Księżyc to za mało?..

Najwyraźniej do takiego wniosku musieli  dojść Chińczycy, którzy jak to czytamy w tym materiale,     cytuję za w/ź :” planują umieścić na niebie w mieście Chengdu dodatkowy „księżyc”. Satelita został zaprojektowany w taki sposób, aby uzupełniał naturalny Księżyc i pomagał mu lepiej oświetlać miasto po zmroku.’
Dalej czytamy w w/w materiale, iż ów satelita ( ciekawa nazwa, złożona  jakby z dwóch członów sat i elita – dygresja moja), będzie miał określoną funkcję, a mianowicie ‚ sztuczny księżyc ma być osiem razy jaśniejszy od tego, który widzimy już na niebie. Lepiej odbije światło, a jego blask będzie tak jasny, że uda się dzięki niemu zastąpić uliczne latarnie’.

Jednym słowem,  ten księżyc, który jest na niebie, od momentu, gdy umieścił go tam sam Stwórca, potrzebuje zdaniem Chińczyków, solidnego wzmocnienia.

sztuczny-księżyc1

źródło: obrazek pochodzi z w/w artykułu.

Przypomnijmy  sobie w tym miejscu, co na temat światła słońca i księżyca  przekazuje Biblia i Księga Henocha, cytuję fragment o mierze światła słońca i księżyca z Ks. Henocha, fragmenty rozdz. 72 i 73:

(..)
Jest to wielkie wieczne światło, które na wieki wieków nazwane jest słońcem.
36 To, które powstaje, jest wielkim światłem, a nazwane tak jest z nakazu Pana ze względu na swój wygląd.
37 Powstaje ono i zachodzi. Nie zmniejsza się ani nie odpoczywa. Dzień i noc wędruje tak na swym wozie.
Jego światło siedmiokroć jest jaśniejsze od światła księżyca, ale w rozmiarach oba są równe.
73.
1 [Poznawszy ] to prawo, ujrzałem inne prawo dotyczące mniejszego światła zwanego księżycem.
2 Okrąg jego jest taki, jak okrąg słońca. Wiatr popycha swoim podmuchem wóz, na którym on jedzie. Otrzymał światło w odmierzonej mierze.

Biblia jest zgodna z przekazem Księgi Henocha, odnośnie miary światła i księżyca, w zapowiedzi proroczej  czytamy:
Izaj. 30:26
26. Wtedy światło księżyca będzie jak światło słońca, a światło słońca będzie siedmiokrotne, jak światło siedmiu dni, gdy Pan opatrzy skaleczenie swojego ludu i uleczy zadaną mu ranę.

Wracając do artykułu o planowanych dokonaniach wysokościowych w wykonaniu Chińczyków.
Cytuję dalej  za w/w źródłem:
‚Wu Chunfeng, prezes Chengdu Aerospace Science and Technology Microelectronics System Research Institute Co. (prywatna firma działająca w sektorze kosmicznym), twierdzi, że „satelita” będzie miał zasięg od 10 do aż 80 kilometrów.

Sztuczny księżyc ma być wyposażony w panele słoneczne ze specjalną odblaskową powłoką. Będą one wykorzystywane do przekierowywania promieni słonecznych z kosmosu na Ziemię, czytamy na portalu Science Alert.

Wu informuje też, że prace nad sztucznym księżycem rozpoczęły się już kilka lat temu, a szybki rozwój technologii sprawił, że będzie można umieścić go na niebie już za dwa lata. Póki co nie wiadomo, czy projekt sfinansuje miasto czy może chiński rząd.’.

Pomijając robiące wrażenie  info, że  ten kosmiczny projekt mógłby być finansowany  przez miasto, z pewnością można domniemywać, iż ten mający być zawieszony nad głowami  księżyc- atrapa, będzie stanowił nie lada atrakcję turystyczną, która zwabi rzesze turystów, zaciekawionych takim widowiskiem, (stąd może założenie, że sfinansowanie tego projektu nie  będzie problemem  dla miasta), Biorąc pod uwagę jasność księżyca wyjściową, jeśli zostanie do niej dodana zakładana jasność, może być jeszcze jaśniej, niż w dzień, co będzie  z pewnością dodatkową atrakcją turystyczną, i Chińczycy będą mieli swoje białe noce.

Co prawda, w związku z powyższym, nie wszyscy są pozytywnie nastawieni do tego kosmicznego projektu. Jak czytamy jeszcze w w/w artykule, cytuję:
‚Sztuczny księżyc choć jeszcze nie istnieje, spotkał się z krytyką ze strony sceptyków. Obrońcy zwierząt twierdzą, że nowy „satelita” będzie miał na nie negatywny wpływ. Podkreślają, że dodatkowy „księżyc” może też utrudnić obserwacje astronomiczne.
Ich teorie obala jednak dyrektor Instytutu Optyki, Kang Weimin. Specjalista twierdzi, że światło będzie przypominało naturalny zmierzch, do którego zwierzęta są przyzwyczajone i niczym im nie zagraża’.

Wygląda na to, że dyrektor Instytutu Optyki nie czytał Biblii, ani Księgi Henocha, a także nie bierze pod uwagę tego, że  po naturalnym zmierzchu , powinna następować naturalna noc, bo do tego są przyzwyczajeni i ludzie i zwierzęta , tak więc o ile nie znajdą się krytycy, którzy będą mieli znaczący i decyzyjny głos, który mógłby zasugerować projektodawcom przemyślenia w tej materii, za dwa lata się okaże, czy obawy były słuszne i zwierzęta zaakceptowały i dostosowały się do tego nowatorskiego projektu, ( ludzie zwykle w końcu przyzwyczaja się do tego, do czego muszą).

Można oczywiście powątpiewać, czy Chińczykom uda się  w ogóle zrealizować tak śmiałe przedsięwzięcie, o którym  do tej pory nie wspomniała nawet NASA, ale być może jest to projekt cicho-kooperacyjny, bo przecież wiadomo, iż na pewnym szczeblu wysokości, głębokości oraz szerokości geograficznej, ta kooperacja między wszystkimi nacjami, które są nią objęte  przebiega , w  pokojowej atmosferze i bez żadnych zakłóceń.

Powątpiewającym w myśl techniczną, która byłaby w stanie sprostać temu inżynieryjnemu wyzwaniu, można zawsze polecić rekonesans na portalu AliExpress, gdzie to, co jest proponowane odbiorcy narusza mity, jakoby Chińczycy nie potrafili wyprodukować porządnego towaru, który wygląda jak prawdziwy. Co prawda jeśli chodzi o księżyc, poprzeczka jest bardzo wysoka, jak na ludzkie możliwości, ale kto wie, co się jeszcze może wydarzyć w ciągu dwóch lat, skoro tyle się już dzieje w oswajaniu ludzkości z kwestiami ‚pozaziemskimi’ i jacy ‚pomocnicy’ zechcą nam pomagać, w swych dążeniach rozwojowych.

W artykule czytamy jeszcze, cytuję:
‚Sztuczny księżyc w Chinach. Skąd taki pomysł?
Pomysł na sztuczny księżyc pochodzi od wizji pewnego francuskiego artysty. Wyobraził on sobie naszyjnik z luster, który mógłby wisieć nad Ziemią. Oświetlałby pięknie Paryż i odbijał światło’.
Cóż za piękna i godna realizacji wizja  kulturalnej wymiany kulturowej, wszyscy  powinniśmy móc w tak pokojowy sposób wymieniać się pomysłami i spokojnie je realizować, każdy u siebie, aczkolwiek niekoniecznie jeśli chodzi o tworzenie kolejnych ksieżyców,  chociaż jak zaraz zobaczymy, sztuczny księżyc staje się  ostatnimi czasy modny nie tylko w kuluarach, gdzie króluje bogini nauki, ale i w sztuce. Może to właśnie za sprawą  tego francuskiego artysty, w końcu Paryż jest niekwestionowaną stolicą mody światowej, za którą wszyscy pragną podążać.

Tuż za Paryżem, swą artystyczna wizją, dzielą się Wyspy.
Jak czytamy w info tutaj cytuję za w/źródłem: zatytułowanym ‚ Ogromny sztuczny księżyc niedługo pojawi się w Europie’,  Brytyjczycy też chcą mieć swoje dokonania  w lansowaniu tej mody.

Cytuję dalej za w/w źrodłem:
‚Zawsze marzyliście o przyjrzeniu się z bliska Księżycowi, ale lot na niego pozostaje poza Waszymi możliwościami? Dzięki projektowi brytyjskiego artysty możecie to zmienić.

Fakt, Luke Jerram nie zabierze Was na pokład statku kosmicznego, ale przygotował dość szczegółowy model Księżyca. Jego rozmiary wynoszą 1:500 faktycznej wielkości naszego naturalnego satelity. Konstrukcja jest oświetlona w taki sposób, aby nadać jej jak największego realizmu.

Ekspozycja nazywa się Muzeum Księżyca i krąży po całym świecie, wzbudzając ogromne zainteresowanie wśród ludzi. Powstała dzięki połączeniu wydrukowanych zdjęć powierzchni Księżyca, które zostały wykonane przez NASA. Oczywiście trudno oczekiwać odwzorowania wypukłości, takich jak kratery i wzgórza pokrywające powierzchnię Księżyca, jednak graficznie jest on niezwykle dobrze odwzorowany’.

sztuczny-księżyc

Obrazek pochodzi z wyżej  podanego źródła.

Niestety, wystawa nie pojawi się w naszym kraju, po Europie sztuczny księżyc będzie mogła podziwiać Australia.

Cytuję dalej za w/w artykułem:
‚Ogromna kula pojawiła się już na sporej ilości festiwali i wydarzeń związanych z kosmosem. Przez najbliższych kilka miesięcy wystawa będzie krążyć po Europie. Na Starym kontynencie będą mogli ją podziwiać m.in. mieszkańcy Niemiec, Francji, Finlandii czy Wielkiej Brytanii. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, aby wybrać się do naszych zachodnich sąsiadów i na własne oczy przekonać się, jak wygląda wizja Luke’a Jerrama. Po europejskim tournée przyjdzie czas na Australię. Tam sztuczny Księżyc spędzi kilkanaście kolejnych tygodni.’

Pojawia się jednak jakiś cień nadziei, że ten godny podziwiania przez Człowieka XXI Wieku Projekt, w końcu trafi i do nas, jak onegdaj globus pod strzechy,  bo dalej czytamy,cytuję: ‚Popularność projektu okazała się tak duża, że jego autorzy stworzyli kolejne instalacje. W ten sposób mogą krążyć po kilku regionach świata jednocześnie.’.

A nawet jeśli nie, to być może już za dwa lata , spragnieni widoku atrapy księżyca będą mogli pojechać do Chin.

Koneserzy  wciąż wolą patrzeć na oryginał  :)   Księżyc prawdziwy, stworzony od zarania świata przez samego Stwórcę.

Zatroskany Elon Musk?..

Czego się obawia Elon Musk?, – co widać i słychać wyraźnie, podczas wywiadu przeprowadzonego z nim,( jak to wynika z info w filmie) 6 września br.
Gdy już się tego z w/w materiału dowiemy, przed czym Elon Musk przestrzegał od jakiegoś czasu, nawet najwyższych przedstawicieli amerykańskiego establiszmentu, powinniśmy mieć poczucie, że stoimy u progu spraw wykraczających poza ludzkie granice i jest to bardzo dla naszego rodzaju niepokojące, zwłaszcza w świetle tego, co w tym temacie objawiła już z dawien dawna Biblia, o czasach ostatecznych, bo to, o czym mowa jest kolejnym dowodem ( poza wieloma innymi, które są już obserwowalne na całym świecie), że starożytne proroctwa wypełniają się na naszych oczach.*

Chodzi o sztuczną inteligencję, co do funkcjonowania której Elon Musk ma poważne, wręcz wizjonerskie zastrzeżenia, dlatego, jak stwierdził nawoływał do tego od bardzo dawna, aby w odpowiednim czasie przygotować wszelkie regulacje prawne, określające zakres rozprzestrzeniania się tego fenomenu, który sam siebie potrafi udoskonalać, bo jeśli ludzkość tego nie zrobi teraz, to w którymś momencie będzie już za późno, aby powstrzymać ten twór, od wytworzenia w sobie substytutu wolnej woli (określenie moje), no a wtedy..
No właśnie, jakie szanse ma zwykły człowiek w porównaniu z inteligentnymi maszynami, posiadającymi możliwość samodecydowania o swoim dalszym rozwoju i dalszym losie ludzkości? To chyba jasne, że nikłe.
Do czego to może finalnie prowadzić? Elon Musk powiedział, że to kwestia nieprzewidywalna. A tutaj info na ten temat w j. polskim.

Oczywiście to może prowadzić do konkluzji, że w ostateczności maszyny będą się zachowywać, tak, jak to przedstawiają nam na filmach z gatunku sf, zwłaszcza na tych z udziałem A. Schwarzeneggera, czyli będą dążyć do całkowitej eksterminacji ludzkości, aby w ostatecznym planie posiąść cały świat. (Patrz sugestia w/w materiale polskim).

Przewidywanym scenariuszem, który byłby ‚najlepszą opcją’ dla ludzkości może się okazać ‚połączenie’ ludzkiej istoty  ze sztuczna inteligencją, na zasadzie jeśli czegoś nie da się pokonać, to należy się z tym połączyć. ( Ta wypowiedź wywołała nerwowy śmiech u przeprowadzającego wywiad, a Elon Musk  powiedział to bez uśmiechu, co może tylko potwierdzać stopień zaawansowania i nieodwracalność ‚sprawy’ – uwaga moja).
Następnie Musk objaśnia, w jaki sposób, z rozwojem technologicznym, to ‚połączenie’ miałoby przebiegać i jak się ‚rozrastać’. Najpierw dotyczyłoby to kory mózgowej i wpływałoby na odczucia na poziomie emocjonalnym, a następnie objęłoby to  rozprzestrzenianie się na układ somatyczny.

Musk

Możliwe, że to kwestia miesięcy, gdy zostanie zaanonsowany oficjalnie światu, taki ‚postęp’, w interakcji ludzkiej istoty z AI.

(Uwaga moja: Jest zatem jasne, że istota ludzka ‚zmieszana’ z czymś sztucznym w niej, w taki sposób, nie byłaby już ‚tylko’ istotą naturalną, ale tworem symbiotycznym, nierozdzielnie powiązanym z technologią, tworząc bio-robota. )

Elon Musk stwierdził, że teoretycznie każdy, kto w przyszłości zechciałby mieć takie  ponad-naturalne zdolności, które umożliwi takie połączenie, tworząc z istoty naturalnej pół-człowieka-pół-komputer, będzie mógł z tego skorzystać, i że będzie to z pewnością spora część ludzkości, gdyż możliwości takiej super-istoty są porównywalne do  tego, co można uzyskać, gdy człowiek korzysta z komputera. Pamięć  komputerowa jest niezawodna, jest nieporównywalnie lepsza, niż ‚tylko’ człowieka, możliwości obliczeniowe i wiele innych funkcji komputerowych, przewyższają zdolności ludzkie. Jako przykład obrazujący takie sprzężenie człowieka z technologią, (bez którego wielu z ludzi XXI wieku, nie byłaby w stanie się już obejść), jest  telefon komórkowy, który , jak to określił E.Musk, jest jakby ‚przedłużeniem’  człowieka, jest już jego integralną częścią, tworząc cyborga, którym  de facto każdy wtedy  już jest.
Na razie jest  relatywnie ‚wąski’ przepływ informacji, pomiędzy człowiekiem i komputerem, czy telefonem, ale gdy ta bariera zostanie usunięta przez biologiczne ‚połączenie’, to istota ludzka, sama stanie się takim komputerem.

Musk widzi to , co nadchodzi w dość nieciekawych kolorach, nawet jego spotkanie z ex prezydentem zza Wielkiej Wody, dotyczyło tylko tej jednej kwestii, ostrzegł on również kongresmenów, i jak sam stwierdza, nie wyglądało na to, że to ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem czającym się sztuczną inteligencją, dotarło do kogokolwiek z nich..

Następnie prowadzący dociekał kwestii dotyczących świata symulowanego, generowanego komputerowo.  Pytał, czy  stracimy świat realny, to, że można się  oglądać ‚na żywo’, tak jak podczas tego właśnie wywiadu. Musk zapytał wtedy prowadzącego, czy ma pewność, w jakim  właśnie jest świecie, bo przecież mogłaby to być  jakaś symulacja.. Prowadzący przyznał, że owszem, mogłaby i pytał; jak Musk odnosi się do całej tej sytuacji.
(Panowie wchodzą sobie tu w słowo , więc to ogólna parafraza z całej wypowiedzi.):
Jeśli  wygenerowany  sztuczny świat, będzie nie do odróżnienia od prawdziwego, to taki wygenerowany świat będzie znacznie ciekawszy od zwykłego życia. To jakby porównać do  produkcji, np. jakiegoś filmu, albo gry,  gdzie sam proces tworzenia jest długi, nudny i żmudny, ale  efekt końcowy, czyli po dodaniu już efektów CGI, dostajemy jako odbiorcy , ostateczną wersję z najlepszymi scenami.
Taki końcowy produkt z kwintesencją, tego co najciekawsze daje właśnie symulacja, przy której ‚zwykłe życie’ okazuje się ‚nudne’.

(Uwaga moja:  Elonowi Muskowi można wierzyć w temacie symulacji komputerowych na słowo, bo udowodnił, że  zna się on na generowaniu sztucznej  rzeczywistości, m.in. gdy nie tak dawno przedstawił światu samochód Teslę ‚w kosmosie’, który ‚poleciał na Marsa’.  Uwierzyło w to sporo ludzi,  jeszcze przecież nie sprzężonych korowo ze sztuczną inteligencją. Nietrudno sobie wyobrazić, jak łatwo będzie można wgrać człowiekowi jakikolwiek program , gdy już będzie bio-robotem.

Na koniec pada bardzo ciekawe stwierdzenie. Skąd właściwie wiemy, gdzie się znajdujemy.  (W symulacji będąc gdziekolwiek , można być wszędzie.)
Musk stwierdza, ze to nasza percepcja nam o tym mówi, czyli postrzeganie.

Moja uwaga końcowa, odnosząca się do powyższego stwierdzenia:

No dokładnie, to nasze zmysły, w które jesteśmy naturalnie wysposażeni przez Stwócę, nas o tym są w stanie informować. Dlatego trwa taka wojna o nasze umysły i zmysły, o to, aby narzucić  postrzeganie świata w dysonansie poznawczym, bo wtedy nasze zmysły, które mówią nam prawdę, są ignorowane.  Przykładowo, każde dziecko widzi, że słońce wschodzi, idzie po niebie i zachodzi, a my stoimy na nieruchomej ziemi. To nasze zmysły nam mówią, że woda jest mokra (czego  nikt chyba nie kwestionuje?), i nie ‚wygina się’, ale dąży do wypełnienia zbiornika, który wypełnia, tworząc zawsze płaską taflę na jej powierzchni, w obrębie tego zbiornika. Dysonans poznawczy polega na tym, że podczas procesu zwanego ‚edukacją’, nasze zmysły zostają zdegradowane do ‚postrzegania pozornego’, i uciszone przez narzucenie wiary, że one się mylą, a rację ma teoria, która mówi zupełnie coś przeciwnego, niż nasze zmysły.

I obyśmy potrafili jak najszybciej nauczyć się z nich korzystać, zanim człowiekowi zostanie  przedstawiona propozycja nie do odrzucenia, stania się podobnym do  sztucznej inteligencji bio-robotem, a prawdziwy kształt tego świata zostanie  ukryty i wykrzywiony na dobre, przez nierzeczywisty świat wirtualny, który będzie niemożliwy do odróżnienia, co w świetle tego, co już wiemy o generowanej rzeczywistości, i co mówi  z przygnębieniem na twarzy Elon Musk,  zacznie się  ziszczać  na naszych oczach.

Wizjonerski w swym przekazie film pt. Matrix, staje się coraz bardziej zrozumiały.

———————————————–

*Czy Biblia gdzieś coś takiego sugeruje? Owszem tak: We śnie  Nebuknadesara, króla Perskiego, ukazała się wizja posągu, który miał palce u nóg z żelaza zmieszanego z gliną, a prorok Daniel objaśnił tę wizję królowi:
Dan. 2:40-43
40. Czwarte królestwo będzie mocne jak żelazo, bo żelazo wszystko kruszy i łamie; i jak żelazo, które kruszy, tak i ono wszystko skruszy i zdruzgocze.
41. A że widziałeś nogi i palce po części z gliny, a po części z żelaza, znaczy, że królestwo będzie rozdzielone, lecz będzie miało coś z trwałości żelaza, jak widziałeś żelazo zmieszane z ziemią gliniastą.
42. A to, że palce u nóg były po części z żelaza, a po części z gliny, znaczy, że królestwo będzie po części mocne, a po części kruche.
43. A że widziałeś żelazo zmieszane z gliniastą ziemią, znaczy: zmieszają się z sobą, lecz jeden nie będzie się trzymał drugiego, tak jak żelazo nie może się zmieszać z gliną.

Jaki jest zapowiadany koniec tych wszystkich królestw, z ostatnim włącznie? Będzie to koniec ostateczny, uczyniony ingerencją samego Stwórcy.

Dan. 2:44-45
44. Za dni tych królów Bóg niebios stworzy królestwo, które na wieki nie będzie zniszczone, a królestwo to nie przejdzie na inny lud; zniszczy i usunie wszystkie owe królestwa, lecz samo ostoi się na wieki,
45. Jak to widziałeś, że od góry oderwał się kamień bez udziału rąk, rozbił żelazo i miedź, glinę, srebro, złoto. Wielki Bóg objawił królowi, co potem się stanie. Sen jest prawdziwy, a wykład jego pewny.

Moda na kolor czerwony, czyli..

Przy dzisiejszej porannej kawie natrafiłam na dość niepokojące wieści, o czekających nas dzisiaj widokach na firmamencie, które przy dobrej widoczności będzie można obserwować gołym okiem w rejonie, w którym mieszkam.  Zobaczymy, czy pogoda dopisze, a także czy pobliskie budynki nie zasłonią tego jakże spektakularnego zjawiska. Mowa o  najdłuższym całkowitym zaćmienie Księżyca w XXI wieku i Wielkiej opozycji Marsa!i jak się już można domyślić, outfit, w którym wystąpi księżyc oraz błądząca gwiazda, zwana oficjalnie  ‚planetą’ Mars, będzie koloru czerwonego, co właśnie  wzbudza niepokój, gdyż krwawy księżyc, oraz krwawy Mars,  to dla ludzi wrażliwych na kolory i rozumiejących ich symbolikę, nie brzmi dobrze oraz pokojowo.

Zobaczmy, jak o tym  zjawisku informuje nas oficjalnie portal dla wtajemniczonych, czyli Astronomia24 tutaj i tutaj.

Przebieg zaćmienia: (cytuję za w/w materiałem)

Początek zaćmienia półcieniowego: 19:13 czasu polskiego
Początek zaćmienia częściowego: 20:24 czasu polskiego
Początek zaćmienia całkowitego: 21:30 czasu polskiego
Maksymalna faza zaćmienia 100%: 22:22 czasu polskiego
Koniec zaćmienia całkowitego: 23:14 czasu polskiego
Koniec zaćmienia częściowego: 00:20 czasu polskiego
Koniec zaćmienia półcieniowego: 01:31 czasu polskiego

Wschody Księżyca dla wybranych miast (+/- 5 minut):

Lublin: ~20:11
Rzeszów: ~20:12
Białystok: ~20:12
Kielce: ~20:18
Warszawa: ~20:19
Kraków: ~20:20
Bielsko-Biała: ~20:23
Olsztyn: ~20:24
Łódź: ~20:24
Katowice: ~20:24
Gdańsk: ~20:32
Bydgoszcz: ~20:32
Wrocław: ~20:33
Poznań: ~20:36
Szczecin: ~20:46

Przy tej okazji, epatowania grafikami oraz oficjalnymi wyjaśnieniami, o ‚cieniu ziemi’, który według magów XXI wieku ma powodować zjawiska, o których zachodzeniu  my maluczcy nie powinniśmy zawracać sobie zapracowanych głów, proponuję bardzo ciekawy materiał, w którym Użytkownik  o nicku Crazy Polish Flatearther prezentuje materiał wyjaśniający, dlaczego w modelu heliocentrycznym nie są możliwe zjawiska , które właśnie możemy obserwować gołym okiem  – mowa konkretnie o pełni księżyca, gdy słońce jest widoczne naprzeciw księżyca. To da nam również możliwość zrewidowania nadmiernej wiary dawanej magom, którzy mają monopol na wyjaśnianie zjawisk dziejących się na firmamencie, gdy zabierają się oni za wyjaśnianie tych wszystkich  niezwykłych zjawisk, w majestacie tak zwanej nauki:

 

Pan Twardowski będzie miał gości?..

Szukając w dniu dzisiejszym ciekawostek ‚ze świata’, udało mi się  natrafić na info z datą 03.07.2018 r, które przykuło moją uwagę i nie ukrywam, wywołało nawet lekki dreszcz emocji. Otóż, jak informuje  czasopismo  Sputnik, okazuje się, że ‚Rosjanie przygotowują się do lotu na Księżyc’: (cytuję za źródłem):

‚RKK „Energia” przystąpiła do określania wyglądu urządzenia do lądowania rosyjskich kosmonautów na Księżycu, wynika z raportu rocznego spółki.

„Rozpoczęły się prace kształtowania technicznego oblicza księżycowego kompleksu do startu i lądowania, który zostanie dostarczony na orbitę okołoksiężycową przez rakietę nośną klasy superciężkiej” — sprecyzowano w dokumencie.

W raporcie zaznaczono, że elementy modułu zostaną najpierw dostarczone na Międzynarodową Stację Wokółksiężycową Lunar Orbital Platform — Gateway. Tam zostaną zmontowane i pozostawione do wykorzystania do zejścia załóg na powierzchnię satelity Ziemi. ‚
Sputnik

Jak do tej pory ludzkość jest od jakiegoś czasu ubogacana  relacjami z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS, a tu czeka nas kolejna kosmiczna relacja z kolejnej Międzynarodowej Stacji, której już sama nazwa sugeruje, że relacje z niej będą, ( o ile będą),  co najmniej tak ciekawe, jak tytuł filmu  ‚Gwiezdne Wrota’.

Dalej czytamy za w/w źródłem: ‚Wcześniej Rosyjskie Centrum Szkolenia Kosmonautów, po zapoznaniu się z doświadczeniami radzieckich specjalistów, a także z lotami amerykańskich misji „Apollo”, wysunęło żądania szkolenia członków rosyjskiej wyprawy na Księżyc.’

Co prawda nie bardzo jasno wynika z powyższej treści, czy te żądania zostały wysunięte w stronę Amerykanów, czy samych członków rosyjskiej ‚wyprawy na Księżyc’, w każdym razie  Amerykanie  oficjalnie utrzymują, że zagubili technologię lotu na Księżyc, ale sprawa wyjaśnia się pod podlinkowaną frazą ‚rosyjskiej wyprawy na  Księżyc’, bo okazuje się, że chodzi o technologię przygotowania przez załogę radziecką, księżycowego kefiru.

Sputni-kefir

Następnie padają ważne daty ,planowanej’ kosmicznej wyprawy na Księżyc’, oraz produkcji rzeczonego kefiru:

‚W 2016 roku dyrektor generalny RKK „Energia” Władimir Sołncew powiedział, że korporacja planuje wysadzić pierwszego Rosjanina na Księżycu w 2031 roku. Według niego w 2027 roku Rosja uruchomi moduł lądowania na orbicie Księżyca. W 2029 roku powinien odbyć się bezzałogowy lot nowego statku „Federacja” na orbitę Księżyca. W 2030 roku — załogowy przelot, a w 2031 roku — lądowanie. ‚

Pierwsze co rzuca się w oczy, to słowo ‚wysadzić’, co jest zwrotem nieco niefortunnym, kojarzącym się mniej z ekspedycją naukową, a bardziej z działaniami, z którymi, gdy mamy z nimi do czynienia  na ziemi, to nie są one pokojowe. Miejmy jednak nadzieję, że tak się to wszystko nie skończy i będziemy mieli pokój na ziemi i księżycu i słońcu, oraz w całym tym szeroko pojętym układzie, w jakim chcąc nie chcąc musimy egzystować, nawet jeśli nie wszyscy podzielamy te same poglądy , co do wielu kwestii związanych z naszymi ziemskimi sprawami, jak i tymi, o które upomina się w imieniu ludzkości nauka, sięgając dokąd wzrok zwykłego śmiertelnika nie sięga.

To jednak, jak okazuje się nie wszystko, i musimy również brać pod uwagę tak złożone kwestie, jak pokojowe współistnienie, o zasięgu znacznie dalszym, albo nawet głębszym,  niż mogłoby to przyjść do głowy na przykład komuś, kto nie gustuje w filmach z gatunku sf. Okazuje się bowiem, że jak chodzą słuchy, technologie nie związane z działaniami pokojowymi, są dostarczane mocarstwom ( a przynajmniej jednemu z nich ) przez kosmitów, o czym ze stoickim spokojem relacjonuje także Sputnik , w tym artykule.

sputnik-ufo

Okazuje się również, że trzy dni temu obchodzono światowy dzień UFO, wyznaczony na 2 lipca w 2001 roku, gdyż tego właśnie dnia w 1947 roku, wydarzył się incydent w Roswell, o którym przez dziesięciolecia nie wolno było wspominać., a teraz  jakoś tak się składa, że wolno i w ogóle zaczyna panować moda na UFO, co nie powinno dziwić nikogo, kto zorientował się, w kwestiach planów ostatecznych, dla ludzkości. ( którymi podzielił się  W.von Braun z  jego współpracownicą  Carol Rosin, o czym  napisałam na blogu w jednym z artykułów).

Gdzie diabeł nie może (..)..

Zapraszam na kolejny ekscytujący materiał, w którym zostaną poruszone sztandarowe zagadnienia, dotyczące percepcji świata rzeczywistego, którego wizerunek, utrwalany ludzkości na różne sposoby , niemal od kołyski aż po grób, jeszcze do niedawna pozostawał niewzruszony ;( jeśli można tak się wyrazić o heliocentryzmie z jego ‚kosmicznymi’  prędkościami, od których może  kręcić się w głowie bardziej , niż na karuzeli).

Dodatkowym punktem, którym możliwe, że chciała nas pozytywnie zaskoczyć wiadoma wszem i wobec ‚kosmiczna agencja z monopolem na kreowanie wszechświata’, jest  to, że prelegentką, prezentującą tak zwany naukowy punkt wierzenie, jest pani astronom, a więc kobieta do zadań specjalnych z zakresu dziedziny zdominowanej procentowo przez mężczyzn, co w moim odczuciu, ma mieć tym bardziej perswazyjny wpływ na męską część widowni, bo skoro o tak oczywistych sprawach, jak oficjalny kształt naszego świata, potrafi się wypowiadać nawet kobieta, to być może, ma to na celu wywołanie uczucia permanentnego wstydu u męskiej części widowni, która postanowiła podważyć ten oficjalny model. Możliwe też,  skoro próbowano już wszystkiego innego, w męskim wydaniu, ale z coraz marniejszym skutkiem, gdyż  ludzi, którzy zaczynają kwestionować heliocentryzm  ciągle,  przybywa, zamiast ubywać, ktoś (decyzyjny w tych sprawach), uznał, że może należałoby się posłużyć starą, sprawdzoną już u zarania dziejów ludzkości metodą zwiedzenia, mianowicie  ten ktoś, o nazwijmy to oględnie genetyce różnej od ludzkiej, stwierdził, że trzeba znowu posłużyć się kobietą.

W tym miejscu całkowicie odcinam się od nieładnych komentarzy pod adresem  pani astronom, bo nie w tym przecież rzecz, jak ona wygląda, czy jak bardzo gestykuluje, chociaż  i ja jestem zwolenniczką bardziej opanowanego sposobu ekspresji, ale chodzi o to, w jaki sposób ponownie rodzaj ludzki jest perfidnie manipulowany i wprowadzany w błąd, poprzez bezpardonowe wykorzystanie, i to na wielu poziomach, bo przecież obok tego całego kłamstwa ubranego w para-naukowy żargon, istnieje całe ‚zaplecze’, przynoszące apanaże, o których zwykłym śmiertelnikom nawet się nie śniło, bo sumy te są pochodnymi matemagiki znanej tylko najpoważniejszym bankierom.

Oczywiście poza etatowymi piewcami teorii, mającej na celu trzymania na smyczy grawitacji, wirującej na kuli ludzkości, są jeszcze tak zwani działacze ideowi, których wynagrodzeniem jest posilanie się poziomem frustracji, jakie wywołują ich pozbawione kultury komentarze, ale to skutki uboczne, które  się uwidaczniają przy okazji każdego  zderzenia prawdy z kłamstwem.

Autor filmu pozwolił sobie na błyskotliwe, a co najważniejsze trafnie ukazujące błędne założenia teorii heliocentrycznej, komentarze.

Materiał pt.: Obalenia „dowodów” astronoma z NASA na kulistość ziemi – z kanału Red Flag Media,  został przetłumaczony przez Użytkownika o nicku AstroAra, którego pozostałe materiały na portalu You Tube, też bardzo polecam. Jako, że jakość napisów nie jest wystarczająca w formacie pomniejszonym, zachęcam do obejrzenia materiału w większym formacie.

Kody mody?..

Od czasu do czasu, w ramach odskoczni od tak zwanych  tematów trudnych, szukam relaksu, a czasami i inspiracji do własnych projektów, w różnych dziedzinach, pokrewnych sztuce zestawiania wzorów i kolorów, i  zobaczyłam coś, czego nie spodziewałam się zobaczyć w takim miejscu,  a co mnie zmroziło.. – tak się dzieje, gdy  natrafiam na coś, co zapala czerwoną lampkę ostrzegawczą skojarzeń.

Chyba jednak nie przypadkiem znajduję tematy ( albo one znajdują mnie..), które  jak się potem okazuje, tylko pozornie,  nie mają związku ze sprawami, o których pisuję na moim blogu..
Rzecz się tyczy wydarzeń z dziedziny mody, a więc tematu, który chyba  jest bliski zainteresowaniom każdej kobiety, a bywa, że mężczyzn też, przynajmniej na takim poziomie podstawowym, bo coraz powszechniej wygląd jest postrzegany jaka taka  ‚wizytówka wstępna’, co  oczywiście jest bardziej utartym schematem myślowym, bo nie powinno się oceniać nikogo po jego ‚opakowaniu’, ale tak się już utarło i w wielu środowiskach ma to znaczenie, co ktoś ma na sobie, istnieje tak zwany  dress-kod, którego zasady dobrze jest znać, o ile komuś  zależy na dobrym ‚pierwszym wrażeniu’. (Osobiście nie mam nic przeciwko temu, aby prezentować się jak najlepiej, a jeśli można przy tym skorzystać z porad osób, które zajmują się zawodowo doradztwem wizerunkowym, to po tym co zaobserwowałam w tej materii jestem zdania, że może to być najbardziej optymalny sposób na połączenie przyjemnego z pożytecznym).

Wracając do meritum: czerwone światełko ostrzegawcze, które mnie zaniepokoiło, zapaliło się, gdy wypłynąwszy na szeroki przestwór netowego oceanu, natrafiłam na ‚modowy’ pokaz, który w mojej i nie tylko opinii,  przekroczył w znacznej mierze osobliwości, które czasami są prezentowane na różnych pokazach modowych, w tym pokazach Haute Couture, a które jak sama nazwa i historia tych pokazów wskazuje, nie są przeznaczone dla zwykłych Kowalskich i Smithów, co akurat w takim przypadku nie jest niczym osobliwym,  i nie to mnie zaniepokoiło.

Zaniepokoił mnie natomiast, stopień osobliwej dziwaczności w przypadku, który wkleję w screenach poniżej, bo w moim odczuciu nie tylko wykracza poza ‚zwykłe’ przykłady mody dla elity, ale  po tym, co już wydostało się do wiadomości publicznej, jest jakby złowieszczym przypomnieniem wydarzeń, które już miały miejsce w czasach krwawego terroru, o których czytamy na przykład w powieściach A. Dumasa, a o których nie chce się nawet myśleć, że mogłyby czekać ludzkość ponownie, no ale skoro prorokuje o nich  starożytna  Księga – Biblia, to znaczy, że mogą..

Nie chciałabym nikogo straszyć, ale.. Zapraszam do obejrzenia tych kontrowersyjnych przykładów z pokazu modowego marki Gucci, na sezon jesienno/zimowy. Pokaz odbył się niedawno w Mediolanie i jak stwierdził komentarz w filmie: był nieco dziwaczny. Pokaz ma miejsce w inscenizacji wystylizowanej na salę operacyjną. Autor filmu zapytuje: Czy ktokolwiek ubrałby coś takiego? Rzeczywiście, propozycje, które zostają zaprezentowane na wstępie pokazu, raczej  nie zachęcają do dołączenia ich do codziennej garderoby zwykłego Kowalskiego czy Smitha, ale to jeszcze nie to, co zostanie zaprezentowane za chwilę, i  jak to omawia komentarz, będzie jeszcze  bardziej  dziwne, a nawet  dziwaczne..

gucci gucci1

gucci2 gucci3

gucci4 gucci5

gucci6gucci7

Jak widzimy, w tym pokazie została zaprezentowana również symbolika cyklopiańska jednego oka.

W dalszej części w/w materiału została pokazana praca zespołu firmy Gucci przy tworzeniu tego pokazu:

gucci9 gucci10

gucci11 gucci12

gucci13 gucci14

Ten pan z czarnymi włosami i brodą jest dyrektorem artystycznym pokazu, Współpracuje on z największymi kompaniami mody jak Fendi, Tom Ford i jest znany jako jeden z najbardziej wpływowych osób w przemyśle modowym, wielokrotnie nagradzany, w towarzystwie osób znanych w showbiznesie, a z jego instagramu wynika, że na jego pracę i życie duży wpływ ma okultyzm.

gucci16 gucci17

Reszta przykładów w filmie, którego końcowa konkluzja to ta, że ci ludzie projektują nasze ubrania..

W obliczu powyższego, na szczęście są to ciuchy bardzo drogie, jest więc szansa, po tym czego już się dowiedzieliśmy  o ich projektodawcach, że jeśli nawet nie samo źródło inspiracji, to ich cena nie będzie zachęcać tych, którzy o tym źródle nie mają pojęcia.

W każdym razie teraz już nie będę żałować, że nie mam torebki z firmy Gucci albo Fendi, ale zaczynam doceniać to, że mam torebkę, jak na dojrzałą panią przystało z polskiej firmy , o której coraz bardziej znana ikona mody polskiej i zagranicznej Jessica Mercedes mówi, że jest to marka dla kobiet dojrzałych, i to się zgadza, bo do mnie ta torebka pasuje jak ulał.

Umniejszeni.. cz.2, Małe Istoty..

Zapraszam do zapoznania się z zapowiedzianymi w poprzednim temacie pt. Umniejszeni.. cz.1, odkryciami archeologicznymi, które wprowadzają spory zamęt w dziedzinie klasycznej archeologii, ale, jak to mam nadzieję wykaże sam materiał i dodatkowe info, które zamieszczę w ramach komentarza ze swej strony, wpisuje się w coraz bardziej postępujący trend, zwany  częściowym, lub też wstępnym ujawnieniem, w kwestiach kosmologicznych, z którymi nasz świat powoli zaczyna być konfrontowany.

Zacznę od zaprezentowania artefaktu , nazwanego ‚maria’, która jak twierdzą naukowcy  nie jest mumią, ale wysuszonym ciałem. Różni się od ludzkiego, ilością palców, wydłużonymi ramionami, nie ma uszu.

little-creature7-mumia little-creature8-maria

Technologia tej przemiany nie jest znana, o ile to był człowiek, bo ta istota różni się od gatunku ludzkiego i nie może być zaliczona do ludzkiego gatunku.
Możliwe, ze to jakaś ‚adaptacja’ do ziemskich warunków, rodzaj hybrydy. Po badaniach okazało się, że nie jest to mumia (jak już wspomniałam wyżej), bo zawiera wszystkie organy wewnętrzne, a żadna mumia nie była tak preparowana ( z zachowaniem organów). Istnieją tu pewne rozbieżnosci, pomiędzy ‚oficjalnym stanowiskiem naukowym’, a zdaniem  badacza-lektora tej  istoty, co do ustalenia, że to nie jest ‚klasyczna’ mumia (używane jest przez  naukowców tu sformułowanie: mumia), ale na pewno  prześwietlenia wykazały, że  nie ma tu mowy o podróbce, czy spreparowanym artefakcie.

Znaleziono obok ‚marii’ dziecko, niezidentyfikowanej płci, również z trzy palczaste, nie ustalono wieku tego dziecka, czaszki w obu przypadkach są duże relatywnie do ciała (wydłużone). Dziecko ma zachowane kości śródręcza.

little-reature9-marias-child

Podczas badań tych istot padają hipotezy, oraz miliony lat, cóż –  naukowcy, gdy nie mogą czegoś wyjaśnić , a  mają do dyspozycji tylko wiarę w teorię ewolucji, muszą mieć do dyspozycji przynajmniej  ‚kilka milionów lat’, tutaj musieli się doposiłkować fitoplanktonem sprzed co najmniej 19 milionów lat.

Następnie jest mowa o szkieletach  ok. 60 cm, bardzo dobrze  zachowanych. Są one w pełni organicznego pochodzenia, skóra- uwaga- jest jak u gadów.(reptilian skin). W jednym, który okazał się ‚okazem’ żeńskim, bo wykryto 3 jajka. Całość szkielecika posiada prawidłową  biomechanikę, co wyklucza fałszerstwo.
Kręgi tego  gatunku są w ustawieniu poziomym, o ustawieniu względem siebie 90 stopni, niepodobnym do  żadnego innego znanego gatunku , żyjącego na ziemi.
Biodro umiejscowione w inny sposób, niż ludzkie, ale tak, jakby było to możliwe  u gatunków typu reptyliańskiego. Ręce , kości palców są bardzo długie. Te dwa omawiane osobniki mają nieco różne wymiarowo czaszki, ale otwory sa w nich mniej więcej w tych samych miejscach. Nie posiadają nosa, ale otwory. Szyje są różnej długości, i wygląda, że jedna z nich  ma większą giętkość, układ kostny jednej z postaci ,( tej z długą szyją), jest cieńszy.

little-creature

little-creature`2-eggslittle-creature13-eggs

 

little-creature5-3fingers little-creature5-palms

Kolejne podsumowujące stwierdzenie to takie, że wcześniej nie znajdowano tego rodzaju  ‚gatunku’, które nie korespondowałyby z gatunkiem ludzkim i te się wyłamują z ‚teorii ewolucji’ ( stwierdza to naukowiec ewolucjonista). Następnie omawia on  cechy reptoidalne – jaja w ‚miednicy’. To znalezisko jest dla nauki czymś  zaskakującym i nowym, którego wcześniej nie spotykano ani w dawnych wiekach, ani teraz, a co podważa  aksjomaty przyjęte w świetle teorii ewolucji.

( Moja uwaga: oficjalna nauka jest nieco wybiórcza, bo takie istoty były  od dawna na ziemi i są o tym  przekazy z różnych stron świata, ale w ‚naukowym’ świecie, coś czego nie da się wyjaśnić za pomocą obowiązujących teorii,  jest ignorowane, albo ukrywane, takie jak szkielety olbrzymów i prawda o tytanach. Najprawdopodobniej ujawnienie tych artefaktów jest związane z planem  ‚ujawnienia’ tak zwanych  ‚obcych’, bo coraz więcej się o tym zaczyna słyszeć w różnych wiadomościach, po dziesięcioleciach zupełnej tajemnicy i milczenia w tym temacie. Wygląda na to, że już wchodzimy w fazę ‚planu z kosmitami w roli głównej’, dlatego  ludzkość sukcesywnie, krok po kroku, jest przygotowywana, do  przedstawienia jej  ‚kosmicznych braci’. Według Wernera von Brauna jest to faza ostatnia..)

W kolejnej części filmu widzimy artefakty sumeryjskie, o kształtach ludzko-gadzich. Pada pytanie retoryczne: – dlaczego te figurki, z okresy sprzed ok. 5000 tys. lat, mają cechy gadzie? To okres, gdy  agrokultura i architektura były  dobrze rozwinięte. Według tabliczek sumeryjskich, miasto Ur (występujące też w Biblii) jest pierwszym miastem na ziemi. W tym miejscu znaleziono różne niezwykłe artefakty, figury w odmiennych pozycjach, z długimi nakryciami głowy i insygniami mocy w ręku. Ich ‚twarze’ przypominają budową ‚jaszczurki’

little-creature-lizard3 little-creature-reptulian-lizard

Co przedstawiają te  reptiliańskie figury ? według niektórych archeologów,  musiał być w kulturze Ubaid ku temu jakiś ważny powód. Z jakiegoś powodu temat ‚wężowy’  jest w kulturze ludzkości  od zarania obecny i ważny. Wiele antycznych kultur przedstawia ‚bogów’, którzy zstąpili z nieba i mieli reptiliańskie  cechy.
( Moja uwaga: Biblia wyjaśnia dlaczego tak jest..).

Kolejny materiał ( w tym filmie) przedstawia usiłowania naukowców do ‚umiejscowienia’ w ewolucji tych znalezisk, w tym celu porównywany jest mózg ‚dinozaura’ (moja uwaga: dinozaury to raczej smoki, znane wielu ludom, na całej ziemi od dawna), którego zrekonstruowano na podstawie znalezionych zębów, do mózgu człowieka, na podstawie ich wielkości, naukowcy  doszli do błyskotliwej konkluzji, że  bliżej  troodonowi do człowieka , i ze zanim ta ostatnia forma dinozaura wyginęła, to zdążyła się zrewolucjonizować w wyższą i inteligentniejszą formę*, o której nic nie wiemy. Następnie pada  naukowa hipoteza: czy te trzy palczaste byty, znalezione w grobie w Peru, mogły mieć z nimi, to znaczy z tymi troodonami, jakiś związek?

dinozaur-troodon-human

małe-istoty-victoria

Ta istota , ponieważ była zdekompletowana ( nie miała głowy) została  przeznaczona do pobrania próbek( poprzednie były w całości, więc ich nie dekompletowano. Stwierdzono również , że nie jest to istota ludzka. Następnie wymieniane są szczegóły i  różnice anatomiczne, poszczególnych istot, w odniesieniu do anatomii człowieka. Interesujące jest, że skóra przypomina skórę  jaszczurki i węża.

Wszystkich znalezionych osobników jest sześć. Mózg tych istot  jest większy proporcjonalnie do ich ciał, w porównaniu z ludzkim, mają inne rozstawienie oczu, pozwalające na  większe pole widzenia, niż ma człowiek, mogły słyszeć ultradźwięki lub  sub dźwięki (niskie tony), anatomia ‚ust’ wskazuje, że nie mogły jeść (żuć), ale mogły przyjmować płynny pokarm. Ich wiek został obliczony metodą C-14 ( moja uwaga: metoda zawodna), że mogły być w wieku 790 plus 30 lat, co  czyni niemożliwym do ich sfałszowania, jak to sugerowało Ministerstwo Kultury Peru.
Zbadano też próbki DNA i orzeczono, że istoty te posiadają 30% DNA podobnego do ludzkiego, reszta jest pochodzenia ‚obcego’, z częścią DNA bakterii.
W każdym razie naukowcy są zaintrygowani, bo dla nich to ‚biologiczna zagadka’.
Zaprezentowano miejsce znalezisk, a następnie animację jednej z istot ( zwana ‚albert’) w ruchu. Następnie pokazano animowaną istotę zwaną ‚maria’, lektor stwierdził, że przypomina  humanoida sprzed ponad miliona lat (ewolucjonista) , następnie pokazano istotę zwaną ‚victoria’.

little-creature11-organic-reptilian little-creature110

W podsumowaniu, odkrywcy chcą , aby świat dowiedział się o tym znalezisku, bo to może zmienić paradygmat w myśleniu o tym, że jesteśmy sami, a tymczasem
okazuje się, że na ziemi żyły istoty.  Tak więc dochodzimy do ostatecznej konkluzji, że może  to prawda, że antyczni bogowie zeszli z gwiazd i odwiedzili ziemię, i ta sytuacja może się powtórzyć, oni odwiedza nas w przyszłości, jak zrobili to już kiedyś.

No i to by było na tyle w potwierdzeniu, że właśnie oto na naszych oczach zaczyna się realizować ‚plan ostateczny’, -przypominam mówił o tym Werner von Braun, plan o ‚kosmitach’, ale przestrzegł też swoja współpracownicę Carol Rosin, (od której to wiemy), że to wszystko  będzie kłamstwem..

Nie ma nic nowego pod słońcem, jak mówi Biblia, i tak jest w istocie.
Nie dajmy się zwieść całej tej ‚kosmicznej’ propagandzie, i kłamstwu o ‚kosmosie’ i ‚kosmitach’, które od dziesiątków lat jest wtłaczane w nasze umysły.
Ci, którzy już otrząsnęli się z tej dziejowej maskarady, ubranej w  pseudo-naukowy żargon, wiedzą już, z kim i z czym ludzkość ma do czynienia.
Niech ilustracją tego będzie poniższy motywator:

tyson-alien-

Telefon ‚kosmity’ do Neila Tysona DeGrasse:  Hej, oni już wiedzą, że jestem demonem, a nie jakimś ‚obcym’ z Nibiru. Zagadka rozwiązana/ układanka ułożona, żegnam.

* ( Taka stara bajka w nowoczesnej formie, że ewoluujemy, jak mawiał  nieżyjący już Dave Hunt: –  ‚od minoga do boga’. Podobne   historyjki są też ludziom oferowane do wierzenia przez osoby przedstawiające się jako hybrydy. Ta pani, na przykład przedstawia siebie jako reptyliańską hybrydę, panią domu, która twierdzi między innymi, że pochodzimy od zmodyfikowanej  genetycznie Lucy. Ona sama pochodzi, jak twierdzi od  dinozaurów i jej rasa (być może stąd właśnie) nazywa się: saurowie. Ludzie w to nie uwierzą? Niestety, większość chyba raczej tak..)

Umniejszeni.., cz.1.

Po obiecująco brzmiącym tytule filmu ‚Kształt wody’ ( o trailerze  pisałam jakiś czas temu), sam film okazał się zupełnie innym, niż mogłabym się spodziewać, ale może to dlatego, że trudno jest , nawet utalentowanemu reżyserowi zrobić bardziej intrygujący film, od tego, który już się nim okazał wcześniej, a takim był, w moim odczuciu  ‚Labirynt Fauna’. Poza tym  nie gustuję w perwersji, nawet jeśli chce być usprawiedliwiana ‚sztuką’.

Natomiast z dużym zainteresowaniem obejrzałam film pt.: ‚Pomniejszenie’ ( Downsizing), który okazał się całkiem zaskakujący.
Przeszukując internet, natknęłam się na dość skrajne opinie o tym filmie, jedni twierdzą, że to film genialny, inni, że wręcz przeciwnie, że zbyt pogmatwany  wątkowo, z niewykorzystanym potencjałem. (Ocena może zależeć od oczekiwań indywidualnych).

Moje spojrzenie na filmy jest  nieco inne, niż standardowe, bo z racji zainteresowań, poszukiwacza  – badacze, tropiącego ukryte treści i przesłania, zwracam uwagę na takie  rzeczy, czy to w dialogach, czy w scenografii, (która w w/w filmie  też zasługuje na uwagę), na które prawdopodobnie nie zwróci uwagi każdy widz.

Takim uniwersalnym przesłaniem, które w moim odczuciu udało się w tym filmie dobrze i chwilami nawet przejmująco przedstawić, to ukazanie, jak trudne do zniesienia mogą być konsekwencje nieodwracalnych w skutkach decyzji życiowych, podjętych   ułudą obietnic, (albo brakiem wyobraźni, lub wystarczających informacji), które wydają się w danej sytuacji ‚zmianą na lepsze’, a wszystko przy akompaniamencie realizowania szlachetnych celów, takich, jak na przykład: ‚ratowanie planety‚.

Tak się składa, że z takimi ‚obietnicami.  zawsze związana jest jakaś ‚cena do zapłacenia‚, ( i tak też bywa w prawdziwym życiu, gdzie określenie ‚mniej znaczy więcej’, zdaje egzamin tylko w modzie).
Okazuje się też, że gdy dla jednych obietnica zamieszkania w Leisurelandzie to spełnienie marzeń o rajskim życiu,  inni znajdą się tam  za karę..

Jest takie powiedzenie: ‚Jeśli coś wydaje się zbyt piękne, aby było prawdziwe, to znaczy, że najprawdopodobniej jest zbyt piękne, aby było prawdziwe’ i to motto  powinno  dźwięczeć w uszach jak dzwonek ostrzegawczy wtedy, gdy ktoś obiecuje  ‚coś lepszego’,coś wyjątkowego’, nie informując przy tym, o  tym wszystkim, o czym gdyby było wiadomo, to nigdy byśmy  się nie zdecydowali  na  ‚podróż bez odwrotu‚.

Oto zajawka w/w filmu, który polecam:

Dygresja podsumowująca:
Temat  pomniejszania ludzi był już podejmowany przez kinematografię, w kilku filmach z gatunku science fiction, ( nie zapominajmy przy tym, że Hollywood pokazuje nam  czasami jako fikcję coś, co za jakiś czas okazuje się mieć miejsce w prawdziwym życiu, na przykład klonowanie; – w tym temacie polecam film ‚Wyspa’* , reż. Michael Bay). Pamiętajmy też, że to, co się dzieje w prawdziwym życiu może przerastać naszą wyobraźnię i jawić się niczym bajka, ale tak się dzieje nie dlatego, że coś, co  nas  zaskakuje musi być bajką, bo brzmi dla nas tak nieprawdopodobnie, ale dlatego, że mamy okrojony dostęp do informacji.( W części drugiej tematu przewodniego, zaprezentuję materiał omawiający znaleziska archeologiczne, które stanowią dla świata naukowego zagadkę i dotychczas nie były upubliczniane ma szeroką skalę).

* Inne filmy o podobnej tematyce:
‚Człowiek, który się nieprawdopodobnie zmniejsza’, reż. Jack Arnold 1957,
Interkosmos (1987), reż.  Joe Dante.
Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki (1989), reż. Joe Johnston
Pożyczalscy (1997)

Podróże Gullivera Jonathan Swift

c.d.n

Północna droga słońca..

W Astronomicznej Księdze Henocha, czytamy w rozdz. 72; 5  Wiatr popycha powóz, na który [ ono] wstępuje. Słońce zstępuje z nieba i północną drogą powraca na wschód. Jest tak prowadzone, żeby trafiło do właściwej bramy i [znowu] zaświeciło na niebie. Właśnie  ten powrót ‚drogą północną’ pokazuje poniższy film, (z kanału Użytkownika Astro Ara, na You Tube), na który gorąco zapraszam.

Omówienie tego, co widać podczas lotu z Nowego Yorku do Moskwy, w treści filmu: