co łączy postać lady Blount z Bianką?..

Jakież było moje zdumienie, gdy kilka lat temu natrafiłam na informację, że w powieści autorstwa lady Blount, właśnie tej z roku 1898 – zatytułowanej Adrian Galilio, znajduje się zarówno postać, która nosi to samo imię (nick), którego ja używam od wielu lat, pisany po polsku Bianka, chodzi o arystokratkę z powieści, zwaną madam Bianka, a także kolejna koincydencja – główny bohater jej powieści, nosi imię Adrian! – a ja imię Adrian nadałam jednemu z bohaterów mojej powieści..

Oto, (poniżej) ilustracja z tej powieści, widać tam postać madam Bianki!.
(Nota bene, w kilku sytuacjach, dwie osoby, które wzajemnie się nie znały, zwracały się do mnie per madam).

źródło: Poster pochodzi z noweli lady Blount: Adrian Galilio

W mojej powieści Stowarzyszenie, ( jak już wspomniałam wcześniej),główny bohater nosi to samo imię, ale na tym nie koniec zbieżności, gdyż w rozdziale XXXII  noweli Adrian Galilio, autorstwa lady Blount: pada bardzo podobne zdanie, jak te będące w mojej powieści Stowarzyszenie..
Przypominam, że moja powieść została oparta na faktach i to zdanie padło kiedyś naprawdę z ust tej osoby, która je wypowiedziała w prawdziwym życiu!

Wreszcie, nosząc nick Bianka, zajmuję się m. inn. zagadnieniem związanym z ujawnianiem prawdy o kształcie ziemi, którym właśnie zajmowala się lady Elizabeth Blount i jej książkowa bohaterka madam Bianka! Jakże to wszystko zdumiewające!

Bardzo chciałabym zrozumieć, w jaki sposób mogło dojść do tych jakże niezwykłych koincydencji. Przypuszczam, że wtedy moje zrozumienie świata posunęłoby się o dalsze rejony, czy też poziomy, albo korytarze tego labiryntu ziemskiej egzystencji, które są ukrywane przed oczami zwykłych ludzi, ale póki co, jestem w tym temacie zdana na własną intuicję, która (już od jakiegoś czasu), podpowiada mi, że nic nie jest w tym świecie takie, na jakie wygląda.

Co do jednego mam zupełną pewność; mianowicie nie mam konotacji ze światem duchów wieszczych, a także nie czuję się podróżniczką w czasie, i z całą mocą zdrowego rozsądku dementuję taką możliwość, aczkolwiek, uznałam, że to dobra okazja, aby przybliżyć na moim blogu postać tej niezwykłej kobiety, lady Elizabeth Blount, również poprzez moją kostiumową ‚podróż w czasie’, w którą udało mi się jakiś czas temu, w końcu wybrać, gdy już wszystkie okoliczności ułożyły się po temu.

Tak więc niniejszym, obok portretu lady Blount, z jej powieści Adrian Galilio, umieszczam i swój skromny ślad z mojej podróży w czasie 🙂
(Nawiasem mówiąc, całkiem swojsko czułam się w tym wystylizowanym stroju, z epoki, w której żyła lady Blount).

  

Podróżnicy w czasie?.. część 2

W jaki sposób moglibyśmy odbywać, ‚podróże w czasie’? Czy już kiedyś pokazano nam taką możliwość? No owszem. Pokazuje się nam takie ‚skoki w czasie i przestrzeni‚ na filmach. Tak więc, gdyby ktoś, kto ma odpowiednie możliwości zechciał ‚zorganizować’ taki plan filmowy, w życiu rzeczywistym, jak to jest pokazywane na filmach, byłyby to plany-filmowe-równoległe do siebie, na dość duża skalę,no to mamy możliwość podróżowania w czasie, zupełnie realnie.

Może ktoś z Gości mojego bloga pamięta taki film z Yulem Brynnerem, pt. ‚ Westworld’ u nas tłumaczony jako ‚Świat Dzikiego Zachodu’?
Przedstawiono tam światy alternatywne, do których można było polecieć ‚na wakacje’. Jeśli ktoś wybrał świat antyczny – leciał właśnie tam, a jeśli średniowiecze, albo dziki zachód, to mógł spędzić czas w tych ‚krainach’. Były one położone całkiem niedaleko siebie, a obsługiwały je roboty wyglądające jak żywi ludzie. Gdy coś się w robotach psuło, to je naprawiała ekipa inżynierów, W którymś momencie roboty zbuntowały się i odmówiły posłuszeństwa ludziom.
Nakręcono remake tego filmu, z Anthonym Hopkinsem, (widziałam jeden odcinek).

A teraz sprawy bardziej zagadkowe.

Kilka lat temu, natrafiłam na dwie wręcz niezwykłe historie, Jedna* dotyczy książki ( a właściwie dwóch nowel), napisanej przez Ingersola Lockwooda, amerykańskiego pisarza i prawnika, jego kariera pisarska i wykładowcy rozpoczęła się ok. roku 1880.

*Na podstawie materiału źródłowego tutaj. 

(Dygresja moja: Materiał zawiera również na początku i w zakończeniu filmu animację ziemi-kuli, która, całkiem dobrze wpisuje się w bajkowo- tajemniczy i nieco mroczny klimat tej opowieści, podsycony również odpowiednim podkładem muzycznym, aczkolwiek możliwe, że nie było to świadomym zamierzeniem autorskim, ( a może było? ).

Nazwisko Ingersola Lockwooda, znane jest z powodu nowel, które popełnił, jedna z nich nosi datę 1892 r. o przygodach pewnego chłopca, który nosi to samo imię i nazwisko , co syn obecnego prezydenta kraju za Wielka Wodą..

Rycina w tej noweli (rysunek(do złudzenia przypomina syna prezydenta z naszych czasów)..
Nowela zawiera opowieść o wizycie w fantastycznych miejscach i przygodach młodego Barona, we wnętrzu ziemi, gdzie spotkał przedziwne istoty, i o zakończeniu tej podróży w czasie, w centrum ziemi. Koncept tej książki wyprzedza daleko czasy, w których została napisana.

W noweli opisującej przygody młodego Barona pomagają mu w podróży manuskrypty Dona , które wskazują portale do ‚świata w świecie’, umiejscowionego gdzieś w północnej Rosji, w zachodniej części Uralu. Co ciekawe, dzisiaj wiadomo, że jest to lokalizacja naturalnych jaskiń, które jeszcze nie były odkryte, (jak się uważa) , w czasach gdy Ingersol pisał swoją książkę. W tej okolicy, uważanej za leżącą ‚poza czasem i przestrzenią’, odkryto starożytne nano-struktury. (Uwaga moja: te nano-struktury zostały przedstawione w filmie z 1 części, pt: 10 evidence of the time machine.

W noweli, chłopiec mieszka w zamku, jego rodzina jest bardzo zamożna, i chce zabezpieczyć finansową przyszłość chłopca. Żadna z nowel nie wspomina o jego odejściu ( w sensie śmierci), oprócz tej wzmianki, że chłopiec znajduje przejście -portal do podróżowania w czasie, w centrum (środku) ziemi. To narzuca spekulacje, że jego rodzina znalazła możliwość podróżowania w czasie.

Ta książka, która tak wybiegła swe czasy, mówi jeszcze o, o miastach pełnych srebra, gdzie wszystko w niektórych strefach jest ze srebra,. Prowadzone są tam rozmowy o strefie, zamieszkiwanej przez przezroczystych, która nazywa się goggle -zone, co brzmi w naszych uszach znajomo, prawda?

Kolejna książka Lockwooda, z roku 1896, nosi tytuł ‚1900 or the last President’ ( 1900 albo ostatni prezydent). Scenariusz książki jest łudząco podobny do wydarzeń, które dotyczyły niespodziewanego wyboru kandydata, który miał male szanse na wygranie, ale mimo wszystko wygrał. Rezydencja książkowego prezydenta jest umiejscowiona dokładnie tam, gdzie obecnie stoi rezydencja obecnego prezydenta!. To tylko niektóre niezwykłe zbieżności postaci i wydarzeń z książek Lockwooda.
Skąd miał taka wiedzę o sprawach przyszłych?
Może brała się ona z przekazów ze świata duchowego? – bo wiadomo też, że Lockwood miał kontakt ze stowarzyszeniami sekretnymi, o okultystycznych konotacjach.( o czym jeszcze wspomnę w dalszej treści)

Dygresja moja: A może prawda o świecie i linii czasowej jest zupełnie inna, niż mogłoby to komukolwiek (niewtajemniczonemu) przyjść do głowy?.. (Patrz moją sugestię wyżej, o światach równoległych, jak-plany-filmowe).

Jest jeszcze więcej koincydencji do spraw współczesnych w tej książce. Nawet taka ciekawostka: Ostatni prezydent z książki ma tyle samo wzrostu co obecny, jeden z jego ministrów ( rolnictwa), nosi to samo nazwisko, co obecny wice-prezydent..

Lockwood był założycielem ‚Titans Society’ (Towarzystwa Tytanów), zrzeszające mężczyzn o wzroście 6 stóp i 2 cale, Tak się składa, że obecny prezydent zza Wielkiej Wody jest właśnie tego wzrostu, miał ten sam wzrost Tesla, i ma jeden ze znanych amerykanskich generałów. To towarzystwo było nazywane unią Tytanów.Autor filmu stwierdza, że są powiązania tej unii ze stowarzyszeniami (sekretnymi).
Autor materiału zastanawia się jeszcze, czy nie ma tu jakiegoś podobieństwa do wydarzeń przedstawionych na filmie ‚Podróż do przyszłości’ .

Ale na końcu w/w materiału pada sugestia, że wiedza Lockwooda może pochodzić raczej z glębokiego zaangażowania w okultyzm, czego Lockwood dał wyraz w swojej ostatniej książce o tej tematyce, i że Lockwood miał powiązania z sekretnymi stowarzyszeniami, wiedzy tajemnej.

W tej książce są fotografie Ingersola Lockwooda, jedna zrobiona w wieku gdy miał 30 lat, a druga gdy miał 60 lat. Autor filmu zauważa, że nie wygląda, aby Lockwood był starszy na tej drugiej, choćby o jeden dzień, a nie był to okres operacji kosmetycznych. Jedyna różnica, to siwa broda na drugiej fotografii. Czy Ingersol, będący propagatorem nieśmiertelności znalazł jej tajemnicę ? – pada pytanie na filmie.

W tej okultystycznej książce autorstwa Lockwooda, (której streszczenia nie będę tu przytaczać), są wymienieni zarówno starożytni bogowie, jak i biblijne postaci, które nie umarły fizycznie. Jest tam również poemat o nieśmiertelnym człowieku.

Uwaga moja:
Biblia mówi, że będą takie czasy, iż ludzie będą chcieli umrzeć, a nie będą mogli..
Obj. 9:6
6. A w owe dni będą ludzie szukać śmierci, lecz jej nie znajdą, i będą chcieli umrzeć, ale śmierć omijać ich będzie.

Niewątpliwie Lockwood miał w jakiś sposób wgląd w przyszłe wydarzenia, ponad 100 lat do przodu, ( lub z naszej linii czasowej – planu, gdzie egzystujemy ). Ale na końcu pada pytanie, czy Ingersol Lockwood był postacią prawdziwą, co się kryje za jego imieniem? Autor materiału analizuje znaczenie imienia, którego pochodzenie ma nordyckie korzenie i oznacza boga związanego z męskością, kultem słońca i prosperitą, umiejętnością kierowania pogodą i klimatem. A nazwisko prowadzi do korzeni kultu wudu, w j. staroangielskim.

Etymologicznie imię i nazwisko Ingersoll Lockwood znaczy: mieszkaniec domu strzeżonego ogrodzeniem, chroniony przez boga-światła. Jego przywództwo jest ordynowane z boskiego źródła.

Autor materiału docieka, na ile wiedza Lockwooda była dana mu przez Boga, czy wynikała raczej z jego okultystycznych powiązań, i jaki to wszystko ma związek z postaciami, z historii oraz żyjącymi współcześnie, które dysponowaly dokumentami Tesli.

c.d.n.

Podróżnicy w czasie?.. część 1.

Podróże w czasie to fascynujący temat. Bywa sugerowane, że mogą się one odbywać między wymiarowo, (można dywagować co miałoby to oznaczać), w te i wewte, filmy z gatunku fiction wychodzą na przeciw tym, których wyobraźnia sięga poza czas i przestrzeń, (albo, których wyobraźnia jest ukierunkowywana na konkretne myślenie), a na portalu youtube, co rusz można spotkać materiały o tej tematyce.

Co podpowiada zdrowy rozsądek? To, że gdybyśmy się mogli fizycznie cofnąć w czasie, to spotkalibyśmy ludzi, którzy fizycznie już umarli (przeszli do określonych miejsc w wieczności), a ich ciała spoczywają, w takiej czy innej formie tam gdzie zostały złożone, lub obróciły się w proch, i czekają na dzień zmartwychwstania.Czy zatem to rzeczywiste podróże w czasie są możliwe? Zachęcam do samodzielnych przemyśleń w tym temacie.

Nie wnikając w radosne datowanie, w majestacie tak zwanej nauki, gdzie mamy do czynienia z liczbami wyssanymi z kosmicznego palca, co do pewnych artefaktów, niektóre prezentują się całkiem zagadkowo, jak na przykład w tym materiale, pt:10 EVIDENCE OF TIME MACHINE

Ale czy to nie wygląda tak, jakby jakieś nieznane siły, chciały nas na siłę przekonać o istnieniu możliwości podróży w czasie? W końcu trzeba brać pod uwagę, że istnieje  magia i triki, zaimplementowane na ziemi przez upadłe byty, (jak ujawnia to Księga Henocha), które już w starożytności wprawiały ludzi w zdumienie, a i dzisiaj można spotkać różnej maści, ( stopnia wtajemniczenia), magów i magików, dla których czynienie rzekomych cudów i podstępnych oszustw jest możliwe, z pomocą sił z ciemnej strony mocy.
Przed wiarą w fałszywe, rzekome cuda i w podstępne oszustwa przestrzega Biblia*.

Jak do tej pory do największych zagadek o nieznanym charakterze, sugerującym ‚cofanie lub wybieganie w czasie’, osobiście zaliczam historię statku Philadelphia, ale zważywszy na siły, o których przeciętni ludzie nie są informowani, w tym siłę elektromagnetyczną, anomalia, która wystąpiła w tym konkretnym przypadku (o ile wyglądało to tak, jak nam to pokazano), dla niektórych straszliwa w skutkach, jest niewytłumaczalna..

Mam tu na myśli to, w jakim stanie znaleziono marynarzy, gdy statek stał się widzialny ponownie, ich różne części ciała były jakby scalone ze strukturą statku. Nie podaję linka do konkretnego materiału, bo widziałam kilka; (są do odnalezienia w sieci dla ciekawych), ale w żadnym z nich nie jest tajemnica tego wydarzenia wyjaśniona. Sugestie są różne, ale nie wiadomo, co się naprawdę wydarzyło, oprócz budzących grozę, naocznych rezultatów tego wydarzenia.

Na świecie , mają miejsce różne bardzo dziwne, czasami po prostu niewiarygodne wręcz wydarzenia, o których krążyły opowieści od dawien dawna, ale teraz ludzie mają przy sobie telefony i są kamery, więc niektóre z tych wydarzeń udaje się wyłapywać na gorąco, polecam ten przykładowy materiał:

Zobaczymy tam migawki z tak zwanego zatrzymania matriksa, (tak jest to zjawisko określane przez obserwatorów), zatrzymany ptak – sama widziałam takie zjawisko – grupę ptaków, zatrzymaną w powietrzu, jak również widziałam zatrzymany samolot.
To zjawisko zwane jest też zamrożeniem osób lub zwierząt, i zobaczymy ich kilka w tym materiale, jak i inne ciekawe zjawiska.

Po zapoznaniu się z różnymi materiałami, mam pewne przemyślenia na temat ludzi-robotów. (W wolnej chwili postaram się o tym napisać).

c.d.n.

——————————-
*2 Tes. 2:7-12
7. Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola.
8. A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego.
9. A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów,
10. I wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić.
11. I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu,
12. Aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości.