Miarka za miarkę..

..jak mógłby powiedzieć jeden ze znanych  poetów, patrząc na materiał, który chcę na gorąco moim Gościom zaprezentować, – właśnie otrzymałam go na maila – bo  niektóre tematy są jak ciepłe bułeczki, które najlepiej smakują zaraz po wyjęciu z piekarnika.
Pomimo, iż już prezentowałam  materiał omawiający tę kwestię, to dzisiaj w ramach przypomnienia prawdziwych (smaków, żeby nie napisać smaczków ),  w odróżnieniu od edukacyjno-medialno-pseudonaukowej papki, którą myślący już się nie mają zamiaru karmić, zapraszam na krótki materiał, którego Autor pokusił się, i to z powodzeniem, do wykonania eksperymentu na wzór tego, który miał miejsce na kanale w Bedford, w 1838 r.

Tytuł filmu to Flat Earth Experiment, ale z powodzeniem mógłby  też brzmieć :
W Poszukiwaniu Nieistniejącej Curvatury..

Materiał jest po angielsku, ale wszystko jest albo przedstawione prostymi wzorami, a także graficznie i  filmowo, więc jest dosłownie jasny dla wszystkich.

Chcących przeliczać cale i stopy na centymetry i metry zapraszam do kalkulatorów (są też podane w calach/mile kwadratowe wielkości  obniżania  ze względu na założenie  ‚krzywizny’ )a pozostałych Gości zapraszam do wnioskowania z obserwacji bezpośredniej, bo nie trzeba być matematycznie uzdolnionym, aby zrozumieć , o co chodzi w prezentowanym temacie.
Rysunek w 1 minucie 55 sek. pokazuje, w jaki sposób obserwowany obiekt – tu latarnia morska, byłaby umiejscowiona – w nachyleniu – , gdyby ziemia była kulą, wobec obserwatora, z uwzględnieniem odległości, z której jest filmowana.


flatearthexperiment1

Następny rysunek, w 2 minucie 51 sek.; przedstawia, która część latarni byłaby już od strony obserwatora niewidoczna – bo gdyby ziemia była kulą, znajdowałaby się poza rzeczoną krzywizną ziemi.

flatearthexperiment

Już te proste obserwacje przeczą teorii ziemi kuli, a potwierdzają, że ziemia jest płaszczyzną. Latarnia (oraz inne obiekty znajdujące się na brzegu, czyli budynki) – są obserwowane w pozycji prostopadłej do powierzchni( a nie w nachyleniu), oraz widać tę część dolną latarni, której nie można byłoby już obserwować, gdyby ziemia była kulą.
Ktoś mógłby zapytać, czy to może być aż takie proste?.. Owszem, dlatego potrzeba wielu  lat tak zwanej edukacji i miliardów dolarów na animacje dla NASA, aby wykrzywić to, co proste..

Zapraszam na film:

25 przemyśleń nt. „Miarka za miarkę..

  1. 1. W kwestii doświadczenia na kanale w Bedford w 1838 r., to już dawno temu wykazano, że jego autorzy popełnili błąd umieszczając lunetę tuż nad powierzchnią wody. Tak niski punkt spowodował bowiem, że obserwator znalazł się w strefie, w której na skutek różnic temperatur wody i powietrza następuje powstanie strefy, w której na skutek różnic w gęstości atmosfery promienie światła są „zakrzywiane” wzdłuż powierzchni planety. A to powoduje zafałszowanie wyników eksperymentu, bo powstaje iluzja, że powierzchnia kanału jest płaska na całej jego długości. Umieszczenie obserwatora nieco wyżej wystarcza do eliminacji tego efektu i łódź znika za horyzontem w momencie przewidzianym obliczeniami (co zresztą wykazano jeszcze w XIX wieku).
    2. Autor filmiku, który wskazałaś, popełnia ten sam błąd, bo umieścił swoją kamerę za nisko (zaledwie dwie stopy nad powierzchnią wody), co w efekcie powoduje, że znalazła się w strefie największych zniekształceń. Doskonale widać to na zbliżeniach tej latarni morskie, gdy pomiędzy jej dolną krawędzią, a linią horyzontu, jest widoczny wąski pasek nieba. A ten wąski paseczek wybitnie dowodzi, że obraz widoczny ponad nim jest efektem zniekształcenia toru światła.

    1. Rembov, zagadnienie tak zwanej refrakcji zostało przedstawione na filmie pod tytułem: Refraction Distraction, gdzie pewien Szczęśliwy Naukowiec: Robert Krampf, opowiada nam, jak to się dzieje, że to, co widzimy zarówno na pustyni, jak i na autostradzie, to jedynie tak zwany miraż, spowodowany ‚załamaniem’ / refrakcją światła, a nie obraz rzeczywisty ( bo gdyby ktoś przypadkiem pomyślał, że widzi to, co widzi, to by się nie zgadzało z obowiązującą doktryną ‚naukową’ na temat ‚krzywizny ziemi’.
      Następnie Autor filmu wyjaśnia, dlaczego ta doktryna jest błędna.
      https://www.youtube.com/watch?v=vjfjsPgMs0I

      Polecam też kolejny film: pt: Water is Always Level : https://www.youtube.com/watch?v=fe68XN6iJoI

      1. Obawiam się, że jednak wyjaśnienie podawane przez fizyków bardziej do mnie przemawia. Tym bardziej, że zgadza się z obserwacjami. :)

        1. Rembov, materiał w filmach, a przy tym obserwacje, których większość z nas może dokonywać samodzielnie, jak to zrobili autorzy filmów, nie potwierdzają tego, co serwuje nam do wierzenia system edukacyjny , wzmacniany tak zwanymi autorytetami w różnych dziedzinach, wliczając w to agencje z dumnym przymiotnikiem ‚kosmiczne’.
          Tak to już jest Rembov, że tak działa siła autorytetów, – a jak wielka być ona potrafi, aby przemawiać do większości, nieważne przy tym jakimi środkami, byleby osiągnąć zamierzony cel, to specjaliści od tej siły dobrze wiedzą od dawien dawna.
          Przykład kolejny: – wyjaśnienia podawane przez ewolucjonistów – do ilu ciągle one jeszcze przemawiają bardziej, mimo tylu dowodów, na to, że ewolucja nie mogła mieć miejsca, no, ale spróbuj dyskutować z zagorzałym ewolucjonistą, gdy się upiera, że to mu się ‚zgadza z obserwacjami’..

          1. Bianko, byłem nad morzem i mam fajne zdjęcia, niestety nieco słabej jakości, na których widać jak statki chowają się za horyzont. Robione, uwaga, na maksymalnym możliwym zbliżeniu. Wielokrotnie obserwowałem również wieczorami cienie i miałem okazję przekonać się, że jego zachowanie jest zgodne z modelem kulistej Ziemi. Podobnie i z innymi „dowodami”, które rzekomo mają potwierdzać płaską Ziemię: Wszystko zostało obalone, a wyniki obserwacji po prostu NIE pokrywają się z tym, co powinno być widoczne przy lansowanym przez Ciebie modelu.

            Więc wybacz, ale moje doświadczenia potwierdzają to, co nam przekazuje nauka, a nie bzdury opowiadane przez niedouczonych piewców płaskiej Ziemi.
            ————————————

            Odpowiadam:
            Rembov
            , wielu ludzi bywa, lub nawet mieszka nad morzem, z pewnością też wielu obserwuje cienie, i nie przychodzi im do głowy, aby kwestionować to, czego od dziecka byli uczeni, bo jeśli się nie wie; na co masz zwracać uwagę i na co wskazują obserwacje, to będzie się wyciągać błędne wnioski. Ważne są założenia, które rzutują na wnioski z obserwacji.
            Zwracałam na to uwagę, jak choćby przy omawianiu doświadczeniu Eratostenesa.

            Mogę komuś wybaczyć, że ma błędne pojęcie na omawiany temat, z braku dostatecznych informacji, które pozwoliłyby mu na weryfikację zagadnienia, a to wymaga czasu i cierpliwości, ale coraz trudniej mi myśleć, że Twoja stosunkowo już długo stażowa obecność na moim blogu, jest powodowana li tylko bezinteresowną chęcią stawania w obronie honoru tego, co zwykłeś uważać za naukowe, czy też gorliwością w obronie stanowiska instytucji, która w czasach obecnych byłaby skłonna ufundować stypendium naukowe dla Galileo.

            Wyjeżdżam na kilka dni Rembov, więc bądź łaskaw powstrzymać wenę na jakiś czas.

  2. Chwilowo nie mam na co odpowiadać, bo zamiast przedstawić kontrargumenty zabrałaś się za personalny atak na mnie.

    1. Krzywda Ci się na moim blogu nie dzieje, Rembov, więc nie musisz się nad sobą tak roztkliwiać.

    2. Bardzo trafnie to zauważyłeś, odpowiedziała jak typowy „płaskoziemca” po prostu nie na temat, owijanie w bawełnę to Oni mają już wyćwiczone.

      ————–
      Od Bianki: Uprzejmie informuję, że mój blog nie jest miejscem przeznaczonym do lansowania teorii heliocentrycznej.

  3. Witam
    Rembov, nie wiem jak Ty, ale od jakiegoś czasu czytam ostro Biblię i analizuję zawarte w niej informacje. Moja przygoda z Biblią zaczęła się od wykładów Kenta Hovinda, z którym zgadzam się w 99%. Wszystko co opisuje Biblia jest niezaprzeczalną prawdą, czy tego chcemy czy nie. Opisuje czasy przeszłe i te które się wydarzą (ku naszemu zdziwieniu szybciej niż myślimy). Wybacz, ale model świata, jako powstały sam z niczego nie ma prawa bytu. Uczymy się o wielkim wybuchu, ewolucji i innych pierdołach których nigdy nie było. Podobno świat ma kilka miliardów lat, Ziemia kilkaset milionów, tymczasem spośród ponad 80-kilku metod badania wieku, około 20 z nich wskazuje wiek ok. 6000 lat. Potwierdza to Biblia, wg której do narodzenia Jezusa minęło ok. 4000lat. Wg naukowców Ziemia obraca się z prędkością liniową 1600km/h, a wokół Słońca z prędkością 30km/s. Potrafisz sobie wyobrazić taką prędkość? Dlaczego nie odfruniemy? Pewnie odpowiesz „grawitacja”. A co z takim razie utrzymuje chmury? Jakoś nie zauważyłem żeby chmury poruszały się z prędkością 1600km/h. Poruszają się raczej z prędkością aktualnie wiejącego wiatru na danej wysokości.
    Pewnie słyszałeś stwierdzenie: „kłamstwo wypowiedziane 1000 razy staje się prawdą”. A każde kłamstwo rodzi następne: Ziemia jako kula, układ planetarny, teoria ewolucji, loty na księżyc https://www.youtube.com/watch?v=DADwGTkV67E , sondy w kosmosie szukające nowych planet możliwych do zamieszkania (niedawno jedną znaleźli więc może niebawem się przydać), zagrożenia (atak na WTC https://www.youtube.com/watch?v=6bI6gR9Y75Q, „katastrofa” Smoleńska, asteroidy), obce cywilizacje, UFO itp. Siedzę trochę w temacie, śmiesznie zwanych „teoriami spiskowymi”, więc wiem o czym piszę. Jesteśmy okłamywani na każdym miejscu, dlatego życzę Ci abyś pogłębił swą wiedzę w jakimś temacie, a zobaczysz jak w głębokim kłamstwie żyjesz.
    A co do tematu płaskiej Ziemi to proponuję Ci abyś zaobserwował kilka zjawisk.
    1. Widziałeś kiedyś słońce za chmurami, gdy promienie słoneczne przebijają się przez nie jak np na tym zdjęciu? http://www.widoczki.com/widoczki/2/promienie-chmury-slonca.jpeg Przeciągnij proste linie po tych promieniach a znajdziesz źródło światła. Nadal sądzisz że Słońce oddalone jest od nas o 150mln kilometrów jak podaje nam nauka?
    2. Pisałeś że byłeś nad morzem i robiłeś zdjęcia. Miałem to samo tego lata. Będąc we Władysławowie, można oglądać statki płynące po trasie Gdynia – Rostock. Robiłem im zdjęcia na zoomie x50. Oglądałem w domu dość dokładnie i nie zauważyłem aby brakowało im kadłuba. To samo sprawdzałem w Rzucewie obserwując półwysep helski. Odległość w linii prostej w najbliższym punkcie to min. 5km, a widziałem linię brzegową i drzewa na całej długości półwyspu (siedziałem ok 1m nad poziomem morza).
    3.. Zdarza się że podczas dnia można zauważyć księżyc (http://www.google.com/imgres?imgurl=http://www.thefloridastandard.com/files/2013/09/sun-moon-display.jpg&imgrefurl=http://www.thefloridastandard.com/2013/09/23/the-sun-and-the-moon/&h=282&w=354&tbnid=OxbwMwYbr59joM:&docid=d-xGjBAv-tLanM&ei=I0H7VZyhBMm3acTGtoAJ&tbm=isch&ved=0CCoQMygOMA5qFQoTCNy-pbWR_8cCFclbGgodRKMNkA). Wg naukowców księżyc świeci światłem odbitym (od słońca). Odbitym, to znaczy promienie powinny padać na niego idealnie pod kątem 90°, a jego tylna część powinna być niewidoczna. Dlaczego więc cały jest widoczny w tym przypadku? Odpowiedz jest bardzo prosta:
    „A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; 15 aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak. 16 Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. ” Rdz 1.
    Nie daj się zwieść kolego. Da się Ciebie jeszcze uratować :)

  4. Wg naukowców Ziemia obraca się z prędkością liniową 1600km/h, a wokół Słońca z prędkością 30km/s. Potrafisz sobie wyobrazić taką prędkość? Dlaczego nie odfruniemy
    Ponieważ przyspieszenie odśrodkowe, generowane przez ruch obrotowy Ziemi wokół własnej osi, to zaledwie 0,34% przyspieszenia Ziemskiego, a to oznacza, że planeta przyciąga nas grawitacją prawie 300 razy mocniej, niż chce nas z niej zrzucić na skutek ruchu obrotowego. Z kolei przyspieszenie odśrodkowe, które generuje ruch Ziemi na orbicie, wynosi 0,06% przyspieszenia Ziemskiego. Czyli Ziemia przyciąga nas ponad 1600 razy silniej, niż chce „zrzucić” ruchem po orbicie.

    A co z takim razie utrzymuje chmury? Jakoś nie zauważyłem żeby chmury poruszały się z prędkością 1600km/h. Poruszają się raczej z prędkością aktualnie wiejącego wiatru na danej wysokości.
    Co jest absolutnie normalne, bo atmosfera ziemska porusza się razem z całą planetą wokół jej osi. :)

    1. Widziałeś kiedyś słońce za chmurami, gdy promienie słoneczne przebijają się przez nie jak np na tym zdjęciu? http://www.widoczki.com/widoczki/2/promienie-chmury-slonca.jpeg Przeciągnij proste linie po tych promieniach a znajdziesz źródło światła. Nadal sądzisz że Słońce oddalone jest od nas o 150mln kilometrów jak podaje nam nauka?
    Oczywiście, bo obserwowany w ten sposób „szeroki” kąt pomiędzy promieniami jest pozorny, a nie rzeczywisty, i wynika z zasad perspektywy. Aby się o tym przekonać wystarczy popatrzeć na zdjęcie autostrady, na którym wszystkie krawędzie i namalowane linie zdają się zbiegać w jednym punkcie pod różnymi kątami i tworzą „trójkąty”. W rzeczywistości zaś, z czego każdy sobie zdaje sprawę, wszystkie te linie są względem siebie równoległe i nigdzie się nie spotykają. Tak samo jest z promieniami słonecznymi: Gdybyśmy popatrzyli na ich przebieg z miejsca położonego nad nimi w odpowiednio dużej odległości, to okazało by się, że są one względem siebie RÓWNOLEGŁE.

    2. Pisałeś że byłeś nad morzem i robiłeś zdjęcia. Miałem to samo tego lata. Będąc we Władysławowie, można oglądać statki płynące po trasie Gdynia – Rostock. Robiłem im zdjęcia na zoomie x50. Oglądałem w domu dość dokładnie i nie zauważyłem aby brakowało im kadłuba.
    A masz jakieś zdjęcia statków, które są ledwie widoczne na horyzoncie? Im się przyjrzyj. Na pewno znajdziesz taki, którego widać zaledwie kawałek. Zresztą, daję ci zbliżenie zdjęcia, które sam zrobiłem (przepraszam za jakość, ale miałem wtedy aparat o małej matrycy, a to jest wycięty jego fragment) – widać zaledwie maleńki fragment kadłuba wystający nad linię horyzontu w postaci ciemnoszarej kreski nad wodą. Jak wysoki jest kadłub w rzeczywistości widać na tym zdjęciu. Proste obliczenie z wykorzystaniem proporcji wskazuje, że prawie 2/3 kadłuba schowało się za horyzont w momencie wykonywania zdjęcia.

    To samo sprawdzałem w Rzucewie obserwując półwysep helski. Odległość w linii prostej w najbliższym punkcie to min. 5km, a widziałem linię brzegową i drzewa na całej długości półwyspu (siedziałem ok 1m nad poziomem morza)
    Po pierwsze, to z Rzucewa w linii prostej do najbliższego fragmentu półwyspu helskiego jest 8 kilometrów. Natomiast przyjmując, że miałeś linię wzroku na wysokości 2 metrów nad poziomem morza (1 metr gruntu + 1 metr od położenia tylnej części ciała do linii wzroku), to byłeś linię horyzontu miałeś odległą o 14 km. Czyli widziałeś plażę w Jastarni, która jest w takiej odległości, a nie na „całej długości półwyspu”.

    3.. Zdarza się że podczas dnia można zauważyć księżyc (). Wg naukowców księżyc świeci światłem odbitym (od słońca). Odbitym, to znaczy promienie powinny padać na niego idealnie pod kątem 90°, a jego tylna część powinna być niewidoczna. Dlaczego więc cały jest widoczny w tym przypadku?
    Bo to zdjęcie to pic na wodę i fotomontaż. Możesz łatwo się o tym przekonać wykonując przez miesiąc regularne obserwacje księżyca na niebie. Gwarantuję ci, że NIGDY nie zobaczysz na niebie tego, co pokazał autor tego fotomontażu.
    Latem, mając nieco szczęścia, można zobaczyć wschodzący Księżyc w okolicach pełni w momencie, kiedy Słońce zachodzi (albo zachód takiego Księżyca o wschodzie Słońca), ale NIGDY nie zobaczysz zachodzącego Słońca i znajdującego się obok takiego Księżyca.

    A co do Biblii, to ja nigdy nie mówiłem, że Bóg nie stworzył świata, więc nie masz mnie co przekonywać do porzucenia poglądów, których nie wyznaję.

    1. Wtrącę się, bo prosiłam, abyś wstrzymał się od elaboratów Rembov, zwłaszcza w tematach, które już były omawiane wcześniej, a Ty próbujesz powracać do nich jak bumerang, forsując punkt widzenia, którego nie potwierdzają obserwacje.

      1. Bianko, jeżeli chcesz abym ja nie pisał elaboratów, to może wymagaj tego od wszystkich komentujących?
        A poza tym, to wszystko, co opisałem, to są właśnie obserwacje lub obliczenia, które KAŻDY może wykonać. A one, niestety, PRZECZĄ tezie o płaskiej Ziemi. Z kolei do tych „już omawianych” rzeczy wrócił Anonymous. Ja jedynie wskazałem błędy w jego tekście za pomocą chociażby zdjęć i wyników obliczeń.

        1. Rembov, na moim blogu są prezentowane materiały, których celem jest skłonienie do zrewidowania teorii i informacji, które były sukcesywnie wtłaczane w ramach tak zwanego populistycznego procesu edukacyjnego i są dalej podawane do wierzenia, jako ‚naukowe’, pomimo i wbrew temu, co podpowiada zdrowy rozsądek i obserwacje, każdemu zdolnemu do wyciągania wniosków z otaczającej rzeczywistości.
          Równocześnie materiał tu prezentowany, ma na celu promować prawdę objawioną w Słowie Bożym, bo ku niej właśnie powinien się skłaniać każdy chrześcijanin, aczkolwiek osoby, które nie skłaniają się do wiary chrześcijańskiej również zauważają to samo, co objawia Biblia, poprzez obserwacje, gdyż świat został tak stworzony przez Stwórcę, że można Go poznać w Jego dziełach, jak jest napisane w 1 rozdziale i 20 wersecie listu do Rzymian: Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę,(..)

          W związku z powyższym, przyjmij do wiadomości, że ten blog nie jest miejscem do promowania tutaj z uporem i ciągle od nowa teorii – z którymi przecież wszyscy, którzy uczestniczyli w przymusowym procesie edukacyjnym byli zobligowani się zapoznawać, jako z nienaruszalnymi filozoficzno-religijnymi aksjomatami, i które ciągle są promowane jako te, w które wypada wierzyć, aby było naukowo, pomimo, iż takowe nie są.

          Reasumując, masz niezbywalne prawo do własnych przemyśleń i poglądów, natomiast ja nie wymagam od Ciebie dyżurowania na moim blogu.

          1. Moja droga, w tym kraju mamy wolność wypowiedzi, więc każdy ma prawo skomentować to, co tutaj wypisujesz. Także przez prezentację materiałów i wyników obliczeń, które ZAPRZECZAJĄ temu, co sobie wymyśliłaś. A to, że one potwierdzają to, co podaje nauka na temat kształtu Ziemi i Układu Słonecznego, to już nie moja wina. :D
            ——————
            Odpowiadam:
            Rembov, tak się składa, że ja już miałam możliwość przetestowania tej ‚wolności wypowiedzi’, zarówno na forum PClab, jak i na forum Protestanci. Jest takie adekwatne powiedzenie, które mogą pamiętać osoby mojego rocznika, bo powstało w czasach, gdy granice wolności wypowiedzi były ustalane przez zgodność; z na owe czasy ‚jedynie słuszną’ doktryną – socjalistyczno-komunistyczną, cytuję: jeśli kto chce się czuć wolny, niech nie napina smyczy.
            Oczywiście to nie Twoja wina Rembov, że świat tak właśnie funkcjonuje, ale można przynajmniej próbować ‚ponapinać smycz’, aby się dowiedzieć, czy i która, aktualnie obowiązująca doktryna, nie jest przypadkiem z puli tych, które mają za zadanie usilnie (czytaj: na siłę) trzymać po ‚właściwej’ stronie muru..

    2. Salam alejkum.
      Cieszę się że „naukowo” wszystko mi wyjaśniłeś, ale wybacz, nauka nie robi na mnie już wrażenia. Mam po prostu dosyć tego powszechnego, otaczającego nas kłamstwa, a Ziemia jako kula po prostu nie pasuje do opisu stworzenia świata. Dodawałem niedawno komentarz, ale chyba wystąpił jakiś błąd, mam więc nadzieję że się nie powtórzę.
      W filmie Men in Black jest ciekawa rozmowa Willa Smitha i Tommi Lee Jones’a: „1500 lattemu wiedzieli, że Ziemia jest środkiem Wszechświata. 500 lat temu, że jest płaska. A 15 minut temu ty wiedziałeś, że jesteśmy tu sami. Pomyśl, co będziesz wiedział jutro”. Dlaczego nie użyto słowa „myśleli” a „wiedzieli”? Przypadek? :)
      Poza tym nie wierzę żadnym syjonistycznym organizacjom typu NASA, więc wszelkie kosmiczne podróże, ratowanie ludzkości przez zbliżającymi się klęskami, poszukiwanie nowych planet zdolnych do zamieszkania mogą sobie darować :) Czekam na przylot kosmitów, naszych fałszywych „zbawców” (Chuck’a Misslera wygoogluj, a dowiesz się więcej na ten temat).
      Nie znam twych intencji Rembov i nie zamierzam Cię oceniać. Nie chcę Ci też niczego narzucać. Nie zmienię też swoich poglądów i dobrze mi z tym, więc jeśli jesteś tu po to by siać zamęt, to może być ciężko Ci coś osiągnąć. Bóg ma plan wobec każdego z nas. Ja codziennie doświadczam czegoś niezwykłego, za co mu serdecznie dziękuję. Tobie życzę tego samego. Pozdrawiam

      1. Cieszę się że „naukowo” wszystko mi wyjaśniłeś, ale wybacz, nauka nie robi na mnie już wrażenia.
        „Nauka” w moim komentarzu to było wykorzystanie wzoru na przyspieszenie odśrodkowe i skorzystanie z proporcji. Reszta to zwykłe obserwacje, które sam możesz zrobić.

        Ziemia jako kula po prostu nie pasuje do opisu stworzenia świata.
        Intrygująca teza w świetle faktu, że Pismo Święte nie zajmuje się opisem kształtu Ziemi.

        W filmie Men in Black jest ciekawa rozmowa Willa Smitha i Tommi Lee Jones’a: „1500 lattemu wiedzieli, że Ziemia jest środkiem Wszechświata. 500 lat temu, że jest płaska. A 15 minut temu ty wiedziałeś, że jesteśmy tu sami. Pomyśl, co będziesz wiedział jutro”. Dlaczego nie użyto słowa „myśleli” a „wiedzieli”? Przypadek?
        Owszem. Tekst po prostu fajnie pasuje do akcji filmu, ale zawiera błędy, bo to, że Ziemia NIE jest płaska wiemy już od starożytności.

        Poza tym nie wierzę żadnym syjonistycznym organizacjom typu NASA
        Co ma piernik do wiatraka? Ja ci wskazałem na proste fakty, które zaprzeczają „dowodom” na płaskość Ziemi przez ciebie zaprezentowanym. Takie teksty pokazują jedynie, że nie jesteś w stanie ich obalić. :)

        Nie zmienię też swoich poglądów i dobrze mi z tym
        Jeżeli mimo tego, że fakty przeczą twoim poglądom, nie chcesz ich zmienić, to nie wygląda to najlepiej. :(

        1. Biblia objawia INNY model ziemi, niż ten promowany przez współczesną tak zwana naukę.
          Uważni Czytelnicy już się na moim blogu doczytali tych cytatów, które o tym fakcie, w Biblii informują.
          Do tego dochodzą obserwacje, które każdy może dokonywać samodzielnie, a które potwierdzają, że ziemia nie jest sferą-kulą, ale płaszczyzną.

    3. Rembov „3.. Zdarza się że podczas dnia można zauważyć księżyc (). Wg naukowców księżyc świeci światłem odbitym (od słońca). Odbitym, to znaczy promienie powinny padać na niego idealnie pod kątem 90°, a jego tylna część powinna być niewidoczna. Dlaczego więc cały jest widoczny w tym przypadku?
      Bo to zdjęcie to pic na wodę i fotomontaż. Możesz łatwo się o tym przekonać wykonując przez miesiąc regularne obserwacje księżyca na niebie. Gwarantuję ci, że NIGDY nie zobaczysz na niebie tego, co pokazał autor tego fotomontażu.”

      Psalm 118:8 „Lepiej ufać Panu niż polegać na ludziach.”

      Zdjęcia z 04.11.2015
      księżyc 1
      księżyc 2
      księżyc 3

      Jutro możesz zaobserwować to samo, ale lepszy efekt zobaczysz za ok. 3 tygodnie.
      ———-

      Moja uwaga: pliki już się otwierają!

    4. Rembov, pozwól że zacytuję Twe mijanie się z prawdą.
      „Gwarantuję ci, że NIGDY nie zobaczysz na niebie tego, co pokazał autor tego fotomontażu.”

      „Lepiej ufać Panu, niż polegać na ludziach”.
      Psalm 118:8

      To zdjęcia wykonane kilka dni temu. Sam też możesz to zaobserwować, coś pewnie nie chcesz.
      Księżyc1
      Księżyc2
      Księżyc3

  5. Moja droga, nie patrz na innych, tylko na siebie. Płaczesz, że na forach nie ma wolności wypowiedzi, ale jakie to ma znaczenie dla tego, jak ty postępujesz? Skoro uważasz, że źle tam postąpiono, to wybij się nad tamtych ludzi i nie wprowadzaj cenzorskich zapędów u siebie. :)

    1. Rembov, bez przesady, miałam już próbkę tego, co potrafisz, na forum Protestanci, ja nie mam tyle czasu na polemiki z Tobą, a stanowisko, które prezentujesz jest wszystkim znane, bo od dziecka jest nam wdrażana ta teoria na temat ‚wszechświata’, dlatego nie widzę potrzeby, aby tutaj omawiać takie stanowisko ponownie .

  6. Witam wszystkich.
    Strasznie ciężko czyta mi się wpisy osób, które mając mizerne pojęcie o fizyce próbują w prosty sposób wyjaśnić skomplikowane zjawiska. To tak nie działa. Prawa fizyki działają nie zależnie od tego czy chcecie ziemię kulkę czy płaską. (..)
    Edytowane przez Biankę.

    Odpowiedź od Bianki:

    Witaj Tomku,
    (mała dygresja- ponieważ na moim blogu ja jestem Gospodarzem ( albo Gospodynią, gwoli ścisłości), to ja tutaj mogę ‚ witać wszystkich’. Nie trzeba się też do mnie zwracać per ‚wy’, bo występuję we własnym imieniu, jako osoba liczby pojedynczej).
    Zachęcam do szczegółowego zapoznania się z treścią mojego bloga, wtedy znajdziesz m.innymi adnotację, że mój blog nie służy prezentowaniu teorii heliocentrycznej, dodatkowo informuję, że nie będę upubliczniała twierdzeń, wywodzących się z tejże teorii, przemycanych w formie komentarzy, dlatego Twój komentarz nie został opublikowany. Blog ma charakter głownie informacyjny a nie polemiczny.
    Z treści Twego wpisu wynika, że musisz być dopiero na początku swoich poszukiwań, bo najistotniejsze zagadnienia, które udowadniają, że ziemia nie jest wirująca kulą, zostały na moim blogu zaprezentowane, a w skondensowany sposób zebrane, w poleconym przeze mnie na blogu filmie, pt. : Historia Płaskiej Ziemi’ ( film nie jest mojego autorstwa) Jest też założone forum, gdzie możesz prześledzić w/w zagadnienia. Ponieważ w swoim komentarzu wyraziłeś chęć poznania dowodów ( przynajmniej jednego) na to, że ziemia jest płaska, polecam opracowanie pt.: 200 dowodów na to, ziemia nie jest kulą, link do opracowania znajdziesz tutaj: http://forumplaskaziemia.pl/showthread.php?tid=8 ( znajduje się tez na moim blogu). Magnetyzm płaskiej ziemi omawiany jest tam w punkcie 106-107-108.
    W ramach odpowiedzi na Twoje wezwanie do ‚liczenia’, zachęcam do wysłuchania sondy ulicznej, na temat płaskiej ziemi i omówienia czym jest nauka naturalna, to znaczy taka, która wynika z doświadczeń i testów, które można powtarzać, oraz opieranie się na naturalnych zmysłach, z którymi człowiek się rodzi i może badać i testować świat fizyczny, taki, jaki jest on w rzeczywistości, bo wtedy możemy się dowiedzieć o jego prawdziwym kształcie i to czy jest ruchomy, czy stabilny. Natomiast matematyka to język , w którym można mówić prawdę , ale można też kłamać, a interpretacja wyniku jest zależna od wstępnych założeń ( przykładowo założenia Eratostenesa).
    https://www.youtube.com/channel/UCvswlgeHodOejVN21TWweLw , https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=S9-c-P8EJKk
    Tak więc jeśli rzeczywiście szukasz dowodów, które zaświadczają o kształcie ziemi, znajdziesz je.

    Życzę Ci wytrwałości i determinacji w poszukiwaniu prawdy o naszym świecie, bo bez nich umysł indoktrynowany od wczesnego dzieciństwa, nie ma szans wyrwać się z kłamstwa. Po to został wprowadzony obowiązkowy wieloletni system edukacyjny, wzmacniany przez wszechobecną propagandę pseudonauki, której celem jest tak wytrenować i ukierunkować ludzką wyobraźnię, aby goniła za mrzonkami kosmicznych podróży, a finalnie aby przygotować ludzkość na ‚spotkanie z tak zwanymi obcymi’. Ten wielowiekowy plan zaczyna się realizować na naszych oczach.

    1. Przychodząc

      ———
      Od Bianki: ten post nie jest edytowany, został wysłany pomyłkowo przez Autora.

  7. Witam się przychodząc w gości, witam się ze wszystkim, którzy poświęcają swój czas czytając mój wpis. Jesteś gospodynią tego bloga, więc z Tobą też się witam. Pisząc „wy” mam na myśli wszystkich, którzy identyfikują się z Twoją myślą zawartą we wpisach. Tyle co do wstępu.
    Zapoznałem się z opracowaniem o 200 dowodach… i już mam kilka przemyśleń.
    Prawda ma to do siebie, że pozostaje prawdą niezależnie od przekonań. Ja nie mam zamiaru przekonywać nikogo do ziemi płaskiej czy kulistej, a jedynie punktuję nieprecyzyjne lub błędne stwierdzenia bez względu czy mówią to zwolennicy PZ czy HC.
    Nie dopuściłaś tego komentarza więc zakładam, że nie dopuścisz też innych, które popełniłem. Testowanie twierdzeń polega na sprawdzeniu ich działania w różnych warunkach. Jeśli coś jest podawane jako dowód na PZ powinno odnosić się tylko do PZ. Jeśli przeprowadzenie takiego doświadczenia w obu układach daje identyczne wyniki to nie może być dowodem.
    Zakładam, że tak jak i ja, próbujesz dociekać prawdy, jednak ty założyłaś wynik już na samym początku, a ja jestem otwarty i wnioski wyciągnę pod koniec tej drogi.
    Doświadczenia, które zaproponowałem może przeprowadzić każdy, a uzyskane wyniki wymagają wyciągnięcia wniosków. To jest dokładnie to, do czego próbujesz mnie przekonać mówią o nauce naturalnej. Własne doświadczenia, własne obserwacje i własne wnioski. Badasz świat fizyczny i opisujesz go. Język matematyki jest precyzyjniejszy niż słowa, bo cóż znaczy, że coś jest szybsze a coś wolniejsze? Podanie prędkości zapisanej liczbami broni się samo. Zresztą przyznaj sama, że to co zaproponowałem nie było obarczone skomplikowaną matematyką.
    Możesz być pewna, że jeśli uda mi się znaleźć dowód na płaską ziemię to go opublikuję.
    Pozdrawiam,
    Tomek
    ———————–
    Odpowiedź od Bianki:

    Witam ,Tomku,
    – twierdzisz, że zapoznałeś się z opracowaniem : 200 dowodów (na to, że ziemia nie jest kulą, masz już ‚kilka przemyśleń’, ale pod koniec swej wypowiedzi stwierdzasz, cytuję: ‚Możesz być pewna, że jeśli uda mi się znaleźć dowód na płaską ziemię to go opublikuję’, co de facto oznacza, że właśnie dajesz znać do publicznej wiadomości ( wybierając do tego mój blog), że żaden z tych 200 dowodów nie jest tym, który w Twoim rozumieniu, przemawiałby za płaskim kształtem ziemi.

    Napisałeś, cytuję: ‚Zakładam, że tak jak i ja, próbujesz dociekać prawdy, jednak ty założyłaś wynik już na samym początku, a ja jestem otwarty i wnioski wyciągnę pod koniec tej drogi.’
    Zgadzam się, że ‚prawda pozostaje prawdą, niezależnie od przekonań’ , ale ponieważ wszyscy mieliśmy wtłoczony model heliocentryczny do głów, odkrywanie prawdy wygląda tak, jak sięgnięcie po ‚czerwoną pigułkę Morfeusza‚, – taki impuls do wybudzenia ze snu, do odprogramowania z indoktrynacji, której byliśmy poddawani latami, zaczynasz widzieć to, czego nie mogłeś zobaczyć wcześniej, aż wiesz już wystarczająco, żeby nie móc i nie chcieć się cofać.

    Taką ‚czerwona pigułką‚ może okazać coś, na co patrzyliśmy od dawna, ale nie wiedzieliśmy ,co to naprawdę oznacza.

    Na przykład woda: jak to widzimy gołym okiem zawsze tworzy płaską powierzchnię, dążąc do wypoziomowania w obrębie zbiornika, który sobą wypełnia, czy to jest szklanka, czy basen, jezioro, czy morza. Nie uczy się w szkołach, ani na uniwersytetach, co to oznacza, ale gdy już dotrze do obserwatora prawda tego dowodu, już samo to staje się dla niego jasne, że ziemia kulą być nie może, skoro z obserwacji wynika, że woda nie formuje swojej powierzchni inaczej, niż tworząc płaską taflę, bez względu na ukształtowanie dna, a więc nie tworzy ‚krzywizny’ na swojej powierzchni, zawsze będąc płaska.

    Nota bene, domniemanej krzywizny nigdzie nie wykryto. I jeśli chciałbyś użyć matematyki, to w tym przypadku, najlepszym dowodem matematycznym będzie badanie, w jakiej odległości powinny/nie powinny być widoczne obiekty, gdyby ziemia rzeczywiście była kulą, według pitagorejskiego modelu ziemi-kuli. I to jest druzgocąca matematyka dla modelu ziemi kuli, gdyż liczne doświadczenia pokazały, że widać to, czego już nie powinno być widać w żadnym razie, gdyby ziemia była kulą, bo te obiekty znajdowałyby poza krzywizną ziemi. ( To jest też minus dla teorii Eratostenesa, o ile o ten przypadek Ci chodziło w doświadczeniu z identycznymi wynikami).

    Oscylowanie wokół teorii ziemi-kuli to powielanie błędu Eratostenesa, (a tym jest to, do czego de facto próbujesz namawiać w każdym ze swoich postów).
    Dlatego też, Twoja deklaracja, cytuję: ‚Ja nie mam zamiaru przekonywać nikogo do ziemi płaskiej czy kulistej, a jedynie punktuję nieprecyzyjne lub błędne stwierdzenia bez względu czy mówią to zwolennicy PZ czy HC.’ – w świetle powyższego brzmi niespójnie z Twymi propozycjami.

    Poza takimi naocznymi dowodami, mamy jeszcze informacje, które dyskredytują cały ten sfabrykowany ‚kosmiczny’ przemysł, bo przecież nie ma prawdziwych zdjęć ziemi-kuli! To wstrząsające, tak samo, jak prawda o kłamstwie ‚lotu na księżyc’. Czy dotarłeś do takich informacji i czy już nad tym zastanawiałeś, do jakich konkluzji to prowadzi? Rozumiem, że początkowo można mieć wątpliwości, to wstrząs odkrywać, że żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości, oraz odkrywać, jakie mają motywy ci, którzy fabrykują dla nas to zaplanowane, perfidne oszustwo. Początkowo, to znaczy w chwili, gdy się po raz pierwszy usłyszy termin: ‚ziemia jest płaska’, bo nasze umysły zostały sformatowane do wizerunku ziemi-kuli. Tak więc to brzmi w pierwszej chwili absurdalnie, ale gdy po tym pierwszym szoku zdecydujesz się przeanalizować fakty, to prowadzą one jedne za drugimi, do odkrywania prawdy, a to się wiąże z odrzuceniem fałszywej teorii raz na zawsze.

    Tomku, nie chcę Cię pozostawiać w przekonaniu, że nie publikując każdego z Twych postów, chce Cię zdyskredytować jako osobę. Cieszy mnie każdy Gość i cieszę się również z Twoich odwiedzin, a ponieważ mój blog ma określony charakter, co mam nadzieję już jasno sprecyzowałam, tak więc to, jak i czas, który mogę poświęcić blogowi ogranicza w dużym stopniu możliwość prowadzenia konwersacji. Zachęcam Gości mojego bloga do samodzielnych poszukiwań, mając przy tym nadzieję, że któryś z tematów tu poruszanych stanie się taka ‚czerwoną pigułką’, ‚impulsem do przebudzenia’, i wyruszenia w drogę poszukiwania prawdy o świecie i jego Stwórcy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>